Patrzysz na posty wyszukane dla hasła: Przepuklina kręgosłup





Temat: Rehabilitacja- sprawdzone miejsce dla Wrony i nie
Rehabilitacja- sprawdzone miejsce dla Wrony i nie
Dziewczyny,
Podaję namiary na naprawdę bardzo dobrą klinikę ortopedyczno -
rehabilitacyjną dla dzieci. Państwową!!! Poniżej pozwoliłam sobie wkleić
zakres działalności i link do ich strony. Jest to miejsce przyjazne dzieciom
i mamom. Wiem z własnego doświadczenia. Lekarze są mili, przyjaźnie
nastawieni i kompetentni (z drobnymi wyjątkami, ale... ). Z tego co pamiętam
były też tam maluchy z zaburzeniami neurologicznymi.
Jeśli któraś z Was będzie potrzebowała dokładniejszych informacji -piszcie. Ja

www.klinika.net.pl
Schorzenia kręgosłupa:
Boczne skrzywienia kręgosłupa (skoliozy) - idiopatyczne, wrodzone,
neuromięśniowe, układowe
Wrodzone i nabyte kyfozy i kyfoskoliozy
Wrodzone wady wewnątrzkanałowe
Kręgozmyki
Nowotwory przerzutowe i pierwotne
Złamania kręgosłupa
Choroba dyskowa
Zmiany zwyrodnieniowe (spondyloartropatie)
Choroby neuromięśniowe
Atrofie rdzeniowe
Dystrofie mięśniowe
Polineuropatie
Miopatie
Jałowe martwice kości, (m.in. choroba Perthesa)
Mózgowe porażenie dziecięce i pourazowe dysfunkcje systemu nerwowego
Deformacje narządu ruchu w przepuklinach oponowo-rdzeniowych
Wrodzone i nabyte wady kończyn
Wrodzona dysplazja i zwichnięcie stawu biodrowego
Wrodzone wady stóp
Wrodzone niedorozwoje kończyn
Nierówności i deformacje kończyn
Zmiany zwyrodnieniowe i zniekształcenia stawów, zwłaszcza stawu biodrowego i
kolanowego
Choroby układowe
Nieswoiste i swoiste zapalenia kości i stawów
Osteoporoza
Do tego rehabilitacja dzieci z porażeniem mózgowym
pozdrawiam
Andzia





Temat: Jak leczyć - Torbiele Tarlova?
Witaj Jacku
Bardzo proszę Cię o pomoc. Mam 35 lat, ogromny ból i oczywiście 2 torbiele (tak
wię witam wszystkich ponieważ poraz pierwszy jestem u Was na forum)
Opiszę Ci mó rezonans:"Zwężenie przestrzeni miedzykręgowej na poz L4-L5 ze
zmianami degeneratywnymi w krążku miedzykręgowym oraz drobnymi osteofitami na
krawędziach trzonów.Zmianom zwyrodnienowym towarzyszy niewielka,
podwięzadłowa,centralno-dwuboczna przepuklina jądra miazdżystego, uciskająca
przednią ścianę worka oponowego. Na pozostałych poziomach nie stwierdza się
wypiklin jader miaż. w kierunku kanału kręgowego.Obustronne torbiele Tarlova do
12 mm w odc. krzyzowym kregosłupa na poz. S2.Stożek rdzeniowy i włókna ogona
końskiego w obrazie MR prawidłowe."Pół roku leczono mnie na wypadnięty dysk
-ortopeda+ zabiegi rehabilitacyjne+chiropraktyk-bez leków (a ja wyłam z bólu).
W styczniu zrobiłam prywatnie MR i wyszło co wyszło. Neurochrurg (w Poznianu)
powiedział że nic nie moze zrobić bo tego się nie operuje-dostała tylko
leki.Opisał to tak "Nie stwierdza się ucisku na korzenie nerwowe i nie ma
wskazań do operacji.W badaniu reurologicznym nietypowy ból w plecach. Nie
stwierdzam objawów rwy kulszowej"Nadal leczenie zachowawcze". Skonsultowała to
także z innym Neuroch. ( w Puszczykowie-szpital były kolejowy-bo stąd
pochodzę)-potwierdził tę diagnozę-Brak wypadniętego dysku i dlatego nie może
mnie operować ( na ten dysk) a torbieli nie wolno operować, bo kiedyś próbowali
i ludzie czuli się o wiele gorzej po niż przed. Dlatego też dostałam też mnóstwo
leków przeciwbólowych, przeciwzapalnych, odwadniających oraz + uzupełnienie
witamin + zabiegi rehabilitacyjne. Leczę się od początku stycznia u tego pana
dr.Zobaczymy jak bedzie dalej. Na razie jestem "dużo najedzona"lekami i trochę
mniej boli.Nauczyłam się wstawać z łóżka, kłaść na nie, siedzieć i chodzić
inaczej.Cały czas uważam na każdy mój ruch. Proszę czy możesz mi w jakiś sposób
pomóc.Bóle mam w plecach -dolny odc. kręgosłupa do samego dołu, nie mogę
siedzieć tak boli kość ogonowa, prawa noga to byłaby cała chistoria ból
promieniujący od kręgosłupa do pośladka, do biodra, po ukosie po wewnętrznej str
do kolana, zawijający pod spód kolana, od czsu do czsu promieniujący do duzego
palca. To samo zaczyna sie pomału z lewą nogą-na razie biodro+ kłujący ból w
pachwinie. Czasami uda muszę mieć złączone bo z bólu nie mogę dać zadnego
kroku> A pracować trzeba ( trzeba pracować aby mieć pieniądze na leczenie!).
Proszę zobacz mój opis MR jeśli to możliwe odpisz mi co o tym sądzisz.Z góry
sedrecznie dziekuję i pozdrawiam
Grazyna





Temat: dretwienie reki
Mogę się zgodzić z przedmówczynią, jakkolwiek aby stwierdzic dokładnie co ci dolega najlepiej byłoby wykonac 2 badania: USG nadgarstka i rezonans magnetyczny kręgosłupa szyjnego. Jeśli drętwienie ręki utzrymuje się juz od kilku mieisięcy radze nie zwlekać i udać sie na badania i po porade lekarską do neurochirurga.
Osobiscie jestem rok po operacji wstawienia implantu do kręgosłupa szyjnego. Mogę tylko opisać jakie Ja miałam dolegliwości: drętwienie lewej ręki - a konkretnie 3 palców od najmniejszego po środkowy, ból między łopatką (lewą) i kręgosłupem (myślałam ze to nerwobóle), przez całą lewą rękę (jakby zbite pasmo mięśni). Bóle były na tyle silne, ze w pierwszym okresie po wypadku (chodziłam na aerobic , posliznęłam sie , upadłam i głowa mi poleciała jakos krzywo) nie byłam w stanie sypiać i normalnie funkcjonować, nie byłam w stanie utrzymać w lewej ręce, kubka czy solniczki.
Po kilku mieisącach chodzenia do ortopedów i kilku rehabilitacjach (min wyciąg trakcyjny) udałam sie w końcu do neurologa który skierowal mnie na rezonans i tu okazało sie ze mam przepuklinę w kręgosł. szyjnym na poziomie C5-C6 ( bardziej do lewej strony) stad odrętwienia lewej dłoni. Skierowano mnie na konsultację do neurochirurga, bo ani ortopeda ani neurlog nic tu nie poradzi. Konsultowałam swój przypadek z 5 lekarzami neurochirurgii min ze szpitala na Banacha i Szaserów. Ostatecznie zdecydowałam się na konsultacje u prof. Podgórskiego ,szpital na Szaserów, który potwierdził wcześniejsze opienie lekarzy - a mianowicie że potzrebna jest operacja. I tak w lutym zeszłego roku poddana zostałam operacji usunięcia starego, "chorego" dysku i wstawienia implantu (operował mnie dr. Wilk)
W szpitalu na Szaserów , po operacji, spotkałam sie z ludźmi z podobnymi schorzeniami i tu - ważne - nie każdy musiał być poddawany operacji. W wielu przypadkach wystraczy odpowiednia rehabilitacja. Ponad to proponuję na co dzień oszczędzać sie - dopóki nie zostanie zdjagnozowana przyczyna odrętwień. Nie dźwigać, nie skakac i choć łatwo mówic - nie dstresować sie zbytnio. kazdy stres powoduje napięcie mięśni, które niezlaeżnie jakie ma sie schorzenie poteguje dodoatkowo bóle. A po co faszerować sie ketonalem i innymi specyfikami?
pozdrawiam
Kasia



Temat: przepuklina mózgowo-rdzeniowa...
isica napisała:

> hello
> dziękuję za odpowiedź. chodziło mi o to, czy dziecko z tą wadą ma szanse
> przeżyć. teraz wiem, że tak. mi lekarze powiedzieli, że nie ma najmniejszej
> szansy... dranie!

Ma szanse jak najbardziej. Chyba, ze jest to wyjatkowo skomplikowany rozszczep.
Wszystko zalezy od tego w jakim miejscu kanal rdzenia kregowego sie nie domyka.
w kazdym razie radze skontaktowac sie z lekarzami specjalizujacymi sie w
patologii ciazy (domyslam sie, ze stwierdzono przepukline w ciazy).
Rozszczep kregoslupa w dzisiejszych czasach w znakomitej wiekszosci wypadkow
operuje sie z duzym powodzeniem. Rowniez wodoglowie - zakladaja dziecku
specjalny dren odprowadzajacy plyn mozgowo rdzeniowy do jamy brzusznej, dzieki
czemu unika sie ucisku na mozg, a co za tym idzie uposledzenia umyslowego. Dren
jest niewidoczny.
powiem tak: W wielu wypadkach udaje sie nie dosc, ze doprowadzic do pomyslnego
zamkniecia kanalu rdzenipwego, to jeszcze uniknac wielu powiklan ktore jeszcze
kilkanascie lat temu byly nieuniknione. Pozniej bywa roznie. Na ogol dziecko
pod wzgledem intelektualnym rozwija sie prawidlowo. Problemem moga byc pewne
niedowlady. Od czesciowego porazenia nerwow od_pasa_w_dol, co moze dac efekt w
postaci trudnosci w kontrolowaniu potrzeb fizjologicznych, po porazenie konczyn
dolnych, wowczas dziecko moze nie chodzic. Ale i z tym medycyna powoli sobie
daje rade. Poniewaz jest to najczesciej porazenie jednego typu miesni, bardzo
skuteczne sa tzw. ortezy (szyny) dzieki ktorym dziecko moze z powodzeniem
nauczyc sie chodzic. Generalnie z przepuklina mozg-rdzen. medycyna i
rehabilitacja daje sobie juz rade. Aczkolwiek, sa sytuacje w ktorych moze byc
trudniej, jak pisalam - wszystko zalezy gdzie kanal sie nie domknal.
wiem, ze w leczeniu rozszczepow (rowniez w trakcie ciazy) specjalizuja sie
lekarze z Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi.

Zycze powodzenia i mimo wszystko pogody ducha.
pozdrawiam serdecznie
acha




Temat: To w którym tygodniu jestem????????
Widzisz... nie wiem kiedy to nastąpiło,bo tak jak napisałam mam nieregularne cykle i nie mam pojęcia
kiedy mam dzień płodny. A kochaliśmy się bardzo często, więc trudno mi powiedzieć kiedy to
nastąpiło...
Co do lekarza, to ja mam swoja panią gin, która się mna zajmuje i nie mam do niej zastrzeżeń, chociaż
idealna nie jest, ale jest ok. Ale ona nie wykonuje USG, więc na USG byłam u innego (z resztą
polecanego) lekarza. Było to moje drugie USG, drugi lekarz i poraz drugi jestem niezadowolona...
Chociaż myślałam, że skoro jest polecony, to jest dobrym lekarzem. I może specjalistą jest dobrym i
zna się na tym co robi, ale pacjentki traktuje jak przedmiot... aby szybciej... już następna... Jedyne co
mi się w nim podobało, to to, że nie nazywał dziecka "płód", tylko mówił o nim "dzidziuś". I pokazał
gdzie ma pupę, nóżki, że wkłada rączkę do buzi To było słodziutkie!!! Zmierzył przeziernośc
karkową, ale o kości nosowej nie wspomniał, ani o przepuklinie pępkowej... ale widziałam, że oglada
maleństwo z każdej strony uważnie. I Orzekł na koniec, że wszystko jest jak najbardziej w porządku.
Może powinnam się była upominać o ta kość nosową i przepukline i rozszczep kręgosłupa, żeby tpo
opisał, ale jakoś mnie ten lekarz onieśmielał (był niesamowicie przystojny) a mój mąx z kolei nie
wiedział chyba jak się nazywa Był oszołomiony i wzruszony, aż go głowa rozbolała po tym
badaniu
W każdym razie ustawiłam sobie suwaczek po swojemu. Tak, żeby było tyle ile wychodzi od OM. Moja
lekarka musiała się walnąć w obliczeniach i wyszło jej, że termin porodu ma byc o 5 dni za późno.
Zwrócę jej na to uwagę




Temat: Prof. Religa: zaprzestanie karmienia Schiavo to...
Piotrze.
Pytasz, kto chciałby cierpieć i wciągać w te cierpienie rodzinę?
A następnie z lekarzy robisz sępów.
Rezultat twego postu jest taki, że to Ty uważasz, że skoro nie starczy dla wszystkich to nie dać nikomu.
Ja od 12 lat jestem częściowo sparaliżowany.
Państwo polskie zdominowane przez po bolszewickie sądy, które doprowadziły kraj do ogólnej korupcji i upadku moralnego, przez 12 lat odmawia mi wypracowanej renty z ZUS oraz renty i odszkodowania z PZU.
W wypadku komunikacyjnym, w którym doznałem urazu kręgosłupa szyjnego nie znaleziono mojej winy. Potwierdzono również, że wypadek należy zaliczyć jako wypadek przy wykonywaniu rzemiosła, ponadto posiadałem wszelkie ubezpieczenia, które opłacałem od wielu lat.
ZUS wybudował piękne siedziby w całej Polsce, a PZU rozdawało pieniądze na prawo i lewo.
Niestety dla mnie zabrakło.
Po 12 latach profesorowie nauk medycznych uznali, że umieram. Jest jeszcze możliwość wykonania operacji polegającej na usunięciu uciskającej centralnie rdzeń kręgowy przepukliny jądra miażdżystego i usztywnieniu kręgosłupa szyjnego w tym odcinku z powodu niestabilności.
Niestety ZUS i PZU przy pomocy swoich lekarzy orzeczników, a następnie skorumpowane sądy przy pomocy biegłych lekarzy sądowych uznają mnie za zdrowego i zdolnego do pracy kierowcy TIR-a.
Nic ich nie obchodzi, że instytuty medyczne uznały mnie kilka lat temu za kalekę i z tego powodu odebrano mi prawo jazdy.
Jak zatem mam wykonać operację?
Od 5-ciu lat uznawany jestem za zdrowego, a prokuratura przy pomocy policji postanowiła mnie zamordować w więzieniu za mówienie i pisanie prawdy.
Czy nie jest to eutanazja?
Czy uważasz, że MOPS powinien mi odmówić tych 300,00 PLN i dać mi zdechnąć z głodu tak jak tej kobiecie?
Ja też jestem już nie przydatny i uważany (przez sądy) za idiotę.




Temat: Jak leczyć - Torbiele Tarlova?
Najgorsze jest to że jesteśmy traktowani jak oszuści,którzy na
zmyślonej chorobie próbują coś ugrać.Przekonałem się o tym
kilkakrotnie w zusie,a ostatnio u Pani neurolog biegłej sądowej
która wręcz krzyczała że to niepoważne jak można z byle powodu
zawracać komuś głowę!Na moje pytanie czy Pani doktor posiada również
przepukliny,skoro wie że to nic nie boli,stwierdziła że nie,. ale
jej mąż kiedyś miał. Ludzie chorują o wiele poważniej leżą w
szpitalach a tutaj tylko jakieś śmieszne torbiele które w dodatku
nie dają dolegliwości,to jest opinia większości lekarzy,opukanie i
stwierdzenie czy są zachowane odruchy . Niestety dotyczy to również
profesorów,moja wizyta u prof. Radka potwierdziła to o czym
przekonali się niektórzy uczestnicy tego forum.Z tym że wizyta u
profesora jest dosyć kosztowna i na pewno niczego pozytywnego nie
wniesie w naszym cierpieniu.Dowiedziałem się tylko tego że w razie
porażenia kończyn mam sie zgłosić do lekarza,zapytałem co robić
kiedy to tak boli,odpowiedział a po co brać tabletki ,można sobie
dodatkowo zniszczyć żoładek i wątrobę,lepiej nie brać.Wizyta trwała
kilka minut,koszt 200zł.Strach patrzeć w przyszłość,z osoby
pracującej zawodowo,po 27 latach jestem bez pracy,dzięki chorobie
kręgosłupa podziękowano mi za pracę ,zus przyznał 3miesiące
świadczenia rehabilitacyjnego po czym stwierdził że nie widzi żadnej
choroby.Obecnie czekam na odwołanie w sądzie i nic mnie już nie
zdziwi ,tylko tyle że mamy jakieś prawo odwołania i nic poza
tym.Potwierdzam te dolegliwości ,o których piszesz także o tym że
trzeszcza kolana i stawy,u mnie dodatkowo kłopoty ze zwieraczami-
torbiel na wys.L3,przepuklina S1.Pozostaje wyć do księżyca i
pogodzić się z losem,każdy następny dzień może przynieść nowe
dolegliwości.



Temat: forum Neurochir. juz" DZIALA"
Forum dyskusyjne - Neurochirurgia

Komentarze zamieszczone na forum.2p.pl są opiniami użytkowników forum.
Wydawnictwo Kwantum nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treść postów
zamieszczanych na stronach forum.2p.pl Zapoznaj się z treścią Notki prawnej

Działy | Tematy | Nowy temat | Szukaj | Odznacz >>
Tematy Autor Odpowiedzi Najnowsza
ruchy mimowolne Maria 0 14-11-05 12:58
Neurochirurg - Kraków Olga 4 14-11-05 14:57
Marzena nie kracz Gościówa 21 10-11-05 19:19
Państwo Grudniewscy Anka 2 09-11-05 23:51
Glejak pomóżcie ANNA 1 10-11-05 09:29
Operacja kręgosłupa Darek 2 09-11-05 20:56
Rezonans magnetyczny antek 7 10-11-05 12:00
dyskopatia lędźwiowa Irmina 5 08-11-05 21:58
Co dalej będzie Agnieszka-Bliznowiec 27 10-11-05 19:14
Bole reki .plecow i piszczela Aleksandra 18 10-11-05 14:50
Craniectomia fronto-parietalis ambilateralis ? Maciek 2 08-11-05 11:10
neuropatia czuciowo-ruchowa Marek 1 08-11-05 13:28
temodal-jak długo mozna brac joanna 0 07-11-05 15:01
blizny po operacji kr.szyjnego??? Monika J 13 08-11-05 13:16
kostniak Ann 0 06-11-05 12:46
dieta ketogenna a neurologia gamlas 0 06-11-05 04:04
prezentacja rezonansu Fonar Marek 4 06-11-05 10:31
Co to zrost ?? czy to ważne :) 4 06-11-05 12:20
po operacji wyciek płynu mózgowo-rdzeniowego Marek 2 05-11-05 08:33
guzek pod pachą -prosze o rady DDDD 1 03-11-05 21:51
guzek pod pachą -prosze o rady DDDD 1 03-11-05 21:31
opinie o neurochirurgii w Krakowie Marek 8 03-11-05 22:07
metoda laserowa, nukleoplastyka niebezpieczeństwo???? Pawełek 1 03-11-05
20:03
do Pana DoDO i Was wszystkich - pływanie raz jeszcze seju 29 10-11-05
18:58
Dodo-pamietasz o kręczu? gosia 2 03-11-05 12:22
PRZEPUKLINA KRĄŻKA L5/S1 Jola 16 04-11-05 14:44
Ackermann Warszawa - warto? Kuba 1 02-11-05 20:37
bole kregoslupa Jerzy 20 08-11-05 13:25
Poszkodowana w wypadku Halina 1 03-11-05 09:10
doc.Śniegocki Zdzisław 0 02-11-05 18:37
Działy | Tematy | Nowy temat | Szukaj | Odznacz >>

Komentarze zamieszczone na forum.2p.pl są opiniami użytkowników forum.
Wydawnictwo Kwantum nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treść postów
zamieszczanych na stronach forum.2p.pl Zapoznaj się z treścią Notki prawnej

© Copyright by Notka prawna Info Kontakt Reklama Napisz Admin




Temat: Moja choroba.
gosia_biedrona napisał:

> sluchajcie mam problem i to ogromny z skurczami plecow
> zawsze lapal mnie tylko z jedniej strony pod lopatka i szedl w
> kierunku lokcia ale dzis pierwszy raz zlapal mnie po obu stronach
> plecow to jest straszne mialam kiedys skurcze lydek ale one to
maly
> pikus z tymi z plecow
> nie wiem co robic bo nic nie dziela,ani sok z pomidorow ani
pomidory
> i aspargin tez nie i kapiele z ciepla woda tez nie
> jak mnie lapie taki skurcz to naciagam wtedy miesnie plecow ale to
> pomaga chwilowo i z powrotem mnie lapie,potrafi mnie lapac 3-4
razy
> pod rzad ale dzisiejszy byl najgorszy bo dwustronny
> nie wiem co robic moze wy macie jakis sposub
> lekarze kaza jesc aspargin ale nie pomaga
> doradzcie mi cos wyprobuje wszystko aby byly chociaz slabsze
> ale tek sobie mysle ze to od kregoslupa od tych piep....nych
> przepuklin
> dobrze ze jeszcze pamietem jak sie porzadnie naciaga miesnie
plecow
> bo kiedys nalezalam do zapasnikow i cwiczylam zapasy a tam skurcz
to
> normalka tylko nie taki plecowy
> pomozcie cos dziewczyny
> bede wdzieczna
=====================================================================
cholera co moge
jajco
sprobuj jeszcze magnez konska dawke taki rozpuszczalny z babelkami
niech ktos ci kupi i juz zazyj
wez jakas silniejsza tabletke p/b nurofen forte ze dwie powinno
puscic nie umrzesz od 2 nurofenow a moze pomoga
i lez narazie
tak jak mowisz to moze tez od tych przepuklin
to cos rozluzniajacego moze masz bo wiem ze jestes dosc dobrze
zaopatrzona w takie cuda
jak nie przedzie to tylko wizyta na pogotowiu cie ratuje




Temat: UCISK NA NERW KULSZOWY
Zaczęło się od tego, że nie mogłam się pewnego poranka podnieść z łóżka, bo tak
bolały mnie krzyże. Potem było tak, że ból schodził sobie coraz niżej, aż
doszedł do kostki. Poszłam do neurologa powiedział, że to zapalenie nerwu i
dostałam przykazanie, żeby leżeć na plecach z krzesłem albo poduszkami pod
nogami, tak, żeby tworzyły kąt prosty. Łykałam leki przeciwzapalne i
przeciwbólowe oraz zwiotczające. Ponieważ musiałam chodzić do pracy w szybkim
tempie mi się pogorszyło. Nie mogłam chodzić, stać, leżeć. Ból był koszmarny.
Dostałam skierowanie na rehabilitację, którą zresztą można było zacząć dopiero
po podleczeniu zapalenia nerwu, bo ból był taki, że nie byłam w stanie nic
robić. Kiedy zaczęło mniej boleć zaczęłam od bioptronu (naświetlania lampą) i
diadynamiku (prąd) codziennie po 10 minut każdy zabieg (2 tygodnie). Potem
ćwiczenia - specjalne, które miały wepchnąć na miejsce powód bólu, czyli coś co
lekarz określił jako jądro miażdżyste, które wysunęło się z kręgosłupa i
powstała w ten sposób przepuklina, która naciskała na nerw. To cudo może samo
wskoczyć przy jakimś skręcie kręgosłupa i ból minie (znajomy tak miał) ale u
mnie niestety tak prosto nie poszło i męczyłam się z tym wszystkim od listopada
do prawie maja. Na zwolnieniu byłam 3 miesiące. Choroba jest przykra. Radzę,
żeby mąż zrobił to, co powie mu lekarz. Jeśli powie, żeby leżał i zaleczył ten
stan zapalny nerwu to raczej niech mąż tak zrobi. Ja się załatwiłam na całego
przez pracę. Na początku też mi było lepiej kiedy zaczynałam się ruszać ale po
8 godzinach siedzenia było tylko gorzej. W Krakowie polecam Szpital Wojskowy -
bardzo krótkie terminy. Co do maści, które mogą trochę pomóc, to mąż smarował
mi nogę DrŻelem (tak się to chyba nazywa) i pomagało na trochę. Pozdrawiam



Temat: Przepuklina jądra miażdzystego- operacja gdzie?
Witam
Prosze uprzejmie o pewną poradę, dotyczącą ew. zabiegu na moim
kręgosłupie., Mając 36 lat i bedąc po wypadku samochodowym, mam
problemy od prawie 3 lat z obustronną rwą kulszową - ból i
cierpnięcie nóg mam aż do stóp. Występuje tez ból miejscowy w
okolicy krzyżowej. Zrobiłem rezonans w sierpniu odcinka leźdzwiowego
i krzyżowego. Wynik jego jest:
"dehydratyzacja i niewielkie obniżenie krążka międzykręgowego L5/S1.
Tylna, centralna przepuklina j. miażd na głębokość 8 mm, powodująca
ucisk worka oponowego oraz zwężenie zachyłków korzeniowych i kolizję
z korzeniami S1. Stenoza kanału kręgowego na tym poziomie - pole
przekroju wynosi ok. 1,3 cm2 (norma 2-4,5 cm2, istotna stenoza < 1,5
cm2) Na poziomie L3/L4 pole przekroju kanału kręgowego wynosi 2,0
cm2, L4/L5 1,8 cm2."
Leczę sie od 3 lat u neurologa - zaszczyki, tabletki, proszki itp,
okresowa rehabilitacja, kriokomora i zabiegi siarkowe, borowinowe i
masaże.
Przy okazji wyzyt z moją mamą neurochirurga (ma problemy podobne i
dodatkowo kolana) pokazałem im swoj rezonans. W zasadzie mówią że
rehabilitacja niezbyt pomoze - nawet moze zaszkodzić, wiec raczej
operacja. Obecnie jestem na L4 i lekarz w ZUS-ie (kontrolował moje
L4) też powiedział "cięcie" tylko u dobrego lekarza bo przez z ta
kolizje z korzeniami moge miec problemy jak ktos mi niezbyt dobrze
zrobi.
Moje pytanie jest nastepujące: czy ktoś miał do czynienia z podobnym
przypadkiem, czy rzeczywiście operacja jest najlepszym rozwiążaniem -
czy ew. jest inne, ew ktoś może polecićdobrego lekarza który by tym
sie zajął w Krakowie (okolicach) bo mam namiary na doktora
Chrzanowskiego ale terminy są dłuuuuuugie. POzdrawiam



Temat: Zdjecie MR kregoslupa
Zdjecie MR kregoslupa
Witam. Zwracam sie o pomoc w interpretacji zdjecia MR
www4.speedyshare.com/data/438119729/12295059/53298624/1.jpg
Problem z jakim sie zmagam to bol glownie prawej nogi(w przeszlosci stopy, lydki, tylnej czesci uda i obecnie w pachwinie, bol "plywa" po calej nodze), dolnej czesci plecow, do tego zanik miesni lydki, inne czucie(nie oslabione, raczej takie wyrazniejsze w obolalej nodze), czesto skurcze w lydce(nieco ponizej kolana, z tylu) i minowolne drgania jakis pojedynczych miesni(zwlaszcza w pozycji siedzacej). Cala przygoda zaczela sie jakies 13 miesiecy temu od zwyklego bolu plecow do niesutajacego(nasilajacego sie podczes lezenia) bolu przez kilka tygodni, pozniej bylo troche przerwy (1,5 miesiaca z lekkim bolem). Przy probie napiecia miesni w lydce taki niby skurcz wykreca mi noge. Ostatno pojawily sie po raz pierwszy bole w lewej stronie plecow.

Pech tak chcial ze utknalem za granica, na opis tych zdjec musze czekac 22 dni. Nie wyrabiam, skieowanie do poradni specjalistycznej dostalem w kwietniu, z tamtad skierowanie na MRI a rezonans mialem dopiero teraz, normalnie wymiekam. Dikoflenak i tramal juz dawno przestaly dzialac, zjadlem ich okolo 1000-1300 szt przez niecaly rok(nie liczac paracetamolu i ibupromu. Teraz biore buprenorfine, dziala ale czesto wymiotuje, zwlaszcza po jedzeniu, czasem taki cisnieniowy bol glowy i nudnosci w tym samym czasie.

Byla fizykoterapia na poczatku(same cwiczenia) ale po niej bylo tylko gorzej wiec lekarz kazal odpuscic. Do tego biore zastrzyki B12 co 1 lub 2 lub 3 miesiace(zalezy jak lekarz sobie przypomni) bo mam niedobor tej witaminy. Ogolnie stracilem okolo 15 kilo wagi(moze wiecej) i wypadaja mi ostro wlosy. Lekarz nie robi nic, glupio sie usmiecha, zagaduje na glupie tematy i tylko kaze czkac na wizyte tam skad wyslano mnie na MRI. Nie wiem ktore zdjecia wybrac ale na tym to nie jest uwidoczniona przepuklina? Teraz jest duzo lepiej niz np miesiac temu. Co mi jest? Jak to leczyc? Dunscy lekarze nadaja sie chyba tylko do leczenia kataru i grypy. Najgorzej ze zoladek wymieka z tabletek, buprenorfina co prawda jest w tabl. podjezykowych ale po niej wymiotuje jesli cos zjem. Nie daje rady z tym. Uciekac z tad? Szukac pomocy gdzies indziej? Moze to nic takiego? Cala ta choroba wyzarla mi juz mozg, stany lekowe z depresja to juz powoli codziennosc. Moze to ma jakis wplyw na ten bol?
Zgory dzieki za sugestje, wyjasnienia i pomoc.



Temat: Miłość niepełnosprawnych
Odpowiedź dla Oli
Wiesz Twoja odpowiedź świadczy jednak, że stereotypy istnieją. Myślę tak
dlatego iż myślisz, że niepełnosprawny to inny człowiek i nie wolno go ranić i
trzeba szczególnie traktować. A cobyś zrobiła gdybyś spotkała swego
niepełnosprawnego chłopaka z inną w łóżku? Przecież też móże Cię zranić tak jak
inni więc równie dobrz mogłby dostać od Ciebie za to w twarz. I nie ma tu co
zastawiać się niepełnosprawnością. Uczucia w ludzkim ciele są takie same
niezależnie od sprawności fizycznej. My (niepełnosprawni) tak samo kochamy,
płaczemy, zdradzamy, i robimy inne rzeczy. Gdy zobaczysz niepełnosprawną osobę
pomyśl że to Ty po jakimś wypadku (Czego Ci broń Boże nie życzę) i pomyśl
jakbyś chciała być traktowana. Wiesz kiedyś mi powiedziała jedna dziewczyna z
internetu, że też się bała kontaktuz niepełnosprawnymi i porównała te obawy do
trzymania dziecka na rękach. Wtedy też człowiek się boi że je skrzywdzi ale po
chwili sie przyzwyczaja. ta dziewczyna traktuje niepełnosprawnych bardzo
normalnie ale musiała sie przełamać. Chciałbym wiedzieć co Ciebie za strach
ogarnia przed takim kontaktem i o jakim ryzyku mowisz że byś go nie podjęła.
Jeśli możesz to odpisz bo naprawdę mnie to interesuje, bo być może takie jak Ty
obawy mają inni, którzy nie mieli nawet odwagi się tu wpisać.

Jeśli chodzi o moją chorobę to jest to przepuklina oponowo-rdzeniowa (spina
biffida) inaczej zwana rozszczepem kręgosłupa (Choć tego można też nabawić się
w wyniku urazu). Ogólnie polega ona na tym że mam sparaliżowane ciało od pasa w
dół. Ciekawe Co teraz myślisz? Napisz mi swoją pierwszą myśl która trafiła do
twojej głowy. Choćby była dziwna ja się nie obrażę bo dla mnie nie ma tematów
tabu.




Temat: AFP
Czesc dziewczyny!
Może trochę późno, ale dopiero teraz zobaczyłam ten wątek. Zgadzam się z
większością wypowiedzi na temat testów tego typu. Myślę, że po prostu większośc
kobiet w ciązy nie jest poinformowana dokładnie o takich badaniach ich
przydatności etc. stąd tak wiele tutaj wypowiedzi. Jednak musze wam powiedzieć,
że chociaż żadnej z tych wad nie leczy się w ciązy!!!, bo poprostu są
nieuleczalne to wynik dodatni oprócz zasianego niepokoju, może dac mozliwośc
1.zebrania największej ilości informacji o danej chorobie, a co za tym idzie,
szybkie rozpoczęście leczenia po urodzeniu (czytaj poprawy stanu zdrowia, ruchu
etc. waszego dziecka), 2.akceptacji, przygotowaniu się na najgorsze (lepsza
jest radość, jesli okaże się że jest wszystko dobrze, niż złość...że jednak
dziecko urodziło się chore), 3.wybór szpitala w którym będzie się rodziało, co
za tym idzie też drogi porodu, w przypadku przepukliny stosuje się cesarkę
(chociaż piszą, że do 3cm średnicy, można rodzić siłami natury, ale żaden
normalny lekarz nie podjąłby się ryzyka większych uszkodzeń rdzenia
etc.)..mogłabym tu wymieniać jeszcze więcej plusów moim zdaniem, ale myślę, że
to przekona wszystkich którzy wachają się. Jednak nawet jeśli testy wyjdą żle,
to jeszcze robi się dodatkowe badania, USG genetyczne, specjalizuje się w nim
Łódz, czy tez właśnie aminiopunkcja, poza tym wierzcie mi przy złych wynikach
lekarze zwracają baczniejszą uwagę podczas zwykłego USG. Aha i komentarz do
etego co było już gdzieś, na USG widać rozszczep kręgosłupa, jeśli jest
OTWARTY. Jednak warunek: dobry sprzęt i kompetentny lekarz!
Ale się rozpisałam, mam nadzieję, że nie macie przeświadczenia, że się
wymądrzam, po prostu intresuje się tym tematem, bo już mam chorego dzidziusia,
właśnie przpuklina... i teraz oczekuję na następnego. I jestem pewna na pewno
zrobię to badanie, ale nie samodzielne, połącze je z testem PAPP-a, czyli
zrobie je jako test zintegrowany.
Pozdrawiem was wszystkie serdecznie, jeśli ktoś to jeszcze przeczyta w ogóle.
Aga.



Temat: bylam w szpitalu
bylam w szpitalu
Zadzwonilam wczoraj go swojej gin i opisalam bole. Kazala szybko jechac do
szpitala, bo to moze byc wyrostek. Mialam isc na polozniczy, ale nie mialam
jeszcze zamiaru rodzic! Poszlismy z M na patologie, bo polozniczy wydawal mi
sie nie trafionym odzialem jak na moj stan. Na PT polozna zapytala co jest i
kazala czekac na lekarza. Czekalismy 3 godziny!!! Juz nie moglam wysiedziec
na tym krzeselku, bylam glodna i ogolnie siadal mi kregoslup. Pani doktor
wrocila, zawolala mnie do gabinetu, zrobila USG. Usg tak ustawione, ze
pacjentka NIC nie widzi, a lekarka nic nie mowi! wiec jakos sie wykrecilam i
zobaczylam monitor. Widzialam wielkie bijace serce i dlugasne nogi! Wszystko
z nim ok, ale tylko to mi powiedziala. Widzialam, ze szczegolowo bada i
mierzy glowke, ale podobno wszystko prawidlowo. Maly glowe wciska mi w
zoladek, a nogami kopie w pecherz, ale ma czas, zeby sie obrucic. Na fotelu
gin. wszystko wyszlo ok, szyjka prawidlowa, macica miekka. Nie wiedza skad te
bole. Moze od kopniakow, moze wiezadla, moze wyrostek, a moze tysiace innych
przyczyn. Pani doktor mowila, ze klada na oddzial wszystkie, ktore sie
zglosza i powiedziala, ze jedyne, co moze mi zaproponowac, to no-spa! Nie
widziala koniecznosci lezenia w szpitalu, ale przepisy sa takie, ze musialam
napisac oswiadczenie, ze wychodze na wlasna reke. Pytalam jakie ewwentualnie
zleca badania. Wiec dzis mial przyjsc inny lekarz (prowadzacy ten oddzial) i
wszystko w jego woli. Prawdopodobnie poscilby mnie rano do domu. A jesli
okazalby wielka laske, to mialabym konulacje chirurgiczna ze wzgledu na
przepukline. Wiec nie widzialam sensu zostania. Co chwile jakas laska
wychodzila z WC i plakala... nie chcialam tego ogladac
Dzis po 15 ma dyzur znajomy lekarz i pojade do niego. Zobaczymy co on
zaproponuje, jakie badania. Jesli zaleci jakies konsultacje, to dzis zostane
w szpitalu.
A do mojej gin pojde ostatni raz! glupia baba strasznie mnie wkurzyla! Mogla
mnie przyjac i wstepnie zbadac, dac skierowanie, a nie pozbyc sie problemu
(tak to odczulam).




Temat: wszystko o usg połówkowym
Witaj,
ja sie przejelam USG polowkowym na tyle, ze poszlam dwa razy - do dwoch roznych
lekarzy. Od dwoch uslyszalam mniej wiecej to samo - tyle ze ten drugi wiecej
nam opowiadal. No i lekarz w czasie tego badania: ocenial mozg, zoladek,
watrobe, nerki, konczyny, kregoslup (czy ma prawidlowa budowe, jest zamkniety),
wiek dziecka wg wymiarow kosci udowej i srednicy glowki, stan i umiejscowienie
lozyska, pepowine, polozenie dziecka (pewnie i tak sie zmieni - u mnie w ciagu
2 dni zmienilo sie z poprzecznego na glowkowe), budowe i funkcjonowanie serca
(tu przydaje sie doppler), ilosc plynu owodniowego. Wiem ze lekarze zwracaja
rowniez uwage na wystepowanie wszelkiego rodzaju nieprawidlowosci (np.
przepuklin), ale jesli tych nie ma, to poprstu o nich nie mowia. Acha, patzryli
jeszcze ci lekarze czy dziecko sie rusza, ale nie wiem czy to standard, bo
jakby na przyklad spalo, to co - budzilibysmy je? I jak? Co do plci, to n z
nich nie chcial sie wypowiedziec na 100%, ale oboje postawili na dziewczynke,
zarzekajac sie ze to nic pewnego - jakies 70%.
Moim zdaniem USG polowkowe jest bardzo wazne, warto tutaj wybrac sie do dobrego
specjalisty. Masz jeszcze kilka dni, popytaj znajomych, moze uda Ci sie znalezc
kogos naprawde dobrego.
Acha, co do faldu karkowego, to pewie chodzi mu o to, ze jest w normie, wiec
nie wskazuje na zadne zaburzenia chromosomalne w rozwoju plodu jak na przyklad
Zespol Downa czy wada serca. Ale ten fald zanika podobniej okolo 14 tygodnia
ciazy i pozniej sie go juz nie bada.
Mam nadziej, ze pomoglam Ci chcoc troche. Nie mart sie - na pewno bedzie
dobrze. Jak masz jeszcze jakies pytania to pisz i sorki za tak chaotyczne
wymienianie tego na co lekarze patrzyli, ale pisalam tak jak mi sie
przypominalo. Milego spogladania na dziedziusia i jak najlepszych wiesci!



Temat: lipiec 2003?
Witam!
Dziewczyny, nie ma mnie, bo dorwała mnie przepuklina dyskowa na kręgosłupie na
4 i 5 kręgu lędźwiowym. Wylazła sobie jakieś parę milimetrów na zewnątrz i
trzyma okropnie. Na razie zastrzyki tabletki i codziennie dwugodzinna
rehabilitacja.Niestety czeka mnie operacja "wycięcia" dysków więc będę
unieruchomiona całkowicie. Ani chodzę(prawie)tylko gdy już naprawdę muszę,
siedzieć też się nie da tylko leżenie jest w miarę ok. Już mam dość bólu.
Najgorzej na tym wychodzi Ola.

Niestety Ola nie lubi sama jeść. Je, ale gdy tylko może to każe się karmić.Więc
nie ma mowy o prawidłowym trzymaniu sztućców. Butelki odkręca, ale jakoś nie ma
ich tyle w domu by było to jakieś zjawisko notoryczne.Jedynie sok malinowy, gdy
sobie nalewa do szklanki.
Czy Wasze dzidziole Was słuchają, bo ja czasem mam wrażenie, że Ola nie słyszy.
Ja do niej mówię, a ona nie reaguje. A najczęściej jest wtedy gdy ma posprzatać
swoje zabawki lub do mnie podejść np. gdy chcę ją ubierać. Sama to owszem , ale
jak ja ją wołam to ucieka po całym domu. Teraz to dla mnie szczególnie trudne,
bo mam ograniczoną ruchomość. Ola w miarę możliwości znosi wszystkie swoje
zabawki do mojego wielkiego łóżka i potem bawimy się w łóżku, a gdy nie chce
ich posprzątać to śpimy z całą bandą pluszaków lub innych zabawek.Ola ma w
sobie tyle energi, że teraz ciężko mi ją rozładować, wychodzę z nią na dwór i
leżę koło piaskownicy, nawet huśtawkę obsługuję na leżąco. Nauczyła się całej
masy wierszyków i piosenek, bo czytam jej teraz 10 razy więcej niż normalnie.
Na szczęście ma to swoje przedszkole i tam choć trochę odreagowuje. Jeździ
teraz z tym kto ma akurat czas. Musiałam podać w przedszkolu spis osób, które
będą z nią przychodziły podczas mojej nieobecności.

Pozdrawiam
Sylwia i Ola
p.s. Agnieszko jeśli mogłabym przesłać zdjęcia do Ciebie, bo sama to chyba ich
nigdy nie wyślę,byłabym Ci bardzo wdzięczna. Pooglądałam sobie Wasze dzidziole
i bardzo mi się podobają. Takie wielkie panienki już nam powyrastały.




Temat: kto nie robił sg genet?
Nie rozumiem, jakie USG genetyczne? Badanie przezierności karkowej nie jest
przecież jakimś specjalnym badaniem, tylko kolejnym pomiarem podczas
STANDARDOWEGO badania USG, takim samym jak długośc kości udowej, obwód główki,
czy długość ciała. Robi się to podczas tego samego badania, więc ani to więcej
nie kosztuje, ani nie trzeba mieć spejalnego skierowania, jest normalnie
refundowane z NFZ jak wszystkie inne pomiary. Po prostu podczas badania lekarz
"łapie" jeden wymiar więcej.
Zresztą przeczytajcie sobie co powinno być zbadane podczas STANDARDOWEGO badania
usg między 11 - 14 tc - finansowanego normalnie przez NFZ:
"Badanie ultrasonograficzne 11-14 tydzień ciąży
Szczegółowa ocena struktury jaja płodowego obejmuje następujące elementy:
1. Liczba pęcherzyków w jamie macicy
2. Ocena czynności serca płodu (FHR)
3. Pomiary biometryczne: - długość ciemieniowo - siedzeniowa (CRL)
- wymiar dwuciemieniowy główki płodu (BPD)
4. Ocena anatomii płodu:
a) czaszka (kształt), sierp mózgu, sploty naczyniówkowe komór bocznych,
b) ściany powłok jamy brzusznej uwzhlędniając fizjologiczna przepuklinę pepkową
do 12 tygodnie ciąży
c) żołądek
d) serce płodu - lokalizacja i czynnośc serca,
e) pęcherz moczowy
f) kręgosłup
g) kończyny górne i dolne
5. Ocena kosmówki
6. Ocena przezierności karkowej (NT) i kości nosowej (NB).Optymalny czas badania
prenatalnego: (11,0 - 13+6tc), CRL 45-84mm"

A jak jakiś lekarz chce brać kasę za zmierzenie przezierności karkowej, to jest
to tpo prostu oszust i naciągacz, bo to badanie jest po prostu częścią
standardowego badania. To tak, jakby internista zaglądał do jamy ustnej i
oglądał gardło a chciał specjalnie kasę za spojrzenie na migdałki. Co za głupota????




Temat: magda
magda
Witam i rowniez dolaczam sie do Waszego grona.
Mysle, ze nic nowego ponadto co juz na tej stronie opisane nie wniose.
Opis badania MNR:
Zwezenie przestrzeni miedzykregowej na poziomie L5-S1 z nierownosciami plytek
granicznych oraz z obnizeniem instensywnosci sygnalu z krazka
miedzykregowego, swiadczacym o zmianach degeneratywnych, Na tym poziomie
centralno-lewostronna przepuklina jądra miazdzystego w wymiarze strzalkowym
wielkosci 5 mm, ukladajaca sie wzdluz tylnej powierzchni trzonu S1, Zmiana
powoduje ucisniecie worka oponowego oraz lewego korzenia nerwowego. Pochewka
korzenia nerwowego pogrubiala. Pogrubienie pochewek korzeniowych stwierdza
sie rowniez w odcinku krzyzowym kregoslupa, z towarzyszacymi torbielami
Tarlova: po str. prawej wielkosci 30 i 19 mm, po str. lewej 25 mm oraz
polozona centralnie torbiela wielkosci 15 mm.

Opis byl robiony 4 lata temu.
Wskazanie do zlecenia badania MR: porazenie nerwu strzalkowego - po paru
miesiacach cwiczen i zabiegow wrocila sprawnosc w dosc dobrym stopniu.

Obecne objawy: zaburzenia czuciowe, bole, pieczenie inne czucie w posladkach
i obu nogach, przykurcze palcow nog, ograniczenie sily miesni nog.

Leczenie: po wizytach u neurochirurgow: bol nie z dyskopatii ale powodowany
torbiela kosci krzyzowej - zaden nie podejmuje sie leczenia lub operacji;
neurolog jest w tej sytuacji bezradny, przypisuje rozne lekarstwa, wiedzac,
ze to nic nie pomoze.

W chwili obecnej przestalam gdziekolwiek chodzic, stwierdzialm, ze mija sie
to z celem. Przychodzisz do gabinetu liczac na pomoc, wychodzisz z jakas
kolejna recepta, ktora nie pomaga, a zmiany choc wolno postepuja dalej.

Mysle, ze lekarze, tak jak ja nie maja pomyslu jak leczyc.

Przeczytawszy forum , chyba nie ma prosego rozwiazania

Pozdrawiam




Temat: torbiele okołokorzeniowe
Zosiu, spokojnie - od tego akurat nie umrzesz (tak szybko.... .
Miałaś wypadek urazy głównie głowy (z opisu) a ta torbiel musi być w
okolicy "sacrum", czyli krzyża. Nie piszesz które S czy L (kręgi).
Z tym już się nic nie robi. Z tym trzeba żyć. Od Ciebie zależy jakie życie to
będzie. Nie szalej pomiędzy lekarzami. Wytestuj środek przeciwbólowy, najlepiej
aby był przeciwzapalny jednocześnie.
Torbiel Twoja może być wynikiem urazu, ale skłonny jestem sądzić że mniejszą
może miałaś od urodzenia, uraz powypadkowy spowodował minimalne dyslokacje
kręgów i zaczęło uciskać na torbiel? Czy przed wypadkiem nie miałaś czegoś w
stylu "cierpnięcia", nietolerancji kręgosłupa przy schylaniu? Wiele lat z tym
się żyjre. raz na rok (wzgl. 0.5 troku) kontrolny MRI i.....? nic! Nawet jak
steierdzą że rośnie (a masz średni rozmiar) to i tak nikt na pewniaka Ci nie
pomoże. Poczytaj poniższe posty to się dowiesz że należy zaakceptować chorobę
(?) i jak najwygodniej z nią żyć.
Co do środków przeciw-bólowych to próbowałem:
Ketanal, Tramal, Voltaren i inne postacie diklofenaku. Najlepsze rezultaty daje
w moim(!) przypadku 75mg kapsułka w kapsule dającą przedłużone wydzielanie
przez 24 godziny. Znaleźć trzeba metodą prób najniższą dawkę przy której
następuje ulga.
Do taliego testowania leków wystarczy lekarz domowy, który po kolei będzie
przepisywał co trzeba. Waże jest aby środek miał działanie też przeciwzapalne a
nie tylko anty-bólowe.
PSYCHIKA!!!!!! Panika zwielokrotnia ból, obsesja na tle swojej choroby rodzi
też bólre urojone, czyli fantomowe. Zyje z diagnozą 0d 8 miesięcy i
jest.....lepiej!!! Oczywiście należy robić przerwy w stosowaniu leku, organizm
się uspokoi i to absolutnie mozna robić. Mądrze obserwowaĆ JAKIE FORMY
AKTYWNOŚCI FIZYCZNEJ SPRZYJAJĄ "ULDZE" W BÓLACH i je kultywować (np. spacery).
Spanie....na czym??? czy ortopedycznie zalecane, siadanie i spanie z wałkiem
pod lędźwiami,..np.!
Tyle rzeczy do robienia, a na to jesteś skazana.
Spkój,ciesz się że nie przepuklina, że nie rok pourazowy.... Z torbielą niezbyt
fajnie nieraz ale da się żyć.
Poczytaj posty na spokojnie i zawiaduj swoją chorobą Nie dopuść żeby ona
Tobą "szargała", bo to psychicznie (głównie) Cie zniszczy.
Jak trzeba, polecam stilnox (na noc), świetny, nowej generacji, nie otępiający
środek. Nie zawsze, ale świadomość że możesz zdrowo się wyspać to daje sił do
życia wspólnego z ....Panem Tarlovem1
Przeanalizuj wszystko, ustaw siebie i zawsze możesz liczyć na nasze rady
Pozdr. yahu



Temat: Witajcie, jestem tu nowa i mam parę pytań...
Witajcie, jestem tu nowa i mam parę pytań...
Kilka dni temu, stwierdzono u mnie hashimoto. Jeszcze nie do końca wiem "czym
się to je". Już od dłuższego dość czasu czułam się dziwnie, ale zwalałam to
na nerwy, bo lekarze też tak twierdzili, odsyłali mnie z kwitkiem. Rodzinka
się wściekała na mnie, bo nie potrafiłam się wziąć w garść, a nic nie
stwierdzali (poza przepukliną w odcinku szyjnym kręgosłupa, i drobnymi
problemami z sercem, wypadanie płatka zastawki, arytmia itp.).Nowa lekarka,do
której się przepisałam, dała mi skierowanie na TSH i później potoczyło się
szybko.

Wyniki takie:
THS 7.580
Anti- TPO 89.7 IU/ml; 699.11
płat prawy wymiary 30x15x14 mm.
płat lewy wymiary 29x14x14 mm.
cieśń 4 mm.
tarczyca o niejednorodnym echogramie miąższu bez zmian ogniskowych
duże naczynie szyjne prawidłowe
nie uwidoczniono powiększenia węzłów chłonnych

Co oznaczają powyższe wyniki?
I jakie są objawy tego hashimoto?

Jeszcze przed urodzeniem dziecka (12 lat temu - ciąża kiepska, cały czas na
podtrzymaniu, poród przedwczesny) byłam osłabiona czasem. A od kilku lat to
już nie wiem co się dzieje, znienacka dopada mnie coś w rodzaju omdlenia,
cierpną wtedy ręce, nogi, głowa, drętwieją wargi i coś w gardle, źle mi się
oddycha. Czasem w nocy muszę zjeść, i siedzieć przy grzałce, nawet w lecie,
ale jak jest upał to też tragedia, w aucie jak prowadzę po chiwli nogi
odmawiają mi posłuszeństwa, słabną, czasem cierpną, albo są zimne mimo ponad
30 stopni. Nie chce mi się za nic zabrać, a kiedyś naprawdę wiele potrafiłam
zrobić. Włosów została mi połowa, paznokcie słabe, problemy skórne, ale
najgorsza to ta pustka w głowie.
Pracuję jako plastyk, tu trzeba wykazać się wyobraźnią, a ja nie wiem co się
dzieje, nie potrafię się skoncentrować, nie mam pomysłu na nic, ciągle
zapominam o wszystkim.
We wtorek (czyli już tydzień) zaczęłam brać Euthyrox 75, pół tabletki. We
wtorek jeszcze spokój, ale od środy zaczęły zalewać mnie poty, ciśnienie
oszalało, mocna arytmia, ręce mi drętwieją tak jak nigdy, wczoraj na mieście
zasłabłam, przyjechała karetka, okazało się, że ciśnienie mam wysokie,
dostałam zastrzyk i po jakimś czasie odwieziono mnie do domu, poczułam się
lepiej, ale wieczorem znów to samo. Nie wiem czy to wszystko może być
objawami tego hashimoto? Nie śmiejcie się, ale zielona jestem w temacie.
Pozdrawiam !



Temat: Bolący kręgosług - do kogo we Wrocławiu?
Hej, nastepny kregoslupowiec. Z mojego doswidczenia powiem, i wielu to
potwierdza, ze rzeczywiscie, lekarze na duzo sie nie przydaja. Tym bardziej, ze
we Wro nie ma najlepszych w tej dziedzinie. Najwazniejszy jest ruch, ale trezba
wiedziec jak sie ruszac. Przychodnia na Krasinskiego rzeczywiscie dobra, tez
bylam, polecam. Ucza Cie co robic, jak chodzic, schylac sie, jak pracowac przy
kompie, jak cwiczyc samemu, bo musisz sie przyzwyczaic, ze wiele bedzie
zalezalo od Twego wkladu, bez tego nie ma sukcesu. Ze sportow polecam basen,
scianke (wspinaczke), ale to raczej dla tych bez wypadajacych dyskow (albo
przynajmniej w fazie po rehabilitacji)

Ale sa momenty, kiedy tak boli, ze cwiczenia nie pomagaja, wtedy ide do pewnego
Ukrainca, przyjmuje na pl. Muzealnym 13. Trafiaja tam same beznadziejne
przypadki, skazni na operacje i po operacjach. Podaje namiary: Aleksander
Kowalczuk, tel. 3438903, kom. 603134636. Nie chodzcie na masaz byle gdzie. Ten
facet wyratowal mnie z ostrej przepukliny miedzykregowej, po porodzie. Stosuje
akupresure, refleksoterapie, akupunkture, kregarstwo, a przy tym jest lekarzem
z doktoratem, tyle ze u nas bez lekarskiej praktyki oficjalnie. Leczyl kadry
sportowe w Kijowie.

Ale i tak trzeba sie przyzwyczaic do nowego zycia, jesli kregoslup nawala, to
juz na zawsze trzeba o nim pamietac i dbac. Zapomnisz dzis, przypomni sie
jutro, nie ma ucieczki. Trudno sie z tym pogodzic, ale nie ma wyjscia,
biologia... Jestem dowodem na to, ze da sie zyc zupelnie aktywnie, nawet po
skazaniu na operacje, mowia, ze jestem przykladem cudu, ale to nie cud, to
ciezka praca, codzienne cwiczenia po godzine, potem pol godziny, chodzenie na
masaze, nowa organizacja zycia i to z malym dzieckiem. Ale da sie.



Temat: Choroba Addisona
Witam!!!
No tak,ja kota nie posiadam(chyba,że liczymy tego w głowie).Jeśli chodzi o rentę
i grupę inwalidzką,to było tak,że 2 lata temu byłam operowana z powodu
przepukliny kręgosłupa i w owym czasie dosłownie na 2 tyg.przed planowaną
operacją wykryto u mnie Addisona i Hashimoto.Nawet strach myśleć co by
było,gdybym poszła "pod nóż" bez obstawy hydrokortyzonowej.Na rentę wysłał mnie
lekarz ortopeda twierdząc,że w zawodzie pielęgniarki mnie już nie widzi,ale nie
z powodu operacji neurochirurgicznej,a właśnie z powodu schorzeń
endokrynologicznych.Miał rację,bo będąc w pełni samokrytyczna nie chciałabym
wpaść w ręce pielęgniarki mającej spadki cukru,trudności w
koncentracji,zaburzenia pamięci i wiele innych niefajnych objawów utrudniających
obsługę pacjenta.W ciągu pierwszego roku dostawałam zasiłek rehabilitacyjny,bo
lekarka orzeczniczka ZUS-u nie przyjmowała do wiadomości,że lekarz rehabilitant
z powodu Addisona zabronił mnie rehabilitować:)Po roku wystąpiłam znowu o rentę
i dostałam ją na rok,czyli do października tego roku.W międzyczasie neurolog
poinformowała mnie,że powinnam wystąpić o przyznanie grupy inwalidzkiej,co
uczyniłam.Tamtejszy lekarz orzecznik zapytał mnie tylko o to,co mi mówią lekarze
na moje choroby.Odpowiedziałam,że mówią,że owe choroby są nieuleczalne,on na
to,że lekarze mają zupełną rację i przyznał mi IIgrupę inwalidzką.Jak
widać,wcale nie zwracał uwagi na operację kręgosłupa,tylko na schorzenia
endokrynologiczne.Myślę,że warto o to wystąpić przy naszych schorzeniach,bo
wtedy są inne zasady zatrudniania,inne ceny biletów,czy możność parkowania
samochodu w miejscach do tego przeznaczonych.Trzeba tylko dorwać mądrego
lekarza,który porządnie wypisze wniosek na komisję lekarską i uwzględni nasze
dolegliwości nie pomijając żadnych.Sami dobrze wiemy jak trudno jest z nimi
żyć,jak często nie mamy siły się pozbierać do kupy w czasie dnia,a w pracy mogą
na to różnie patrzeć-zwłaszcza szef-jeśli nie wie,co nam dolega,prawda?
Nawiązując do Twojej wypowiedzi na temat zwalania z nóg po drugiej dawce
Hydrokortyzonu,to ja z kolei biorę 1/4tabl.o godz.15,ale też po niej padam,jakoś
dziwnie zmęczona.Zastanawiam się,czy przypadkiem nie powinno być
odwrotnie?Przecież po to bierzemy ten lek,aby jakoś funkcjonować,a nie padać i
to jest zadziwiające dla mnie.Może ta druga dawka jest zbyt niska?Jeszcze rok
temu brałam wieksze dawki i nie miałam takich zjazdów,ale endo szpitalna podczas
wypisu ostrzegała mnie,że po zmniejszeniu dawek mogę mdleć.Przepisała mi tylko
Hydrokortyzon w zastrzykach,które kazała stale nosić przy sobie z zafoliowaną
informacją ze szpitala na co choruję i że trzeba zrobić mi zastrzyk i
poinformować pogotowie gdyby "coś złego" mi się przytrafiło.(Córka jest
przeszkolona co do robienia zastrzyków,ale nie chcę mysleć,co bedzie jeśli to
"coś złego" trafi mi się kiedy córki obok nie ma...).Mam pytanie,czy nosisz
bransoletkę informującą otoczenie o chorobie?Podobno powinniśmy takowe
nosić,tylko że w Polsce nikt chyba o nas nie pomyślał i nie produkuje ich,a
szkoda,bo nie tylko diabetycy powinni być "oznakowani".Jak sobie radzisz w tm
temacie?
Pozdrawiam cieplutko i dziękuję za wspaniałą korespondencję podnoszącą na duchu:)



Temat: Przedłuża się Proces znanego onkologa
Przedłużanie procesu lekarza, to typowy sposób stosowany przez olsztyńskie sądy
we wszystkich tego typu procesach.

>Proces Stanisława N. toczy się przed olsztyńskim sądem od wiosny. Akt
oskarżenia w tej sprawie opiera się >m.in. na opinii biegłych lekarzy, którzy
weryfikowali postępowanie doktora N. W opinii stwierdzili, że onkolog >naruszył
kanony medycyny. Wczoraj obrońca Stanisława N. poprosił sąd o uzupełnienie tej
ekspertyzy.

Uzupełnienie ekspertyzy ma jedynie na celu wprowadzenie większego zamieszania w
sprawie.
Sąd pełni tu rolę jedynie stróża porządku, albo raczej ciecia.
Po wysłuchaniu biegłych, (o ile w ogóle do tego dopuści?) uniewinni lekarza.
1) Nie da się udowodnić, że Pani Z., była w stanie wytrzymać chemioterapie.
Rany po operacyjne lekarz powiększy do rozmiarów wulkanu, a przecież
będzie jedynym naocznym i branym (przez sąd) pod uwagę świadkiem.
2) Nie da się udowodnić, że Pani Z., przeżyłaby, gdyby chemioterapię
zastosowano.
3) Opinie wydadzą biegli sądowi lekarze, którzy stoją ponad prawem i mogą
napisać
co im się podoba.
4) Naruszenie kanonów medycyny, nie jest karalne.
a) Lekarz leczył uczciwie i zgodnie z posiadaną wiedzą (nie można skazać
nikogo za niedostateczną, czy brak wiedzy)
5) Korupcja, korupcja, korupcja, korupcja, itd.

Lekarze ZUS, lekarze konsultanci, lekarze biegli sądowi wykonywali i wykonują
badania kierowców i wydają opinie, że są zdrowi i zdolni do wykonywania swego
zawodu
(kierowcy TIR). Bez posiadania uprawnień do wykonywania tych badań.
Kierowca od wielu lat ma uszkodzony kręgosłup i z tego powodu (w tym samym
czasie) lekarze posiadający uprawnienia do badań z Medycyny Pracy, a następnie
z Instytutu
Medycyny Pracy w Łodzi uznali, że kierowca nie kwalifikuje się do prowadzenia
pojazdów silnikowych. Natychmiast wykorzystał to olsztyński Urząd Komunikacji
odbierając kierowcy wszystkie uprawnienia do prowadzenia pojazdów.

Lekarze ZUS, lekarze konsultanci, lekarze biegli sądowi by bronić się przed
prokuratorem zeznali, że badania wykonywali w sposób nieznany ustawie, czyli
niewiadomo, po co ani dla kogo.
Ponadto lekarz konsultant ZUS, psychiatra powiedział do chorego:
przepuklinę ma pan w kręgosłupie szyjnym, dlatego praktycznie takie zawroty
głowy pan ma”
Ale już za moment powiedziała:
„jeśli jest pan uznawany za osobę zdrową, to jak pan idzie gdzieś pracę
załatwić to po co pan swoje dokumenty pokazuje, się nie pokazuje”
Pomimo, że nagranie tej rozmowy, w której między innymi namawia się kierowcę do
popełnienia przestępstwa oszustwa i narażenia siebie i innych uczestników ruchu
drogowego na utratę życia i spowodowanie katastrofy w ruchu drogowym policja,
prokuratura i sąd postanowili umorzyć dochodzenie, a następnie śledztwo wobec
braku znamion czynu zabronionego.
Wielu z Was było uczestnikami forum na temat wypadków autobusów i TIR-w, więc
może teraz przestaniecie się dziwić, dlaczego do takich sytuacji dochodzi.

Powracając jednak do sprawy Pani Z, a raczej osób, które odważyły się sprawę
poruszyć, to oznajmiam, że: Kierowca (już bez prawa jazdy) przesiedział już
bezprawnie parę dni w więzieniu, oraz otrzymał wyrok za obrażenie policjanta w
wys. 10 miesięcy w zawieszeniu na 5 lat.

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=12880190 KORUPCJA BEZ
ARESZTU




Temat: Interpretacja wyniku badania MR, pomocy..
Witam pomogę Ci odnaleźć wyjście z tej sytuacji. Zajmuję się Medycyną
Naturalną i Terapią Manualną. Kręgosłup pełni funkcję podporową dla
pozostałych układów organizmu. Każdy z kręgów kręgosłupa ma
przyporządkowany obszar oddziaływania na poszczególne narządy i
odpowiada za:
- system nerwowy – przepływ krwi i bioenergii. Mózg połączony
rdzeniem kręgowym z kręgosłupem wraz z ośrodkowym i obwodowym układem
nerwowym, poprzez przepływ bioenergii (informacji) dowodzi
pozostałymi układami organizmu. Sprawny kręgosłup jest podstawą
naszego zdrowia!

PRZYCZYNĄ problemów z kręgosłupem w odcinku krzyżowo lędźwiowym jest
zablokowany staw biodrowo-krzyżowy /przestawienie talerza biodrowego
względem kości krzyżowej/. Bardzo łatwo możesz sprawdzić: jedna noga
krótsza od drugiej, w pozycji leżącej na brzuchu, podciągając palce u
obydwu stóp do przodu, różnica widoczna jest na piętach, (chód
kaczy). Występuje wtedy pochylenie miednicy oraz boczne skrzywienie
kręgosłupa skolioza, może występować nadmierne wgięcie w odcinku
lędźwiowym (lordoza).

Kręgi kręgosłupa są oddzielone od siebie krążkami międzykręgowymi
(dyski), skrzywienia kręgosłupa deformują dyski. Podczas wykonywania
ruchów gwałtownych, skrętnych może dojść do pęknięcia dysku, wtedy
występuje przepuklina krążka międzykręgowego. Przemieszczenia kręgów
krążków międzykręgowych bądź zwyrodnienia kręgosłupa,(wypuklina)
tworzą UCISK na odruchy rdzeniowe i korzenie nerwowe oraz zaburzenia
w funkcjonowaniu przyporządkowanego narządu. OBJAWEM jest BÓL w
obszarze oddziaływania kręgu kręgosłupa, choroby czynnościowe
poszczególnych narządów.

Dokładnie wiesz gdzie Cię boli. Co zamierzasz z tym bólem zrobić?

Zaufaj doświadczeniu i wiedzy. Daj sobie pomóc!
Nie proponuję Ci CUDU! ale obopólną współpracę prowadzącą do
sprawności i stabilizacji kręgosłupa oraz przywrócenia do zdrowia
Twojego organizmu.
Aby uśmierzyć Twój BÓL nie wystarczy Tylko „ nastawić kręgosłup” To
jest tylko początek drogi do uruchomienia PROCESU ZDROWIENIA w Twoim
organizmie.

Terapia Manualna i autorski program uruchamiający PROCES ZDROWIENIA

Diagnoza manualna i ustalenie PRZYCZYNY chorób w Twoim organizmie:
- badanie kręgosłupa
- badanie zaburzeń bioenergetycznych głowy
- badanie złogów i toksyn w mięśniach przykręgosłupowych

Dostosowanie terapii i zabiegów uruchamiających PROCES ZDROWIENIA do
indywidualnych
potrzeb Twojego organizmu.
Oczyszczanie:
- oczyszczanie organizmu, poprzez stopy body detox professional
/oczyszcza krew/
- okłady plastrów borowinowych kręgosłup, kolana, stopy
/przygotowanie do trapji manualnej/
- oczyszczanie głowy świecami Indian HOPI.
Terapia Manualna:
/bezpiecznie i skutecznie doprowadza kręgosłup do prawidłowej pozycji
oraz pobudza do właściwego funkcjonowania pozostałe układy organizmu,
jest to warunkiem uruchomienia procesu zdrowienia/.
- terapia kręgosłupa moksą ziołową (przygotowanie do nastawienia
kręgów)
- nastawienie miednicy i kręgosłupa
- biostymulacja mikroprocesorowa (uruchamia przepływy informacji do
mózgu)
- masaż kręgosłupa
- ćwiczenia usprawniające
Czas zabiegów: 3 – 4 godz. Zalecane jest skorzystanie z 2 – 3
zabiegi dzień po dniu.
Dzięki temu jest możliwa bieżąca kontrola efektywności zabiegów i
dostosowanie dalszych do zmieniających się potrzeb organizmu.

„ ZDROWIE JEST ZBYT CENNE BY POWIERZAĆ JE TYLKO LEKARZOM”
Dzięki autorskiemu programowi Terapia Manualna w Procesie Zdrowienia
nawet klienci którzy cierpieli na choroby przewlekłe lub byli skazani
na operacje chirurgiczną kręgosłupa (która często niestety kończy się
kalectwem)uniknęli jej i dziś cieszą się powrotem
do zdrowia. Pomagamy dzieciom i dorosłym.

Niektóre przykłady powrotu do zdrowia:
Sylwia S. lat 13 skrzywienie kręgosłupa skolioza 70˚, lordoza
lędźwiowa, kyfoza.
Andrzej s. lat 56 skrzywienie kręgosłupa, skolioza, przepuklina
krążka między kręgowego L-4,L-5.
Roman S. lat 42 skrzywienie kręgosłupa, skolioza, lordoza lędźwiowa,
przepuklina krążka między kręgowego L-3, L-4, Lumbago. Oraz setki
innych przypadków

Zastanawiasz się czy TOBIE również mogę pomóc?
Pozdrawiam Witold Chyłek e-mail kreg@kreg.pl




Temat: Kręgosłup Lędzwiowo Krzyżowy
arturbednarski79 napisał:

> zwracam się z ogromną prośbą bo już nie wiem co mam robić...
> od 5 lat mam dolegliwośći z kręgosłupem lędzwiowo-krzyżowym...
> 12 lat trenowałem taniec towarzyski, lekarz twierdzi,że to jest od
> tego...pracuję w gastronomi - kelner
> od 3 lat jestem na rencie...
>
> wynik rtg - kręgosłup lędzwiowo-krzyżowy
> zniesiona fizjologiczna lordoza kręgosłupa L przy poziomym
ustawieniu
> kości krzyzowej, przestrzenie międzykręgowe l4-l5 i l5-s1 są węższe
w
> odcinkach tylnich, zmiany przeciążeniowe w stawach
międzywyrostkowych
> pogranicza L-S, ze sklerotyczną przebudową utkania wyrostków
> stawowych.
>
> wynik badania tk kręgosłupa odcinek l/s
> na odcinku l4/l5 centralna protruzja jądra miażdzystego z impresją
na
> worek oponowy i grzbietowym uwypulkeniem się materiału tarczy
> międzykręgowej
> do kanału kręgowego na ok 5 mm. przestrzeń międzykręgowa l5/s1
nieco
> węzsza w części grzbietowej, z centralnym uwypulkeniem pierścienia
> włóknistego. na poziomie l3/l4 nie stwiedza się cech
przemieszczenia
> materiału
> tarczy międzykręgowej do kanału kręgowego ani zwężenia otworów
> międzykręgowych.
>
> rehabilitacja, masaże, fizykoterapia nie daje żadnego rezultatu...
> mój lekarz twierdzi, że rehabilitacja czyni cuda a ja już nie daje
> rady z
> bólu...
> mało tego to zaczynam mieć problemy z oddawaniem moczu, zaburzenia
> erekcji
> też często występuję...
> co mam robić???czy konieczna jest operacja???
Arturze problemy z kręgosłupem są odpowiedzialne za większą część
schorzeń na jakie cierpisz.

PRZYCZYNĄ opisanych dolegliwości są: przemieszczenia kręgów, krążków
międzykręgowych, bądź zwyrodnienia kręgosłupa, zaburzenia
bioenergetyczne, złogi, toksyny i pasożyty w organizmie.

Aby uśmierzyć Twój BÓL nie wystarczy Tylko „ nastawić kręgosłup
To jest tylko początek drogi do uruchomienia PROCESU ZDROWIENIA w
Twoim organizmie.

Nie proponuję Ci CUDU! ale obopólną współpracę prowadzącą do
sprawności i stabilizacji kręgosłupa
oraz przywrócenia do zdrowia Twojego organizmu.

Dzięki autorskiemu programowi „KRĘG” Terapia Manualna w Procesie
Zdrowienia, opartemu na całkowitym (holistycznym) modelu, nawet
klienci którzy cierpieli na choroby przewlekłe lub byli skazani na
operacje chirurgiczną kręgosłupa (która często niestety kończy się
kalectwem)uniknęli jej i dziś cieszą się powrotem do zdrowia.

Zastanawiasz się czy TOBIE również mogę pomóc?

Co Ci mogę zaproponować? Zapraszam na BEZPŁATNĄ DIAGNOZĘ.
Pomagamy dzieciom i dorosłym, najmłodszy nasz klient to 3 lata,
najstarszy 92 lata.

W każdą sobotę o godz. 9˚˚ Wykład i diagnoza manualna:
- badanie kręgosłupa - ustalenie przyczyny chorób - dostosowanie
terapii i zabiegów do indywidualnych potrzeb Twojego organizmu-
wskazania i zalecenia jak kontynuować PROCES ZDROWIENIA!

Niektóre przykłady powrotu do zdrowia:
Sylwia S. lat 13 skrzywienie kręgosłupa skolioza 70˚, lordoza
lędźwiowa, kyfoza.
Andrzej s. lat 56 skrzywienie kręgosłupa, skolioza, przepuklina
krążka między kręgowego L-4,L-5.
Roman S. lat 42 skrzywienie kręgosłupa, skolioza, lordoza lędźwiowa,
przepuklina krążka między kręgowego
L-3, L-4, Lumbago. Oraz setki innych przypadków!
Jeżeli interesuje cię moja pomoc proszę o kontakt kreg@kreg.pl




Temat: Mój bolący brzuch
Mój bolący brzuch
Witajcie
Mam dolegliwości żołądkowo-jelitowe( od ok. 2 miesięcy) poruszałem już temat
na forum ,ale teraz mam dodatkowe badanie i chciałbym znać wasze opinie.
Więc zaczęło się to tak:
Z dolegliwościami żołądkowymi zgłosiłem się do lekarza pierwszego kontaktu
(ból brzucha wymioty)
Co prawda od zawsze miałem wrażliwy żołądek i co jakiś czas kłopoty z nim, a
badanie Gastroskopowe miałem 4 lata temu (wykryto przepuklinę rozworu
przełykowego III stopnia), więc lekarz zalecił mi zrobienie Gastroskopii
ponownie
Po wykonaniu gastroskopii (u jednego z najlepszych chirurgów w naszym
mieście, więc nie sądzę żeby on się mylił)
Nie stwierdzono żadnych nieprawidłowości lekarz twierdzi, że nie mam żadnej
przepukliny i mam zdrowy żołądek wykrył tylko helikobacter pylori w treści
żołądkowej, po badaniu krwi na obecność helikobacter pylori wynik był dodatni
120.
Więc lekarz zalecił leczenie helikobacter (antybiotyki, + polprazol) w
trakcie trwania tej kuracji po Ok 3 dniach od rozpoczęcia kuracji czułem się
SUPER po prostu żadnych dolegliwości przez następne Ok 5 dni po tym czasie
dolegliwości wróciły doszedł do tego ból jelit , miałem robione USG, które
nic nie wykazało, badania krwi i moczu też są OK, badanie kału na obecność
lambliozy Ujemne, badanie na pasożyty w kale też nic nie wykryło , więc
polecono mi zrobić kolonoskopię
Oczywiście wykonałem to badanie na odcinku 110cm (dalej nie wytrzymałem
bólu) „nie miałem znieczulenia” nie stwierdzono żadnych nieprawidłowości .
Wykonałem również ponownie USG które wykazało że mam nieznacznie powiększoną
śledzionę (podobno to jakiś stan zapalny)
Więc zacząłem się leczyć sam piłem zioła o nazwie ISPAGUL i ból jelit
ustąpił od ok. tygodnia czuję się lepiej ale do dobrego samopoczucia jeszcze
daleko, boli mnie żołądek czuję ogólny dyskomfort w brzuchu (ból w dołku
podsercowym) niby nie jest tak źle jak np. 2 tygodnie temu , ale nie na tyle
żeby normalnie funkcjonować .
Nie wiem jakie brać leki i jaką dietę stosować co o tym sądzicie ?
Czy powinienem zrobić jeszcze jakieś badania?
Lekarz mówi że to samo minie ale kiedy ?
Proszę o waszą opinię bo już nie wiem kogo słuchać podobno jest jesień i tak
reagują „żołądkowcy” ale ja mam zdrowy żołądek więc sam już nie mam pomysłów
Nie wiem czy to ma coś wspólnego ze sprawą ale mam też częste bóle kręgosłupa
lędzwiowego spowodowane podobno jego skrzywieniem ale czy od tego może boleć
brzuch ?
Teraz od ok. 3 dni piję „Colon C” ale nie zauważyłem poprawy biorę tez rano
controloc 20 ale nie wiele to pomaga
Pozdrawiam wszystkich cierpiących
Artur




Temat: Odejście bliskiej osoby
Odejście bliskiej osoby
Witam wszystkich. Mam na imię Patrycja i mam 25 lat. Moja tragedia zaczęła się
około roku temu kiedy moja najukochańsza mamusia zaczęła mieć dziwne bóle
barku i ręki. Zapisywali jej lekarze leki przeciwbólowe, przeciwzapalne zrobil
rezonans górnego odcinka kregosłupa, rehabilitacja, ekg itd itd,.nic nie
pomagało bóle były tak silne że zwykłe leki nie pomagały niestety.Trwało to
około 6 miesięcy.Wkońcu zdecydowano że byc może na zdjęciachwyszło jest to
przepuklina górenj cześci kregosłupa i trzeba to leczyc operacyjnie.Tuz przed
operacja w bydgoszczy zrobili mamusi kontrolnie zdjęcie klatki piersiowei i
ogromny szok.Guz w szczycie płuca lewego duzy, naciekający żebra tetnice
podobojczykowa i narastający na splot nerwowy stad te bole. Diagnoza guz
Pancoasta odmiana niedrobnokomorkowego raka płuc płaskonabłonkowego.
Nieopoeracyjny.W centrum onkologii w bydgoszczy mama wzięła naświetlania 15
seansów tzw radioterpaia paliatywna w celu usunięcia bólu. Jak ten ból odszedł
wszyscy xzapomnielismy że mamusia jest chora i że czeka nas walka. Było to
przed bozym narodzeniemzeszłego roku.Mamusia kwitła to były najpiekniejsze
święta.A potem zaczęła sie chemia straszne przezycie ale walka o zycie była
najwazniejsza. Rokowoania z góry były złe ale nadzieja umiera ostatnia. Wzieła
2 chemie i okazało się guż sie zmniejsza więc nowa nadzieja.niestety nie na
długo bo po trzeciej chemii było gorzej z mamy samopoczuciem nikła w oczach,
nie jadła spała.Myslłam że to objawy po chemii i może poprostu troche brak jej
woli walki.Niestety z mamusia było coraz gorzej.Zaczeła miec napady
padaczkowe, prawie nie wstawała z łózka, miała zmiany nastroju i
charakterologiczne stawała się jak dziecko. Okazał się że to przerzut do
mózgu.Bardzo się meczyła wszystko się rozegrało w tydzień.W niedzielę jeszcze
troszkę chodziła choć z zawrotami głowy a w poniedziałek juz nie
wstała.Przyjechali z hospicjum bo taknam poradziła pani doktor i kbieta od
razu powiedziała że to jest stan krytyczny.Moja mamusia ukochana umierała to
było straszne. Leżała 2 dni i umierała w środę w noc yzaczełaosie napady
padaczkowe,płytki oddech zaczęła sie dusić i tak umierała 16 godzin. To było
straszne nie da się tego nazwać i opisać.Nie mogła mjej pomoć zmarała w
czwartek 27.04.06 o 16 po długich cierpieniach trzymając mnie za rekę.to
zostaje w pamieci.Choć miają już 4 miesiące nadal bardzo to przezywam winię
się za to że nie dałam rady jej pomóc choć byłam z nią od początku leczenia
dzien w dzień.moja mam która zawse mowiła że kocha jak stąd na koniec swiata i
z powrotem, moja najlepsza przyajciółka, wzystko robiłysmy razem
odeszła.Koszmar chciałam odejśc za nią ale mam jeszcze brata niepełnosprawnego
i tatę ktoś musi sie nimi zając. Z dnia na dzień zyję, usmiecham się przez łzy
tak bardzo ja kochałam tak bardzo była moja. Musiała się z kimś podzielic
moimi uczuciami a wy najlepiej zroumiecie co czuje.Dla mnie to co się stało to
tragedia jakby ktoś odebrał mi cześc serca.nie wiem czy kiedys bedę jeszcze
szczęsliwa. Dzięki tym przezyciom mam spora wiedzę i moge troszkę
poradzić.Pozdrowienia jest mi cięzko i zle



Temat: Ratować życie za wszelką cenę? Nie - komentarz ...
She,
praktycznie powiedzialam wszystko co mialam do powiedzenia w tej sprawie,
odpowiadac na Twoje moglabym tylko poprzez powtarzanie siebie,
a szkoda mi juz czasu szczerze mowiac, tym bardziej,
ze watek niedlugo odejdzie w zapomnienie,

wiec na zakonczenie
proponuje, przeczytaj jeszcze
notke Maryli
(jest zawarta pod koniec watku, wiec moze Ci umknela,
a traktuje o tym, co Ty pod urokiem lekarzy z Holandii nazywasz "zakamuflowanym
sadyzmem")
cytuje:

> Jak slusznie zauwazyl Marcin (pozdrowienia dla corki!) artykuly o Holendrach
> nie mowia o braku mozgu tylko o rozszczepieniu kregoslupa. W sytuacji braku
> mozgu sprawa jest oczywista bo dziecko umiera po kilku dniach. Problem jest z
> tym ze rozszczepienie jest przedstawiane jako choroba ktora prowadzi do zycia
w
>
> ciaglym cierpieniu a to zwyczajnie nie jest prawda. To byla prawda 50 lat
temu
> kiedy nie bylo zastawek jakie sa wszczepiene teraz. Ale jak widac dla
> wiekszosci ludzi rozszepienie kregoslupa=dziecko warzywo, cierpienie itp.
>
> Panie Slawku - w Stanach operuje sie wszystkie dzieci z przepuklina a nie
> tylko lekkie przypadki. Wiekszoc operacji robi sie po urodzeniu. Operacja w
> lonie matki jest nowa i w o ile wiem jesli chodzi o paraliz w rezulatatach nie
>
> rozni sie drastycznie od operacji robionej po urodzeniu. Co prawda ku
> zaskoczeniu lekarzy w przypadku operacji w lonie matki jest mniej problemow z
> wodoglowiem co by sugerowalo ze warto taka operacje robic nawet jesli paraliz
> jest podobny jak w innych sytuacjach.
>
> Nie oszukujmy sie ze calej tej dyskusji chodzi tylko o smiertelnie chorych i
> umierajacych w strasznych cierpieniach ludzi. Duza czesc spoleczenstwa uwaza
ze
>
> np ludzie sparalizowani tez musza byc bardzo nieszczesliwi i tez chca (a jak
> nie chca to powinni chciec) umrzec. A wiecie moze jak czuja sie ludzie ktorym
> sie mowi ze powinni popelnic samobojstwo? Polecam ksiazke znanego
> amerykanskiego dziennikarza Johna Hockenberry "Moving Violations" albo wywiad
> Harriet Johnson z Peterem Singerem z NYT Magazine sprzed dwoch lat. Albo
> strone organizacji "Not Dead Yet"
> Maryla

i jeszcze raz przypominam,
ze w swoich rozwazaniach mowilam o dzieciach "funkcjonalnie wydolnych",
przy ktorych nie mialabys dylematu "ktore podlaczyc"
bo i tak samo by oddychalo i spelnialo rozne potrzeby fizjologiczne.

Jesli Cie tak naprawde interesuje jak to jest u nas w Polsce -
jesli stwierdzona jest jakakolwiek wada prenatalna
wymagajaca szybkiej reakcji/operacji zaraz po urodzeniu,
wczesniej robione jest "miejsce" w wyspecjalizowanych szpitalach
i w takich oddzialach znajduja sie tylko i li dzieci po operacjach
neurologicznych - z Twojego punktu widzenia
"mniej_lub_bardziej_warzywkowe" przypadki,

normalnie tzn. w "zwyklym" szpitalu,
zaopatrzonym w zwykly inkubator
jesli takie dziecko sie urodzi i samo bedzie zylo -
"fizjologicznie wydolne" to przezyje,
niestety, jego szanse na potencjalne "lepsze zycie" maleja
o ile nie sa poddawane natychmiastowej operacji;

jesli ma tak skomplikowana wade,
ze wymaga specjalistycznego spretu
to najpewniej umiera i wbrew pozorom zdarza sie to i u nas,
najczesciej chyba za przyczyna wrodzonych wad serca,
niezdiagnozowanych prawidlowo na USG.

Trzeba jednak przyznac, ze dzieki akcji WOSP
zaopatrujacych szpitale w nowoczesny sprzet dla wczesniaczkow
poprawila sie ich przezywalnosc...

a co do paranoizmu to daleko mi od tego,
naprawde :-) ,
jak na razie mam zaufanie do polskiej sluzby zdrowia
ale pewnei dlatego, ze duzo lecze sie prywatnie
i sama finansuje niektore badania...

i to by bylo na tyle,
wyjasnilam juz chyba wszystko

rowniez pozdrawiam :)




Temat: Typowe bledy neurologow w rozpoznaniu boreliozy
Typowe bledy neurologow w rozpoznaniu boreliozy
Autentyki z www.przychodnia.pl/porady/faq.php3?d=13&sub=4&id_faq=154

List pacjenta:
Czytalam wiele artykulow na temat SM. Moje objawy to: pogarszajacy sie wzrok
mimo ukonczenia juz 26 lat, badanie u okulisty nie wykazalo zapalenia nerwu
wzrokowego tzn w badaniu dna oka. Bardzo dokucza mi pogorszenie sie pamieci,
lapie sie na tym ze brakuje mi slow, gdzies mi uciekaja.Odczuwam takze w
uszach tzn cos w rodzaju powietrza babelkujacego, czasem lekki bol (rzadko).
Dretwieja mi nogi, od czasu do czasu rece, twarz. Lezac w lozku w rekach i w
nogach odczuwam pojedyncze drzenia. Lekarz neurolog wykluczyl SM na podstawie
wywiadu. Ja jednak odczuwam niepokoj. Czy jestem chora na SM??? Dodam ze mam
problemy z kregoslupem ledzwiowym
Odpowiedz neurologa:
Objawy nie są charakterystyczne, a nie każde zapalenie nerwu wzrokowego jest
objawem stwardnienia rozsianego. Ostateczne rozpoznanie stawia się na
podstawie charakterystycznych zmian najlepiej widocznych w badaniu rezonansem
magnetycznym. Inne objawy raczej wiąże z nadmierną pobudliwością osoby
młodej, jaką Pani jest. Drętwienia nie są, aż tak poważne. Natomiast w
sprawie drżeń proponuję stosowanie 2x1 tabl. Asparginu. Powinno to wygasić
objawy.. (moj przypis: ewidentna borelioza na 100%)

Albo inne:
List pacjenta:
W chwili obecnej wydaje mi się, że drętwieje mi prawa połowa głowy. Piszę
wydaje się tylko dlatego, że przez te miesiące oczekiwań i "domysłów" nerwowy
moje sa u kresu wytrzymałości. Tylko płacz i żal do świata o byle co. Po
nocach nie ma spania. Ja poprostu wszystkiego się boję a najbardziej mówić.
Gdy mam mówić to mnie ściska w gardle albo czuję takie ciągnięcie dolnej
szczeki do tyłu że ciężko mi powiedzieć słowo. Nie raz zaczyna mi drżeć
szczęka. Ten strach do mowy jest okropny. Nie pomagają leki uspakajające. Nie
wiem czy to są objawy związane z tą chorobą. Najlepiej mi się mówi gdy mam
coś w ustach. Jednak w pracy jest kłopotliwe. Pracę mam w biurze prowadzę
wszystkie uzgodnienia przy drogach krajowych.Więc mam dużo styczności
bezpośrednio z ludzmi. Nieraz mam drętwienie rąk. Ale mój kręgłosłup też nie
jest dobry na odcinku szyjnym mam zwyrodnienia. Tak samo na lędźwiowym.
Dodatkowo na lędzwiowym mam przepuklinę jądra miażdżystego.Jeszcze nie do
operacj
I odpowiedz neurologa:
Pani problem jest skomplikowany. Przede wszystkim należy zastanowić się nad
doznaniami psychicznymi. Stwardnienie rozsiane nie jest wyrokiem, a leczenie
jest możliwe. W Pani wypadku jestem skłonny uważać, że rokowanie jest dobre.
Podkreślam jeszcze raz, nie ma potrzeby się denerwować chorobą. Istnieje
wiele metod leczenia. Obawiam się jednak, ze w międzyczasie dołączyła się
depresja. W związku z tym konieczna jest konsultacja psychiatryczna. W tej
chwili, jedynie co mogę zalecić, to intensywnie leczyć każde, nawet
najbardziej banalne przeziębienie.
(moj przypis: borelioza mozliwa - koniecznie powinna byc wykluczona badaniami)




Temat: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste.
basiak6 napisała:

> Ale im wiecej czytam o radach jakie dostaja moje kolezanki w Polsce, to za
glow
> e
> sie lapie... moje dziecko dlugo ulewalo, ale dobrze przybieral na wadze, w
> Polsce juz go do szpitala wysylali, tutaj kazali czekac jesli nie przejdzie az
> zacznie chodzic. Przestal. Doczytalam pozniej ze tak sie wlasnie czesto
dzieje.

Moglabym dodac do tej listy jeszcze nie jeden `kwiatek`.
Przepukline pepkowa w Polsce zaklejana chociaz plasterkiem ).
Bo `cos KONIECZNIE trzeba z tym zrobic.`
Tubylcza `konowalka`;0) zalecila czekac i oczywiscie problemu nie bylo.
Metode na wlasnych dzieciach zreszta wyprobowala
Wspominala przy tym z rozbawieniem swoja polska tesciowa, ktora kazala chociaz
pieniazek na ten pepek klasc
To chyba taki ludowy protoplasta plasterka
Pomijam juz kwestie techniczna )

Albo przetykanie kanalikow lzowych - jesli nie zabiegowe to `chociaz` jakas
masc z antybiotykiem. sru na oczko.
My dla odmiany czekalismy zgodnie z zaleceniem tutejszych `od wszystkiego`
robiac sporadycznie masaz.
I tez sie samo uregulowalo. A dziecko uniknelo bolu i stresu w przeciwienstwie
do paru polskich rowiesnikow, ktorym w niemowlectwie ten nieszczesny kanalik
przetykano

Czasem nie wiem ile polskich praktyk ma uzasadnienie medyczne a ile swe
korzenie w przesadach Takie np ostrzeganie przed podnoszeniem rak w ciazy

> Co do specjalistow, chorowalam na nerki w Polsce od dziecka, i trafilam
glownie
> na konowalow ktorzy wysylali mnie na bolesne, i okazalo sie, niepotrzebne
> badania. Do diagnozy ktora dali, wystarczyl jeden madry lekarz, i to nie
> specjalista nefrolog.

A propos nerek...mnie w Polsce w dziecinstwie uszczesliwiono pobytem w szpitalu
w celu postawienia diagnozy.
Sami specjalisci tam byli
Moj maly koszmar. Ograniczenie wizyt bliskich, po 30 dzieciakow na sali, jedne
z zapaleniem opon mozgowych - jesli juz wyszly na prosta to opowiadajace
horrorki o punkcji w kregoslup, inne pokiereszowane, chlopiec, ktory po
zastrzyku dostal rzucawki na oczach reszty...brrr.
O kompetencjach nie wspomne.
Przy wypisie rodzice wiedzieli mniej jeszcze niz przed
Pare lat pozniej ordynator tegoz szpitala zostal skazany na dozywoscie za
lapowkarstwo (m in przez kilka dni nie informowal rodzicow o smierci dzieci
dajac im nadzieje i wyludzajac ostatnie lapowki). W tym szpitalu( i w podobnych
okolicznosciach) zmarlo rowniez 8miesieczne dziecko naszych krewnych/sasiadow.
Mnie po 2 tygodniach wypisano. Pewnikiem dlatego, ze bylam niedochodowa
Rodzice nigdy sie nie znizyli do podania koperty.
Oczywiscie koniec koncem zadnych problemow z nerkami nie mialam i nie mam.

Tak jak Ewunia napisala, na kazdy brytyjski przypadek na takiej liscie mozna
znalezc polski odpowiednik. Co najmniej jeden.