Patrzysz na posty wyszukane dla hasła: Przestawianie czasu wiosną





Temat: WIOSNA
anabell, -mimo że nie oczekujesz odpowiedzi i tak Ci odpowiem.Dla jednych wiosna jest darem bo daje dużo siły do walki ,słonko działa p/depresyjnie.Dla innych staje się nie do zniesienia ponieważ mają inną naturę i występuje u nich tzw.przesilenie wiosenne-wszystko potrzebuje czasu by się przestawić z zimy na wiosnę.Mimo braku zrozumienia myśl o tym że tu i teraz musi być dobrze tobie-jeśli uda się zdobyć mocny grunt pod nogami a wierzę że tak,problemy z rodziną przyjmą o wiele mniejszy rozmiar od tego ktory czujesz na dzień dzisiejszy.Jednak wszystko potzebuje czasu, nie ma wrożki która zamienia wszystko co złe w dobro natychmiast.Trzymam kciuki i pisz do nas jestem przekonana że dasz radę tylko daj sobie odrobinę czasu.Serdeczny buziak.





Temat: Czas

| Po co przestawiamy czas z letniego na zimowy i odwrotnie :) jak myslicie
?:)
| (i nie sa to bynajmniej oszczednosci energii- 2%:)
Mnie uczyli na geografii, ze przeprowadza sie taki fascynujacy zabieg ze
wzgledu na oszczednosci energii, ale moze rowniez dlatego, zeby nie
wszyscy ludzie musieli podrozowac do szkoly i pracy w totalnych
ciemnosciach :))))))))))))))))))).


Ale wlasnie w zimie czas jest "normalny", a na wiosne przesuwa sie wskazowki
zegara do przodu o godzine (czyli mamy czas juz "nienormalny") i od tego
momentu znowu zaczynasz zasuwac do szkoly w ciemnosciach. Chyba ze chodzilo
ci o szkole wieczorowa.

Rinaldo







Temat: Drukarka fiskalna.
Pozno trafilem na ten temat forum, ale informuje Szefa ze tez mam taki problem z przestawieniem czasu jak Syl. Po wprowadzeniuilosci minut o jaka chce przestawic czas i potwierdzeniu tego wyswietla komunikat o zlym zakresie zmienianego czasu. Wczesniej tzn wiosna nie bylo tego problemu na 100%. Pozdro
PS. Chodzi o drukarke Elzab FP600.



Temat: zimowanie
Dzięki za odpowiedź
My generalnie stosujemy "zimny wychów"(mamy owczarka podhalańskiego)
A w pokoju gdzie stoi nasz"debiut" postaramy się o temperaturę przynajmniej łagodną
Mam nadzieję że przezimuje,świadomość posiadania własnego drzewa(nawet w miniaturze)bardzo polepsza samopoczucie
Jak zacznie zrzucać liście to ograniczyć podlewanie?
Na razie podlewać normalnie?
Czy go zraszać?czy lepiej nie-niech odpoczywa? z przesadzaniem poczekam do wiosny.
Czy jak wietrzę pokój,mogę przestawić go na ten czas w zaciszne miejsce? czy raczej nie lubi przestawiania?
Znowu same pytania...wybaczcie debiutantce



Temat: Jak pogodzic bieganie i rower?
przyłączę się do głosów, że bieganie i rower (kolejność nieprzypadkowa) jak najbardziej da się pogodzić. na początku trochę odczuwałam napęcie w łydkach, przeszło.

jednak obie dyscypliny dawkowałam sobie spokojnie. Thorn123, może przegrzałeś z treningami. zwolnij może trochę w biegu, zobacz, czy się poprawi. organizm też potrzebuje trochę czasu, by się przestawić na większą aktywność.

a witaminami to nie powinieneś mieć teraz problemów, wiosna w pełni, to ich coraz więcej w warzywach i owocach. do tego soki, ewentualnie jakaś plusssszowa witaminka. nie ma co przesadzać z suplementami.




Temat: Post do marudzenia! :)

teraz lepiej pootwierac okna cieplej bedzie,albo caly dzien w ogrodku tak też robię nie narzekam na brak ciepła ale na brak ciepłej wody bo zmywać się nie chce mi w zimnej to sobie można tylko wyobrazić jak mój zlew wygląda

Ciepełko za oknem kalendarzowa wiosna tuż tuż tak na nią czekałam ale teraz już mi minka zrzedła bo czas przestawić trzeba będzie a Kacperski teraz wstaje o 7 rano to po zmianie będzie 6



Temat: Dekretują wiosnę :D
Dziś w nocy przestawiamy zegary na czas letni
Od niedzieli, 26 marca, będzie obowiązywał w Polsce czas letni środkowoeuropejski. Wskazówki zegarów przestawimy z godz. 2.00 na godz. 3.00.
W nocy z soboty na niedzielę wskazówki zegarów przesuniemy z godziny 2.00 na 3.00, która będzie godziną początkową czasu letniego (wschodnioeuropejskiego). Będzie on obowiązywać do 29 października 2006 r., kiedy powrócimy do czasu zimowego, czyli środkowoeuropejskiego.

Przejście z czasu zimowego na letni pozwoli na "przedłużenie" zegarowego dnia o godzinę.

Zmiana czasu w Polsce, dokonywana w ostatnią niedzielę marca i ostatnią niedzielę października, powiązana jest z wprowadzaniem czasu letniego w krajach UE.

Kraje europejskie położone są w kilku strefach czasowych - nie ma więc wspólnej unijnej godziny. Praktycznie cała Europa posługuje się "podwójnym" czasem.

Wszystkie kraje Unii Europejskiej (niezależnie od tego, w jakiej leżą strefie czasowej) zmieniają czas jednocześnie - reguluje to unijna dyrektywa.

Poza Europą czas letni stosuje się m.in. w USA, Kanadzie, Meksyku, Australii i Nowej Zelandii.

Czas letni w Polsce wprowadzany jest rozporządzeniem Prezesa Rady Ministrów z z 15 marca 2004 roku.



Temat: Czas

Ja przepraszam, nie znam się na tym, więc pytam Czy czas na forum to trzeba sobie samemu przestawić (w jaki sposób?). Trochę mnie myli ten zimowy, kiedy na świecie piękna wiosna

Dzięki, że zwróciłaś na to moją uwagę, zaraz sprawdzę, ale się nie martw... coś poradzę na ten problem...

[EDIT]

Już zmieniłem czas w ustawieniach ogólnych, ale zobaczę czy nie trzeba wejść w profil i zmienić czas w profilu

[EDIT2]

Niestety trzeba wejść w profil i ręcznie zmienić...

[EDIT3]

ADA już nie musisz zmieniać, zmieniłem czas w Twoim profilu.
PS. Masz ładny avatar dnia Wto 23:01, 14 Kwi 2009, w całości zmieniany 3 razy



Temat: Goscie a posty :)

Czasu zimowego i letniego bo czas zimowy śpimy godzine dłużej a czas letni godzine krócej to do mnie zgroza a najgorsza w tym buda wiec zmiana jak dla mnie powinna być pod koniec czerwca hehe bo teraz mam problem wstać o 6.30 a co dopiero w wiosne

Tylko jeden dzien spimy krocej o godzine W ten w ktory przestawiamy zegarki spimy krocej, a potem wszystko wraca do normy tylko musisz sie przyzwyczaic.




Temat: Naturalne specyfiki dla naszych podopiecznych
Podejrzewam że Wszyscy którzy marzą o pszczołach będą musieli się przestawić nie tylko w systemie leczenia tak jak to było do tych czas ale i zaczerpnąć wiedzy o naturalnym zwalczaniu nie tylko pasożyta wszystkie leki chemiczne jakimi na dzień dzisiejszy dysponujemy to tylko niewielka jeszcze kwestia czasu jak zastąpimy naturalnymi jak Kwasy ,Wyciągi i inne mikstury naturalne , więc lepiej zacząć się uczyć od takich którym już zęby powypadały od stosowania kwasów itp. (to jest przenośnia dla speców od kwasów ) specyfików aby którejś wiosny nie obudzić się z rękami w nocniku
Przyznam się bez bicia prościej mi było zastosować Tactik i dzisiaj Cieszyć się bogactwem ula ale zdaję sprawę że za 5 lat będzie nie skuteczny więc już dziś podjąłem naukę o kwasach i naturalnych miksturach bo mi będzie potrzebna w utrzymaniu pszczół
Zgadzam się z Bzzykiem bo będąc wczoraj w Bukowinie Tatrzańskiej i przysłuchując się rozmowie pewnego Pana z kolegą owy pan opowiadał jak niby doświadczony pszczelarz dzielił jeden pasek Baywarolu na dwa dzisiaj płacze bo nie ma pszczół
Stosowanie Kwasów to kwestia czasu przyzwyczajenia się tak jak do zakładania pasków
No może większe BHP trzeba zachować bo można polewając ula po brzuszku stracić to co się ma pod Brzuszkiem




Temat: Czas
Ja przepraszam, nie znam się na tym, więc pytam Czy czas na forum to trzeba sobie samemu przestawić (w jaki sposób?). Trochę mnie myli ten zimowy, kiedy na świecie piękna wiosna




Temat: Być skowronkiem
Chyba już kiedyś o tym rozmawialiśmy, ale może warto wrócić do tego tematu, jako że wiosna coraz bliżej i niedźwiedzie budzą się z zimowego snu.

Poranne bieganie. Jak się przestawić z treningów wieczornych na treningi o świcie. Przewiduję, że w ciągu najbliższych miesięcy będę miała bardzo mało czasu na bieganie popołudniu, po pracy, przymierzam się więc do przeorganizowania swojego planu dnia. Póki co perspektywa wstawania o 5. rano napawa mnie grozą, ale lada chwila stanie się to koniecznością.

Chciałabym przestawić się na poranne treningi w miarę bezboleśnie, żeby nie było to torturą i tak aby się nie zniechęcić.

Jakieś pomysły? Sprawdzone sposoby na walkę z porannym leniem?



Temat: L I S T O P A D O W K I 2004
Witajcie,

mężuś wspaniałomyślnie zabrał Martę na spacer i mam chwilkę wolnego

Hogata- byliśmy na basenie w Pawłowicach, ale sami, bez Marty. Teraz jeździmy na basen w Woli (obok Miedźnej). Nie wiem czy kojarzysz tą miejscowość. Jest tam super basen, brodzik dla maluchów. Bardzo podobnie jak w Pawłowicach, ale z Pszczyny bliżej.
Możemy się kiedyś spotkać w Pawłowicach!
Wizytę u tego neurologa mamy w poniedzialek o 16 w Krakowie.
A zegarki przestawiamy z soboty na niedzielę. O ile czegoś nie pomyliłam

Joankaj- prześlij nam wirtualnie trochę tego ciepełka. U nas dziś ładne słonko, czuć wiosnę w powietrzu, ale chłodny wiatr.

Lena- płaszczyk kupiłam w Smyku. Śliczny, ciemna czerwień, sztruksowy, lekko pikowany (ocieplany). Nie mam więcej kurtek na wiosnę, będę musiała coś jeszcze kupić, tylko nie bardzo mamy teraz kasę. Może w przyszlym miesiącu uda się naciągnąć na zakupy dziadków
A Ty gdzie kupiłaś? Wszystko w H&M? Drogie są tam kurtki? Dawno nie byłam w tym sklepie.
Współczuję wczorajszego marudnego dnia. marta też tak miewa. Mam wtedy ochotę wyjść i zostawić ją samą

Bramka- uśmiałam się z tego łobuza . Przecież Milenka to sama słodycz!

Agulia- współczuję z powodu śmierci cioci. Fakt, takie okazje najczęściej są powodem spotkań większej liczby osób z rodziny. Ja mam bardzo małą rodzinę i dopiero niedawno po kilku latach doszło do odnowienia stosunków.
No, to masz spokój z zębami na jakiś czas. U nas jeszcze najgorsze przed nami
I problem z okresem z głowy!
Dzięki za radę w sprawie prezentu. Popatrzę za czymś w tym rodzaju



Temat: 23 marca 2006
Czas zmieniamy w ostatnią niedzielę marca i października.
Oczywiście w marcu przestawiamy wskazówki do przodu, czyli z 2 na 3 (i pośpimy krócej).

Moźna w łatwy sposób zapamiętać kiedy jak zmieniamy, o ile znamy trochę angielski. "Spring forward, fall back" to gra słów, bo spring to wiosna lub skoczyć, a fall to jesień lub upaść. Tłumacząc z zachowaniem gry słów - wiosną skaczemy do przodu, jesienią spowrotem... :)

A w Warszawie słoneczko :cool:



Temat: Zimowanie motocykla
Co do teori to tak jak napisał dr_piotr. Zacz jak to jest w praktyce:

1. Stabilizator do paliwa dodawany jest po to, aby na wiosnę to paliwo nadawało się do użytku. Więc teoretycznie brak tego stabilizatora powinien powodować jedynie konieczność wymiany wachy po zimie, czy dobrze myśle ??

2. Co do opon to problemem są odkształcenia wynikające z długotrwałego nacisku na oponę w jednym i tyma samym miejscu. Zakładacie moto na jakieś podstawki czy inne wynalazki, żeby zmiejszyć ten efekt ?? Czytałem, że rozwiązaniem może także być zwiększenie ciśnienia i/lub przestawianie moto raz na czas

3. Podpięcie akumulatora pod stały prąd ładowania na całą zimę raczej nie będzie najlepszym rozwiązaniem. Zaleca się średnio raz na miesiąc "przegonić" baterię jakimś obciązeniem np. żarówką. Optymalnie jednak jak pisze Bondi jest zaopatrzyć się w automatyczny prostownik. Sasza ostatnio nabył takie cudo, może parę słów komentarza ??

4. No i najważniejesze czyli płyny ustrojowe: Koleżanki i Koledzy, tak w praktyce, wymieniacie oleum i dot przed każdą zimą ?? Pytanie dla mnie zasadnicze, bo do przeglądu zostało mi 300 km i chętnie zostawiłbym tę robotkę na wiosnę.




Temat: Bulls 07/08 Season
Spokojnie Panowie, przeciez podobno na wiosne ma byc dobrze

A tak powaznie:


kore poczekajmy jakis czas na gre Bulls, jesli Boyoan po miesięcu (o ile tyle sie utrzyma) nie bedzie rodził nadziei wtedy Twoją krytyke uznam za uzasadniona, a tak to opierasz sie tylko na ogólnie krążcych opiniach, a on nawet jednego meczu jak trener nie prowadził. Dajmy mu choć kilka dni zanim go spuscimy w kiblu

Jak zawsze mawiam oceniam co widze Dla mnie pozytywnym symptomem bylo wywalenie Skilesa ale w zyciu nie spodziewalem sie ze planem strategicznym ma byc obstawienie jako coacha jego klonu. Dlatego ja sie cudow nie spodziewam. Cholernie ciezko byloby przestawic ekipe takiemu Van Gundy'em czy Carlisle'owi i zajeloby troche czasu zanim zmienilby styl gry tej druzyny. A ze nowym coachem zostal asystent Skilesa to taka zmiana tym bardziej staje sie mnie mozliwa, o ile w ogole jest realna. Mysle ze nie przesadzilem w swojej opinii i nie powiedzialem nic co musialbym odwolywac chocby za miesiac czy dwa.

Tak naprawde byla nadzieja na trzesienie ziemi, a tymczasem jesli nie bedzie jakiejs mentalnej rewolucji u nowego coacha to mysle ze mozemy spodziewac sie kontynuwania mysli poprzednika czego zreszta dowod juz dostalismy.



Temat: MIKOŁAJKOWO I ŚWIÂĄTECZNIE - PAŹDZIERNIK 2004
Ale z Zosienki spioszek, chociaz Klusia tez ladnie spi od 20.00 ale maks do 7.30, w porywach do 8.00, dzis jednak do 7.00

Doti - bedziesz musiala go jakos przestawic, ale podejrzewam ze bedzie wracal taki zmeczony zabawa i psotami ze sam bedzie padac o 20.00...

A wiecie, ze mi odbilo i juz zaczynam myslec o przedszkolu, chcialabym za rok poslac Kluske do przedszkola tak na wiosne, bo jak sobie pomysle ze ma isc od wrzesnia i ciagle chorowac... Moj siostrzeniec na razie byl okolo 3 tygodni lacznie, a wnuczka tesciowej tez okolo miesiaca Wszystko przez to, ze matki ktore pracuja boja sie o prace i potrafia puscic dziecko z 40 stopniowa goraczka do przedszkola!!! Moja kuzynka jest przedszkolanka i mowi ze od listopada ma w grupie po maks 8 dzieci z 24!!
Dlatego uwazam, ze dobrze robicie posylajac Dawida i Zoske w okresie zimowo/ wiosennym a nie na jesien bo wtedy jest najgorzej. Ja chyba tak z ciekawosci przejde sie wiosna na drzwi otwarte do upatrzonych przedszkoli i zobacze za rok dla porownania czy cos sie zmieni. Zobaczycie jak ten czas przeleci!.
Przeciez nasze dzieci koncza juz 15 miesiac!



Temat: trzymanie zera

czy jest jakaś lupka , która zawsze trzyma zero.czy zdaża się wam nawet przy dobrym sprzęcie ,że co jakiś czas trzeba jednak korygować bo ciut ciut ucieka.

Z własnego doświadczenia powiem: jak na wiosnę 2007 wyzerowałem zestaw Theoben MFR + Kahles Helia CL tak do jesieni (aż sprzedałem karabinek) zawsze idealnie trafiał na 27m przestrzelinę. Z tym zestawem strzelałem na wielu zawodach i spotkaniach strzeleckich. Nawet jak coś mnie podkusiło żeby przestawić to musiałem wrócić do poprzedniego ustawienia bo okazywało się że to wiatr mnie oszukiwał. Podobnie działał celownik US Optics i parę innych które miałem. Jeśli karabinek dobry i celownik nie ma prawa się nic przestawiać nawet na jeden klik.



Temat: jest kto ????



| | dzięki, człowiek wszędzie może się dopasować, ja z natury jestem
nocnym
| motylem, markiem  czy jak tam jeszcze sobie ludzie nazwą, też nie
siedzę
| cały czas, bo pracuję (przeważnie w nocy pracuję), bo mam ciszę i
spokój
i
| telefon nie wydzwania.

| znam jakos to wszysko. noce naprawde sa spokojniejsze i tez najchetniej
| w nocy pracuje. nieraz tez wychodze w miedzyczasie na krutkie spacery
| jak swieze powietrze potrzebuje. ale nieraz jest terz barzo trudno sie
| przestawic jak trzeba naraz na drugi dzien wczesnie wstac.

| poradź sąsiadce niech się nauczy polskiego .pozd dla Ciebie i Sąsiadki
E.

| tez sie do luzka polozyc. biedna nie spala juz od wczoraj.

| duzo masz do roboty dzisiaj ???

| xk

| już właściwie kończę, pójdę jeszcze się przewietrzyć przed snem i pogadam
z
moim psem, zapalę papierosa i pewnie mi odejdzie ochota na spanie....a
rano
będę zdychać, ale robię tak od lat i się przestawiłam na nocne życie.
:-)E.


masz psa... to fajnie :)   ja mam kota.... staruszka.... niewiem czy jeszcze
wiosne dozyje....

ja tez sie do tego przyzwyczilem... ale ma sie z tego powodu nieraz mnostwo
problemow z otoczeniem.... albo odwrotnie otoczenie z takimi jak my :)

xk





Temat: Kalisz , czy są tu strzelcy ?

Ja niestety nie dysponuje ostatnio czasem :| Myślę, że będę miał go troszkę w okolicach (22,23?), a już na pewno dam radę między świętami Bożego Narodzenia, a Sylwestrem (29,30). Proponuję, aby każdy napisał (na razie orientacyjnie), w jakie dni będzie mógł poświęcić czas na wspólne strzelanie i wtedy zdecydujemy wybierając dzień/dni.
Fajnie było by spotkać się w 8-10 osób. i wtedy obgadać sprawy naszej organizacji. Jak tylko zacznie się kwiecień(?)-maj(ciepełko) można ustalić regularne spotkania, i będziemy się mogli przygotowywać do zawodów. Mam na myśli zawody w okresie czerwiec-sierpień, ewentualnie wrzesień.
Pozdrawiam Tomek


Witam kolegę ... i kolegów
Jestem za. U mnie sytuacja jest taka iż jeśli wiem kiedy mamy się spotykać z przynajmniej tygodniowym wyprzedzeniem to mogę zawsze "Warszawkę" przestawić na inny termin. Jednak spotkanie na "naszej" strzelnicy jeszcze przed świętami byłoby bardzo przesympatyczne ... trzeba zwalone drzewo pociać i usunąć z drogi dojazdowej. Do naszego stowarzyszenia będą chcieli wstąpić moi znajomi ... w tym gość z pozwoleniem na broń. Co dozawodów bardzo chętnie zapoznałbym się regulaminem oraz z "praktyką" zawodów strzeleckich. Może zorganizowalibyśmy sobie strzelanie do przedświatecznego "misia"??? Ponadto moglibyśmy w najbliżyszm terminie ustalić jakiś wspólny wyjazd na "zlot" lub zawody które miałby się odbyć na wiosnę.
Pozdrawiam



Temat: Kluseczki lepiej być twardym niż miętkim
Oj dzisiaj mi źle, więc się nie będę rozpisywać. Dietkowo beznadziejnie, bo zaprosiłam swojego niewiernego na pizzę i grzańca. Oprócz tego może być, tylko spotkanie z nim mnie trochę roztrzęsło. Starałam się być twarda za wszelką cenę, ale nie dałam rady.
Za-Duza-Aga, konto niestety świeci pustkami, a wanny nie mam Nawet nie mam czasu się zrelaksować, bo trzeba w piecu napalić, żeby nie wiało chłodem, zając się zwierzakami itp. Przez to, że nie jeżdżę samochodem też tracę ze 2 godziny, więc wracam padnięta. A tu jeszcze obiad sobie upitrasić (dla jednej osoby ), wyczyścić kuwetę itp. Beznadzieja. Ale już nie narzekam, będzie dobrze, tylko musze się przestawić, znaleźć swój rytm itp. Jutro babskie alkoholizowanie się, więc przynajmniej nie będę sama siedziała wieczorkiem. W niedzielę mam zamiar może wpaść do rodziców, żeby się nie martwili że się nie odzywam i gdzieś się ruszyć. Szkoda że taka pogoda ciapowata, ale to oznacza, że idzie wiosna.
Dzięki wszystkim, że jesteście i czytacie moje smęty. Naprawdę dużo to dla mnie znaczy. Trzymajcie się.



Temat: Pierwsze kroki z Serissą
siema.

1.przesadzanie jest uzależnione od bryły korzeniowej. Jeżeli stwierdzisz, że korzenie rozrosły się za bardzo to czas na trochę większą doniczkę. a czy to bedzie za 3-4 lata czy za rok , dwa... tego nikt nie jest w stanie bez obejrzenia stwierdzic. Na razie sie tym nie martw.

2. spryskiwanie może nie wystarczyć. to zależy od kaloryfera i i temperatury. Ale ogólnie lepiej drzewko przestawić, gdzieś gdzie nie ma grzejnika. możesz też użyć tacy z keramzytem i wypełnić ją wodą, dla produkcji wilgoci. wtedy doniczke stawiasz nad taką tacą. najlepiej na osobnej podstawce. to i zraszanie to podstawa.

3.listkami się nie martw na razie. jeżeli będzie ich dużo przybywać żółtych, wtedy się zainteresuj. tak jak piszesz, czesto to aklimatyzacja, i po jakimś czasie drzewko już nie traci kolejnych liści. trzeba poczekać i zobaczyć jak będzie.

4. mech ładny, ale pożegnaj się z nim. padnie w najblizszym czasie i uschnie, albo zgnije. zwłaszcza zimą w domu. może kolejny wyrośnie na wiosne jak drzewko bedzie stało na balkonie w odpowiednim miejscu.

5. nie wiem.

pzdr



Temat: Juventus Turyn

Chiellini spoko, jeszcze jeden sezon na spróbowanie, a jak nie to do widzenia. Chiellini na dzień dzisiejszy to najlepszy obrońca Juve, a poza tym jak dla mnie niedługo jeden z podstawowych obrońców reprezentacji Włoch. Jak gra w kazdym meczu, każdy widzi, a robi to świetnie, czysci piłki, jest pewny, konsekwentny. Żadnym problemem dla niego było przestawienie z lewej na środek. Nie wiem jaki sezon mu dawać na próbę. Jak dla mnie to zawodnik, który po prostu musi zostać. Zresztą podejrzewam, że większość lepszych klubów europejskich nie pogardziłoby tym zawodnikiem w swojej jedenastce.

Wczorajszy mecz jest kontynuacja fatalnej gry jaką Juve prezentuje od dłuższego czasu. Jeden mecz z romą wiosny nie czyni. Wczoraj przeprowadzilismy praktycznie w sumie dwie akcje, jedna po której padła bramka, a druga na samym początku spotkania. Bramka Sissoko zdobyta była w zamieszaniu w polu karnym. Zresztą sam ten zawodnik mnie nie przekonuje. Połowa jego podań nie trafia do celu, a samo czyszczenie to za mało. Zresztą i z tym wczoraj jak na siebie wypadł przeciętnie, tak jak cała drużyna. Ranieri udowadnia, że Juve to dla niego za wysokie progi. Brak koncepcji na grę, o czym zresztą już kiedyś wspominałem.




Temat: PILKA NOZNA - CZYLI NIE TYLKO POLONIA JEST W POLSCE :)
Nie - dalej grali trójką, więc Poledica strasznie się męczył. On pewnie zacznie grać w podstawowym składzie wiosną, bo w zimę Kubicki chce przestawić na 4-4-2. Ja bym jeszcze chciał zobaczyć tego Anglika, podobno też jest niezły.

Swoją drogą ,co jest z tym Kiełbowiczem? Swego czasu najlepsza lewa noga w Polsce, a teraz, co dośrodkowanie to albo w nogi albo świeca. A Korzym i Saganowski, niby prawonożni a jakie fajne crossy zrobili.

Powodzenia z Katowicami



Temat: Rotacja
dlugie te posty opasle w literki i znaki przestankowe.

Ja sie pytam.
[color=red]Dlaczego 99% Europy gra jednym skladem[/color]

Nie wydaje wam sie (tym ktorzy zaglebili sie w temat treningow), ze duzo trudniejsza sztuka jest udoskonalanie mnogich wariantow gry, ile zajmuje to czasu, ile wprowadza chaosu.
"Acha dzisiaj gram z Woroninem, wiec musze grac tak, jutro z Crouchem, cholera trzeba bedzie sie przestawic, co mnie czeka za tydzien, do kur** nedzy wszystko mi sie miesza" (taki prosty tok mysleniowy, zwyklego chlopka, oczywiscie pilkarz jest organizmem na wyzszym stopniu ewolucji)

HHMMM
No i jeszcze jedno wazne pytanie.
Gdzie te wyniki Od chwili triumfu do chwili triumfu.
Trzeba przyznac, ze mamy ogromna przewage psychologiczna, wiedzac, ze na wiosne i w swieta bedziemy szalnczo walczyc o mistrza. Co z tego gdy konkurencja klepie punkty na poczatku a my widzimy tylko unoszacy sie kurz na horyzoncie oddalajaceej sie nadziei.

Beniteza jeszcze nie zwalniam, powiedzialem w zeszlym roku, daje mu ten rok na udowodnienie sowjej wartosci. Jak bedzie lipa to Panu dziekujemy.



Temat: pytania początkującej sierotki
Edyta,
Biegania w plenerze nie można porównać do biegania na siłowni. Nie da się ukryć. Choć siłownia jest pod wieloma względami wygodniejsza (nie wieje, nie leje, temperatura jest stała itd) to jednak biegnąc na bieżni mam wrażenie, jakbym była częścią jakiegoś śmiesznego eksperymentu (jak myszka doświadczalna biagnąca na takim śmiesznym kołowrotku).

Bieganie w lesie jakoś lepiej mi się komponuje z całą ideą biegania.
Także plan jest taki, żeby się powoli przestawić na łono natury (kolejna próba w tę sobotę), a na wiosnę to już zupełnie odpuścić sobie siłownię.

Dziś zrobiłam cięgiem 5 km i jest to bardzo miłe uczucie

Agniech, wierz mi, że wf był moim najgorszym przedmiotem (zaraz przed fizyką ) i to co się ze mną teraz dzieje (tzn. wewnętrzna potrzeba aktywnego spędzania czasu) jest dla mnie sporym zaskoczeniem.
Pokonywanie własnej słabości działa jak najlepszy narkotyk.
Do zobaczenia na ścieżkach!!!



Temat: T-34 lepszy od Pantery?

T-44 100 ma odpowiednie uzbrojenie. Właśnie taki czołg masowo produkowany od 1943 roku zaćmiłby blask Panter i Tygrysów.
Ale nie produkowano, bo... byly problemy z wcisnieciem D-10 do wiezy T-44. Stad kontynuowano produkcje wiez dla ZiS-S-53.


tylko ze T-44 spóźnił się na wojenkę :(
a Pantera powalczyła ze dwa lata a to w czasach wojny b. dużo

Nie spoznil sie, bo T-44 walczyly jeszcze w czasie 2ws. Problemem byla bardzo ograniczona produkcja (czolg ten robila tylko fabryka nr 75), spowodowana brakiem zainteresowania w przestawianiu prodkucji z T-34/85na T-44.


-po dwóch latach wojny Niemcy zostają zaskoczeni T-34 w 1941
Plotka. Niemcy o wiele bardziej obawiali sie KW-1. Tyle, ze w walce nikt nie ma ochoty identyfikowac pojazdow, wiec wszystko zwalano na T-34.


-Niemcy w odpowiedzi tworzą modyfikację Pz IVF2 i późniejsze a docelową odpowiedzią jest Pantera
Wczesniej chyba z tego powodu dozbrajaja Pz. III w 5cm KwK 38 L/42 a pozniej w KwK 39 L/60. Poza tym z Twojej wypowiedzi wynika, ze Pz. IV z dluga 75-tka mial by byc rozwiazaniem doraznym do czasu pojawienia sie Pantery. Zgodzic sie z tym nie moge. Pz. IV z KwK 40 wystarczal spokojnie do walki z T-34 oraz z T-34/85.


-Rosjanie zaskoczeni PzV tworzą modyfakację T-34/85 a docelową odpowiedzią jest właśnie T-44
Wydaje mi sie, ze Rosjanie mysleli o T-34 z dzialem 85mm juz na wiosne 1943 roku po coraz czestszych spotkaniach z Tygrysami.



Temat: Orange Ekstraklasa 2007/2008 - dyskusje
To jest wina przerwy zimowej. Jesteśmy jedyną ligą na świecie, która ma tak długą przerwę zimową. Wybija to zespół z rytmu i klapa. Wszystko siada. Jeśli już mamy nie grać zimą, to trzeba przestawić ligę na system wiosna - jesień. Tak jak liga Rosyjska. Albo skrócić przerwę zimową do max trzech tygodni. W OE jest obowiązek posiadania podgrzewanej murawy i oświetlenia na stadionie. Cały czas nie mogę dojść do tego, dla czego PZPN widzi problem w grze w grudniu i styczniu.




Temat: Fajne sny
Właśnie o to chodzi , że się nie wysypiam. Ja jestem nocny "marek". W nocy bym siedział ( i studiował uczonych myślicieli ), a w dzień spał.
A tak w ogóle, to spanie uważam za stratę czasu.

Rano bym spał do oporu. A muszę wcześnie wstawać. I to jest to cierpienie którego doświadczam już od ładnych kilkudziesięciu lat. Jeszcze do tego , teraz urządzili mi tą wiosnę i robi się wcześnie widno. Co ten zaświat wyprawia, to już przechodzi ludzkie pojęcie!
Ale za to plan przedurodzeniowy realizuję wytrwale i nasycam zaświaty energią emocjonalną, z której to energii może coś mi skapnie.

Wczesnego wstawania, najgorszemu wrogowi nie życzę. Że o przestawianiu zegarków już nie wspomnę.

dryf

.




Temat: Kawiarenka 111
Witam wieczorkiem

Dzisiaj o 7 rano wrocilam z czuwania na Jasnej Gorze, wiec teraz to pozostaje juz tylko nauka...
W Bielsku pogoda byla juz troche zblizona do wiosennej, bo termometr wskazywal 14 stopni i swiecilo sloneczko i gdyby nie ten wiatr...
Miejmy nadzieje, ze prognozy sie sprawdza i od przyszlego tygodnia bedziemy cieszyc sie wiosna...

abisynka Powodzenia w wypelnianiu PIT-ow i duzo cierpliwosci, bo czasami jest to troche irytujace zajecie
A co do Oli to moja teoria co do tego ze wpadla w oko jakiemus lekarzowi jest coraz bardziej prawdopodobna
paproshka udanego wieczoru
M_wilczek mam nadzieje, ze lekarz zaradzi cos na ta astme
kasiakuc widze, ze jestes kibicem jak sie patrzy co do zdjec ja rowniez jestem za wklejeniem wiekszej ilosci...a jak sie zrobi cieplej to ja moge wkleic dowolna ilosc zdjec krowek i innych zwierzat hodowlanych ...
basiula grunt to to, ze dzien nalezy do udanych a dzien bedzie nastepny, chociaz krotszy o godzine
kinga ja tez chetnie zajelabym sie takim maluszkiem (no moze nie az takim malutkim ) ale najprawdopodobniej nastapi to dopiero kiedy bede miala wlasnego dzidziusia ale to dopiero za jakis czas
A czekolady nie ma co sobie zalowac

Wszystkim zycze udanego wieczoru i nie zapomnijcie przestawic zegarkow
Lato coraz bilzej




Temat: Aktualizacja czasu na serwerze.
Panowie czy ktoś może przestawić czas na serwerze na zimowy :lol: w końcu już prawie połowa marca :lol: do wiosny i czasu letniego jeszcze daleko :lol:



Temat: Uwagi do moderatorów

Mały szczegol ale jest... czas na forum ciagle jest zimowy, trzeba sie juz przestawic na wiosne ;P

Witam Dziękuję za uwagę czas zostanie zmieniony



Temat: wiosna idzie
Wiosna zacznie się u mnie oficjalnie w niedzielę, myślę że już czas żeby przestawić obudowę filtra powietrza:)

polecam dużo wody po zimie żeby ze wszystkich zakamarków nadkoli wahaczy itd wypłukać piach i sól i wysuszyć wnętrze:)



Temat: OT
Wiosna ale na forum trzeba by czas przestawić o godzinę naprzód hahahahahahahahaha



Temat: Uwagi do moderatorów
Mały szczegol ale jest... czas na forum ciagle jest zimowy, trzeba sie juz przestawic na wiosne ;P



Temat: Przestawianie zegarków.
Wiosna panie administratorze. Czas zegarek na stronce przestawić.




Temat: Ciekawostki czyli z czasem za pan brat
Zmiana czasu (wprowadzenie czasu letniego) ma na celu efektywniejsze wykorzystanie światła dziennego a co za tym idzie oszczędność energii. Prekursorami wprowadzenia czasu letniego byli Niemcy już w 1916 roku. W polsce wskazówki zegarów przesuwaliśmy w okresie międzywojennym, później w latach 1957-64, a następnie od 1977 roku.
W całej unii europejski od 2000 roku czas letni zaczyna się w ostatnią niedzielę marca a kończy w ostatnią niedzielę października.

Ciekawostki
Począwszy od 2007 roku w USA wskazówki zegarów przestawiać się będzie, nie jak do tej pory w pierwszą niedziele kwietnia i ostatnią niedziele października, lecz w drugą niedziele marca i pierwszą niedziele listopada. Szacuje się, że ta zmiana wprowadzi mnóstwo zamieszania ze względu na potrzebe przeprogramowania urządzeń elektronicznych.

We Wspólnocie Europejskiej wszystkie kraje zmieniają czas w tym samym dniu jednak o różnej godzinie zależnej od strefy czasowej, więc dlatego w Polsce przesuwamy wskazówki o godzinie 2.00 (lub 3.00) a nie tak, jak jeszcze kilka lat temu, o północy.

W języku angielskim istnieje łatwy mnemotechniczny sposób zapamiętania, w którą stronę przesuwamy wskazówki zegara. Zdania "Spring forward, fall back" i "Spring ahead, fall behind" - to gra słów wykorzystująca dwuznaczność słów spring - skoczyć/wiosna i fall - upaść/jesień. Można więc je przetłumaczyć jako: "Skok w przód, upadek do tyłu" lub "Wiosną do przodu, jesienią do tyłu".

Zmiana czasu - kontrowersje
Na całym świecie trwają dyskusje nad wadami i zaletami wprowadzenia czasu letniego. Główną zaletą jest oczywiście oszczędność energii związana ze zmniejszeniem kosztów oświetlenia, ale czy na pewno?. Oczywiste koszty zmiany czasu, to: przestawienie urządzeń elektronicznych, zmiany rozkładów jazdy/lotów itp., do mniej oczywistych i trudnych do oszacowania należą koszty zmniejszenia produkcyjności pracowników i wypadków przy pracy związanych z potrzebą zaadoptowania organizmu do nowego czasu. (Zostały przeprowadzone poważne badania nad wpływem zmiany czasu na częstość wypadków drogowych.
Wyżej wymienione koszty należą do kosztów jednorazowych i raczej w ostatecznym bilansie przeważają zyski związane z oszczędnością oświetlenia, jednak do kosztów stałych strat (jak zauważają przeciwnicy głównie w USA) należy doliczyć koszty klimatyzacji, która pracuje intensywniej w godzinach dziennych, więc w ostatecznym bilansie, zmiana czasu, wg. sceptyków stoi pod znakiem zapytania.

Przydatne skróty
DST - ang: Daylight Saving Time - czas letni.
LDT - ang: Local Daylight Time - lokalny czas letni.
LST - ang: Local Standard Time - czas standardowy (słoneczny).



Temat: Zmiana czasu z zimowego na letni..
Mi zmiana czasu jest jak najbardziej na rękę , do pracy jadę o godzinie 18 więc godzina jazdy więcej w świetle słonecznym
Bezpieczeństwo jazdy samochodami jest podawane jako jeden z pozytywnych efektów zmiany czasu , podaje to np. wikipedia :

Korzyści i wady stosowania czasu letniego:
Stosowanie systemu zmiany czasu ma znaczenie na średnich i dużych szerokościach geograficznych, gdzie różnice w długości dnia między latem a zimą są duże.

Wielu jest przeciwników i wielu zwolenników przesuwania wskazówek zegara w przód wiosną i w tył jesienią. Główną zaletą jest oszczędność energii zużywanej na oświetlenie. Czas letni "sprawia", że słońce wstaje godzinę później. Jeśli dzień trwa 12 godzin (a jasno jest na godzinę przed i po zachodzie słońca), to przy czasie geograficznym będą to godziny 5 - 19, natomiast w czasie letnim 6 - 20. Ponieważ niewiele osób wstaje przed 6 i idzie spać o 19, pojawiają się oszczędności na oświetleniu. Kolejną zaletą jest zwiększone bezpieczeństwo na drodze. Poruszanie się samochodem jest bezpieczniejsze, kiedy jest jasno.

Oszczędności te pomniejszają się podczas 4 najciemniejszych miesięcy w roku: listopada, grudnia, stycznia i lutego; później się włącza światło wieczorem, ale za to wcześniej rano. Dlatego zimą wraca się do czasu podstawowego - w Polsce czasu środkowoeuropejskiego.

Dla ludzi o ustabilizowanym trybie życia zmiana czasu jest niekorzystna i potrzebują oni nawet kilku dni, by dostosować swój zegar biologiczny do nowych warunków - analogicznie jak przy podróżach między strefami czasowymi, choć w mniejszym zakresie.

Przeprowadzana dwa razy w roku operacja zmiany czasu jest kosztowna i skomplikowana np. w kolejach - pociągi nocne, które są w trasie od godziny 2. nad ranem muszą stanąć na 60 minut, aby jechać dalej zgodnie z rozkładem jazdy. Przestawienie się z czasu letniego na zwykły sprawia problemy także w systemach informatycznych.

'''''''''''''''''''
Mi zmiana nie przeszkadza



Temat: Zmiana czasu
Stosowanie systemu zmiany czasu ma znaczenie na średnich i dużych szerokościach geograficznych, gdzie różnice w długości dnia między latem a zimą są duże.

Wielu jest przeciwników i wielu zwolenników przesuwania wskazówek zegara w przód wiosną i w tył jesienią. Główną zaletą jest oszczędność energii zużywanej na oświetlenie. Czas letni "sprawia", że słońce wstaje godzinę później. Jeśli dzień trwa 12 godzin (a jasno jest na godzinę przed i po zachodzie słońca), to przy czasie geograficznym będą to godziny 5 - 19, natomiast w czasie letnim 6 - 20. Ponieważ niewiele osób wstaje przed 6 i idzie spać o 19, pojawiają się oszczędności na oświetleniu. Kolejną zaletą jest zwiększone bezpieczeństwo na drodze. Poruszanie się samochodem jest bezpieczniejsze, kiedy jest jasno.

Oszczędności te pomniejszają się podczas 4 najciemniejszych miesięcy w roku: listopada, grudnia, stycznia i lutego; później się włącza światło wieczorem, ale za to wcześniej rano. Dlatego zimą wraca się do czasu podstawowego - w Polsce czasu środkowoeuropejskiego.

Dla ludzi o ustabilizowanym trybie życia zmiana czasu jest niekorzystna i potrzebują oni nawet kilku dni, by dostosować swój zegar biologiczny do nowych warunków - analogicznie jak przy podróżach między strefami czasowymi, choć w mniejszym zakresie.

Przeprowadzana dwa razy w roku operacja zmiany czasu jest kosztowna i skomplikowana np. w kolejach - pociągi nocne, które są w trasie od godziny 2. nad ranem muszą stanąć na 60 minut, aby jechać dalej zgodnie z rozkładem jazdy. Przestawienie się z czasu letniego na zwykły sprawia problemy także w systemach informatycznych.

to tylko źródła z wiki ale wnioski sa proste: wszystko by sie rozregulowało i słońce wstawało by już nawet o 2 czy 3 w nocy. W Polsce dopiero po wojnie wprowadzono zmiany, czasem je wycofywano to znowu do nich wracano. Zmiany czasu mają spowodować efektywniejsze wykorzystanie światła dziennego (nie marnować światła słonecznego). Latem standardowy czas geograficzny jest przesuwany o godzinę do przodu więc czas aktywności człowieka jest lepiej dopasowany do godzin, w których jest najwięcej światła słonecznego.



Temat: Plotki transferowe i dokonane transfery (POLSKA)

Z Polonii Warszawa do Arki Gdynia został wypozyczony Błażej Telichowski

Ligę oglądam na tyle rzadko, że nie specjalnie kojarzę tego zawodnika. Podobno to jakieś drewno, ale z tego co się orientuję Arka już od dłuższego czasu zabiegała o tego zawodnika. W teorii ma on rozwiązać w Gdyni problem z obsadą pozycji lewego obrońcy, który ciągnie się już od dłuższego czasu. Przestawianie na lewą stronę nominalnych prawych, stawianie na słabego Bastera, a ostatnio powierzenie tej roli nominalnemu środkowemu, a przy okazji też zupełnie niedoświadczonemu Płotce zupełnie nie zdaje egzaminu. Płotka za swą grę zebrał nawet sporo pozytywnych opinii, ale dla mnie, dla osoby która widziała wszystkie mecze Arki w tym sezonie są one zupełnie bezpodstawne. Chłopak lekko licząc zawalił z 5 czy 6 bramek i jak na moje widać, że na tej pozycji większego pożytku z niego nie będzie.

W sprawie transferu Tyrały w Arce jak na razie cisza. Generalnie sprawa jego ewentualnego przejścia do Arki na pewno nie jest w klubie sprawą priorytetową. Arka postawiła twarde warunki i Borussia powoli zaczyna się tutaj uginać - początkowo godziła się tylko na transfer definitywny, ale teraz gotowa jest przystać na wypożyczenie, którym zainteresowana jest Arka. Jeżeli Niemcy obniżą jeszcze swoje wymagania finansowe, to być może zobaczymy Tyrałę na wiosnę w Gdyni. Inna rzecz, że nawet w takiej Arce Tyrała musiałby się bardzo mocno postarać aby wskoczyć do pierwszej jedenastki.

W kontekście Arki wymienia się też Macieja Scherfena z Ruchu, który w Gdyni razem z dawną paczką z Lecha (Zaki, Wachu, Nawrot no i teraz jeszcze Telich) czułby się pewnie znakomicie, no ale mam nadzieję, że nic takiego nie będzie miało miejsca, bo uważam że taki drewniany ogór w drugiej linii to nam w Gdyni akurat niepotrzebny.

Jeszcze parę słów o Torrico, mianowicie przejrzałem sobie portale boliwijskie, a tam zupełnie sprzeczne informacje z tymi jakie serwują nam źródła białostockie, wg. Których Torrico już niebawem na stawić się na obozie Jagi w Gutowie. Otóż Torrico nie tylko podjął treningi w klubie Wilstermann, co akurat nie dziwi, bo coś w tak zwanym międzyczasie musi robić, ale też wstępnie uzgodnił z nim kwestię kontraktu. Podobno do uzgodnienia zostały tylko jeszcze pomniejsze jakieś szczegóły. W każdym razie nic na temat wyjazdu do Polski.

Fokus, wrzuć w wyszukiwarkę hasło "miasto z morza i marzeń" i zobaczysz co Ci wyrzuci Pisząc słowa, że na ulicy się dogaduję, miałem głównie na uwadze to, że po prostu dużo jeżdzę.



Temat: kwietniowo-majówkowe pogawędki o maluszkach do ok.6 m-ca
hej dziewuszki!!! ale mi do Was tęskno... ale przez ta pracę nie mam czasu pisać - ale staram sie czytać....

co do odchudzania - to ja radzę powrót do pracy - u mnie od razu 1,5 kg mniej (teraz 54,3 - wzrost 160 od razu dodam)... to chyba waga sprzed ciąży.... nie jestem pewna, bo kupiliśmy wagę dopiero jak mała sie urodziła - żeby ją ważyć (Maja ostatnio jakieś 7300 waży)....

Andzia - no to nieciekawie masz z ta pracą.... współczuję, że musisz zostawić Zosieńkę
a my na komunię za 3 tygodnie jedziemy - męża bratanicy

@ngel - ale jak będzie miło jak sie będziecie w mężulem godzić......
a co do ciuchów - to właśnie też się zastanawiam w co małą ubierać jak będzie cieplej...
ale z krótkim rękawem jeszcze sie nie spieszę - w końcu to jeszcze wiosna - i pogoda bywa zdradliwa...

iwcia - prosze się nie dawać dołom....
i powiedz mi, czy w M1 lub okolicach jest H&M z ciuszkami dzidziowymi?? bo u nas w Wola Parku wybór był kiepski ostatnio....

Majuśka jutro 4 miesiące kończy... ale to leci....
@ngel ostatnio mi mówiła, jak to Max się śmieje na cały głos jak go w szyjkę całują i zaczęłam sobie myśleć, że z moim dzieckiem jest coś nie tak, bo ona się nie śmieje tak na cały głos.... i wiecie co - bylismy dzisiaj na działce - i jakoś przez zimę ułamała sie gałąź od wiśni i mój tata poszedł ją upiłować do końca... i mój mąż z małą na ręku też poszedł... i dziadek zaczął piłować gałąź - a Maja w śmiech!!!!!! czyli z tego wynika, ze nic wcześniej tak śmiesznego nie widziała i nie miała się z czego śmiać dobra jest
i powiem Wam, że każdego dnia coraz bardziej ją kocham.... zastanawiam się, jak ją bedę kochać za rok????? widzę, że mój mąż też całkiem przepadł dla tego szkraba....
aha - Majuśka zrobiła sobie rewolucję - trochę jej w tym pomogłam - przeczytwaszy "Język niemowląt"... i jest super - mam coraz mniej wątpliwości co do jej zachowań.... i przestawiła sie też z jedzeniem - teraz wcina co 4 godzinki... moje piersi potrzebują na przestawienie się więcej czasu niż ona - więc magazyn pokarmu w zamrażarce się rozrasta.... wczoraj w nocy zjadła o 0.40 i dospała do 6.40!!!!!!!! pewnie to pierwszy i ostatni raz, ale co tam ja nie skorzystałam, bo o 5.40 musiałam iść odciągnąć pokarm, bo by mi pierś pękła..... zobaczymy, co będzie dzisiaj

buziaki dla wszystkich
A.



Temat: 29 października 2006
Zmiana czasu.
Przechodzimy na czas środkowoeuropejski i przestawiamy wskazówki zegara o godzinę w tył.

Żeby nie było na mnie przytoczę stosowną ustawę regulującą takie czynności ;)

http://www.abc.com.pl/serwis/du/2004/0418.htm

Korzyści i wady stosowania czasu letniego

Stosowanie systemu zmiany czasu ma znaczenie na średnich i dużych szerokościach geograficznych, gdzie różnice w długości dnia między latem a zimą są duże.

Wielu jest przeciwników i wielu zwolenników przesuwania wskazówek zegara w przód wiosną i w tył jesienią. Główną zaletą jest oszczędność energii zużywanej na oświetlenie. Czas letni "sprawia", że słońce wstaje godzinę później. Jeśli dzień trwa 12 godzin (a jasno jest na godzinę przed i po zachodzie słońca), to przy czasie geograficznym będą to godziny 5 - 19, natomiast w czasie letnim 6 - 20. Ponieważ niewiele osób wstaje przed 6 i idzie spać o 19, pojawiają się oszczędności na oświetleniu. Kolejną zaletą jest zwiększone bezpieczeństwo na drodze. Poruszanie się samochodem jest bezpieczniejsze, kiedy jest jasno.

Oszczędności te pomniejszają się podczas 4 najciemniejszych miesięcy w roku: listopada, grudnia, stycznia i lutego; później się włącza światło wieczorem, ale za to wcześniej rano. Dlatego zimą wraca się do czasu podstawowego - w Polsce czasu środkowoeuropejskiego.

Dla ludzi o ustabilizowanym trybie życia zmiana czasu jest niekorzystna i potrzebują oni nawet kilku dni, by dostosować swój zegar biologiczny do nowych warunków - analogicznie jak przy podróżach między strefami czasowymi, choć w mniejszym zakresie.

Przeprowadzana dwa razy w roku operacja zmiany czasu jest kosztowna i skomplikowana (np. koleje, systemy informatyczne).

za Wikipedią

Co Ty o tym sądzisz Google [Bot] :?: :cool:



Temat: mój boże


zanurzam się w tobie
zły człowieku
od brzegu do brzegu
płynę przez czas
zanim wyschniesz do dna
na tym słońcu
fałszywych gestów
ukłonów w pas


Przyznam sie szczerze, ze nie bardzo wiem o co w tym wierszu chodzi. Czy to
jest o Bogu cierpiacym w czlowieku, czy o czlowieku cierpiacym ( duchowo).
tytul sprwia wrazenie ze chodzi o to drugie, tekst bardziej ze o to
pierwsze. Zreszta pies drapal tytul.

" zanim wyschniesz do dna
na tym sloncu... "

czy wedlug autora nie byloby lepiej ... zanim wyschniesz do dna   w
sloncu..... bo na sloncu co mialo wyschnac juz wyschlo.


karmię się twoją krwią
twoim jadem  przenikam


   zabijam  siebie co dnia

Pozwolilem sbie przestawic "przenikam" o linijke wyzej jakos tak logiczniej
niz ..."przenikam zabijam siebie"


przeciągłym ziewaniem
kolan i rąk


nie wiem czy to jest skuteczny sposob na zabijanie, ale zawsze moze byc
pierwszy raz


modlitwy sprzedaję
za wieczny strach


czy moneta jest wieczny strach ?


a.


Poruszyles wazny temat i mam nadzieje ze jeszcze wielokrotnie do niego
wrocisz, ale mniej lekliwie, bo mam wrazenie ze chciales powiedziec cos
tylko jakos tak polazles na ogrodki zamiast bardziej trzymac sie drogi. No
coz jest wiosna.

klaniam sie
j.

ps. co ty porabiasz o pierwszej po poludniu w niedziele przy Pc? a na
spacerek prosze isc doznawac przezyc estetycznych i duchowych, podpatrywac
wiosne i robaczki i trawki i kaczuszki na wodzie...  no sio sio z domu.







Temat: Mój wiosenn przegląd w ulu.............
Mój wiosenny przegląd w ulu W. Ostrowskiej
Jak pisałem gospodaruję w kontenerach 8 stanowiskowych ale przeważnie jest 7 zajętych a jedno stanowisko jest wolne. To jedno stanowisko jest wykorzystywane w różny sposób. Zimowlę prowadzę w dwóch korpusach, po 6 do 7 ramek w każdym, obłożonych po obu bokach matami ze słomy. Wiosną podczas dokonywania przegląd, przeważnie matka przebywa w górnym korpusie. Mając to na uwadze = na to wolne stanowisko kładę zapasową dennicę, na którą stawiam bez sprawdzania, właśnie górny korpus z rodziny obok stojącej, na niego kładę kratę odgrodową a następnie korpus, który był korpusem gniazdowym. Takie przełożenie korpusów spowoduje, że matka z czerwiem znajdzie się w dolnym korpusie odgrodzonym kratą odgrodową z ilością ramek taką jaką miały podczas zimowli. Mając znów wolną dennicę robie tak kolejno z wszystkimi siedmioma rodzinami na tym kontenerku, a po ich zakończeniu przechodząc do następnego . Zazwyczaj wystarcza mi korpus dolny na miejsce do czerwienia przez cały sezon. Górny korpus i następny dodany w czasie kwitnienia rzepaków i mniszka to miodnia.
Czasami, ale to dość rzadko się zdarza, że w czasie tych manewrów matka była na dole i po przestawieniu korpusów znalazła się na górze, to właściwe jej przestawienie na dół, dokonuję dopiero w czasie dokładania następnego korpusu, w czasie którego sprawdzam, co się dzieje w korpusie drugim od dołu. Zazwyczaj na czas kwitnienia rzepaków, a przynajmniej na jego początek, pozostawiam maty boczne w dwóch korpusach dolnych, jedynie trzeci korpus jest już bez mat. Uzupełnienia ramek i wyjęcie mat bocznych z tych dwóch korpusów dokonuję po ustabilizowaniu pogody tj. w moich warunkach, w końcówce kwitnienia lub po przekwitnięciu rzepaku.



Temat: wysokie ciśnienie

U mnie zdiagnozowano samoistne nadciśnienie już parę ładnych lat temu i leki pomagają mi normalnie funkcjonować. Trochę trwało ich dobranie, ale warto I do końca życia teraz musisz brać? To mnie przeraża

Dobra, sytuacja wygląda następująco:
1. był u kardiologa i ma jakieś tabletki "lekkie" na nadciśnienie, cholesterol podwyższony ale nie groźnie i nie ma się co przejmować ( nie bierze już tabletek na cholesterol);
2. był u okulisty - wzrok na szóstkę, nie ma zmian na dnie oka
3. był u neurologa i ten powiedział, że wszystko ma w porządku a objawy (lekkie zawroty głowy, pogorszone widzenie, rozmazywanie, drętwienie palców u rąk, osłabienie nóg i szybkie przemęczanie) owszem mogą być na tle nerwowym i żeby uwierzyć że jest zdrowy musi chyba zrobić ten rezonans. Piszę " ten" resonans bo S. sam wcześniej już umówił się na to badanie zanim dotarł do neurologa. Czyli koniec końców neurolog stwierdził, że jest zdrowy a że S. lubi sobie wkręcać różne choroby dał mu skierowanie na ten rezonans, i jeśli nic nie wykaże to to są nerwy. Dał mu tylko jakiś medykament na koncentrację (bo takowej brak )
Po tym stwierdzeniu lekarza, że S. musi sobie zrobić to żeby sobie tylko udowodnić że jest zdrowy, stwierdził że nigdzie nie idzie i uwierzył że jest ok i to tylko stres.

I szczerze mówiąc, też tak teraz uważam, S. jest strasznie podatny na nerwy i wszystko potrafi rozdmuchać na maksa. Prawdę mówiąc od kiedy urodziła się nasza Duśka to niedosypiamy (skończyło się spanie w weekend do 11 ), nie mamy dla siebie za wiele czasu, no nie było nam sie łatwo przestawić na życie w rytmie dziecka. No i ta pogoda cholerna, w marcu jak w garncu - szaleństwo jakieś, i zima ciężka bo słońca nie było, S. do 16-tej w pracy (bez okna pokój tymczasowo) budził się ciemno, wracał ciemno, zero ruchu, spacerów, świeżego powietrza (nie to co ja ). A całe to szaleństwo ze zdrowiem zaczęło się od baaaardzo stresującego tygodnia w pracy.
I to przesilenie śiakieś No zauważyliśmy że strasznie dużo ludzi w okół już nie daje rady po zimie, osłabienie, bóle głowy, mega przemęczenie! Zauważyliście?

Ja (jak to ja) przestałam się tym już przejmować, wierzę, że to stres i to cholerne przesilenie i brak wiosny, więc staramy się niestresować i czekamy na cudną pogodę (szczególnie S. bo będzie mógł jeździć swoim ukochanym motorem do pracy).

Na razie koniec z lekarzami ale jak nie przejdzie mu ze 2 tyg (no to osłabienie i ten wzrok) to pójdzie dla świętego spokoju na ten cholerny rezonans (450 zeta!)

Jestem dobrej myśli i dziękuję wam za porady, wszystko dokładnie przekazałam S. a on lekarzom, bo on nie ma oporów o tym mówić, co czasem mnie strasznie wkurza. Matko jak się rozpisałam - kończę!



Temat: Poszerzanie Gniazd Suszem i Węzą
Moje przejście z leżaków WZ na stojaki WL było bardziej skąplikowane , gdyż nie miełem żadnej ramki z suszem i w ciągu jednago sezonu przesiedliłem 60 rodzin i o tym pisałem w temacie "Moja pasieka" . Przechodząc na WL 2 całe korpusy 10-ramkowe i 1- 1/2 przyjołem jedną z trzech wersji z książki Jerzego Marcinkowskiego PROWADZENIE PASIEKI W ULACH WIELOKORPUSOWYCH którą stosuje do dziś . Tą wersję mam opanowaną , przewykłem do niej a jej celem było również zapobieganie rójkom , co się sprawdza . Pszczoły zimuję na jednym korpusie 8-ramek na dennicy o wys. 6 cm. przy całkowicie otwartym wylocie i cały czas przy ciepłej zabudowie . Po pierwsztm wiosennym przeglądzie zabieram z przwsadą wszystkie ramki z miodem których pszczoły nie obsiadają i już następnego dnia jedna odsklepiona ląduje spowrotem według potrzeb danej rodzinie . Gdy pszczoły zaczynają pobielać plastry , ramkę z węzą dostawiam do czerwiu , zawsze staram się umieścić węzę w prosto odbudwanej uliczce bez wybuleń , bo jaka uliczka - taka odbudowa . Gdy rozwój pszczół jest dynamiczny , jest dopływ nektaru , ramka odbudowana można włożyć dwie jedną przy czerwiu i po między czerw , nie przesadzając z ilością węzy bo można przedzielić gniazdo lub wyciągnąć same druty przy załamaniu pogody . Po wyrównaniu rodzin krytym czerwiem i doprowadzeniu do dużej siły na jednym korpusie , następuje zamiana korpusów .
Korpus z ładnym suszem , jedną ramką z otwartym czerwiem + matka i w zależności od pożytku i pogody węza ląduje na dole łącznie 8 ramek , następnie zatwór styropianowy a wolna przestrzeń przykryta jest beleczkami (nie ma dzikiej zabudowy).
Następnie krata odgrodowa lub segmęnty , korpus z czerwiem uzupełniony ramkami magazynowymi , wrazie braku magazynów uzupełniany w pużniejszym okresie węzą . Pszczoły w każdej kondygnacji ula będą odbudowywać plastry , jeżeli będzie dopływ nektaru . Taki układ gniazda jaki przedstawiłem jeszcze po jesiennym przeglądzie , zostaje do następnej wiosny , bez zbędnego zaglądania i przestawiania ramek z czerwiem do górnego korpusu .

Ryszard B.



Temat: Hucuł, a matody naturalne
Hej
Konie huculskie to też konie, mają swoją specyfikę, ale zdecydowanie nieprawdą jest jakoby "nie działały na parellego"

My bawimy się w PNH z hucułkiem z Wólki Prackiej - Wiedźminem (ukłony dla Sylwii i Michała - biorę ich na świadków, że to hucuł huculski najprawdziwszy!) Odpowiada bardzo fajnie, chociaż jak przyszedł, nie uważał za stosowne w ogóle zauważyć naszej obecności nagle okazało się, że nie potrafi podać kopyt do czyszczenia (a podawał w "domu") i w ogóle sprawdzał, co można z nami zrobić. Hucuł

Na razie zima, czasu nie było za dużo, głównie chodzimy na spacery w ramach zapoznawania się, ale jak na wiosnę/lato zaczniemy intensywniejszą prace, to obiecuję czasem coś skrobnąć na ten temat - jeżeli Was to interesuje, oczywiście

Aha, na razie cofa bez problemu - jeż i driving (czyli sugestia) na 1. fazę (czyli najdelikatniejszą) kilka kroków robi. Podobnie przestawianie zadu (jeszcze pracujemy nad precyzją, ale stara się odpowiadać). Pracujemy na spacerach nad synchronizacją w ruchu z człowiekiem - też ładnie mu idzie, chociaż przy pierwszym zakłusowaniu myślałam, że polecimy w kosmos No cóż, okazało się, że hucuł-nie hucuł, nie należy od razu strzelać z torpedy (nie zakłusował równo ze mną, więc machnęłam za plecami bacikiem na moja klaczkę to działa ).
Następnym razem trochę wolniej i czytelniej "mówiłam", zareagował duuuużo lepiej. W ogóle uczy mnie, że jednak z moją klaczką walijską sporo osiągałam siłowo, nawet tego nie zauważając. Z nim się nie da. Przez za mocną presję po prostu przechodzi taranem
Szacunku do bata i liny się nauczył (oczywiście bez strachu). Odpędzać się daje, chętnie przychodzi, podobnie jak pozostałe konie. Odpędzanie właśnie pomogło nam przy jego wątpliwościach, czy należy stać bez ruchu podając macki do czyszczenia. Jedna sesja, zakumał, druga sesja przypominająca, teraz nie ma problemu.

Pozdrawiam huculsko-naturalnie. I idę zapytywać o to, po co przyszłam... w jakimś bardziej pasującym wątku



Temat: Integracja Wielkiego Księstwa Opolskiego
I cóż mógłbym teraz dodać do tego, co po ostatniej niedzeli nad Turawskim wyklikane tutaj zostało?... Chyba tylko to, że cieszę się! Cieszę się z tego, iż dane było mi poznać kolejne osoby z naszego szacownego pokładu pt. "Sailforum". Nie jest to niestety, jak do tej pory zbyt duża grupa. A że cenię sobie wielce bezpośredni kontakt, bo lubię słuchać głosu mojego rozmówcy i mieć możliwość spojrzenia Mu w oczy to i moja radość powinna być dla innych zrozumiałą.
- właściwie Bemku , tylko potwierdzić Twoją opinię mogę. O Jeni i Slawo podobne odczucie mam. Dobrze tylko, że Slawo parę więcej, niż 20 lat ma. Bo gdyby, to jak odebrałby Twoje klikanie, iż postrzegasz w nim połowę tych lat, które na karku nosi?... A jesienna Turawa faktem jest - piękna. I kasztelanka Grażynka na "Rybaczówce" oczy takie ma, iż spodobać się mogą...
Zadowolony również z tego jestem, iż dostrzegłeś u mnie więcej zębów - niż tylko dwa. Choćby i te dwa długimi były... A z tym "postrzeganiem świata" nie potrafię sobie teraz poradzić. Mam zacząć wyczuwać w stwierdzeniu tym jakiś podstęp?...
- Slawo , jak i już wspomniałem - bardzo miło było mi Ciebie z Jeni spotkać. Turawskie wodę traci, ale i za każdym razem odzyskuje. Oby tylko to wodą czas cały było...
- Kaziu, chociaż meldujesz teraz o tym, żeś nie Kaziu, a na chrzcie Kamil Ci dano to... trudno byłoby mi się teraz przestawić. Zresztą... patrząc na Twoje legitymacyjne zdięcie widniejące przy Twoich wypowiedziach, a po lewej stronie mojego ekranu się pokazujące skojarzenie mam tylko jedno - "no! Atrakcyjny Kazimierz!". Ani chybi - przed bierzmowaniem rozpatrzyć ten wariant jednak musisz.
- Maćku, faktem jest to, że z Wrocławia nad Turawskie aż tak daleko nie jest. Szkoda więc, iż przeoczyłeś. Ale chyba nie ma po co czekać aż następnego lata i miejsca nad Mazurskimi. Turawskie jesienią późną, zimą, wczesną wiosną też ciekawym miejscem jest. I może się podobać również. I ta cisza tam... A ciepły pomost zapewne da się znaleźć. Więc może i wtedy więcej niż cztery pary oczu mogłoby się tam spotkać w bliższych miesiącach, niż letnie?...

Pozdrawiam ciepło.



Temat: Obiektywy manualne M42 w zastosowaniach cyfrowych

Założenie pierścienia do mocowania odwrotnego obiektywu daje ciekawe efekty makro. Niestety mamy bardzo małą GO. Oczywiście ćwiczyłem przy 1.8. Przymknięcie przysłony poprawia GO. Co jest oczywiste, jednak w zestawieniu z adapterem nie wiedziałem jak się zachowa obiektyw. Na innym forum wyczytałem, że obiektyw musi być maksymalnie otwarty. Nie musi. Trzeba jeszcze tylko przećwiczyć manualne ostrzenie. Muszę jeszcze odszukać pierścienie pośrednie.
Do "normalnych" zdjęć obiektyw nadaje się z małej odległości.


Zgadzam się - obiektyw nie musi byc maksymalnie otwarty. Maksymalne otwarcie przy założonym odwrotnie obiektywie pozwala na jedno - widać co fotografujemy
Ale GO taka jak na pączku Mirqa - czyli praktycznie żadna Ja na swoim Pentaxie (nie M42 ale tu nie ma różnic) możliwą GO dostaję przy przesłonie f16 lub f22 (to mój max). Niestety przy takiej dziurce praktycznie nic nie widać (ciemność tylko) i czas potwornie się wydłuża. Dlatego jedyne rozwiązanie to statyw i wężyk.
Bardzo jestem ciekaw spostrzeżeń odnośnie manualnego ostrzenia w przypadku odwróconego obiektywu. Bo u nie ten manualny sposób sprowadza się do....przestawiania statywu Kręcenie pierścieniem ostrości nic a nic nie daje - ja przynajmniej nie zauważyłem efektów.

A teraz co do zestawu M42-Pentax. Wiadomość najlepsza - bez problemów ostrzy na nieskończoność bez dodatkowych soczewek. Pomiar światła działa bez zarzutów, tak samo piszczek o złapaniu ostrości. W praktyce to wszystko co potrzeba do zrobienia porządnej fotki. Wiele z nich już widzieliście - Łabędzie, Łyska i Gołąbki w "ptakach" robione były zestawem telekonwerter Vivitar x2 (bagnet KA) + Albinar 135/2.8
Sądząc po opiniach efekty się podobały. Także znaczna ilość ostatnio przeze mnie wrzucanych do "Wiosny" kwiatów robiona była Albinarem. I też raczej uchodzą za udane. tak więc jeśli chodzi o walory optyczne - same plusy.
Minus jaki zaobserwowałem to samo zapinanie obiektywu z przejściówką. Niby na końcu bagnet K ale zapięcie nie zatrzaskuje się jak standardowe bagnety. Jak zakładam Pentacona 300/4 mam wrażenie że obiektyw zaraz odpadnie od aparatu - połączenie nie jest zbyt ścisłe. Za to zakręcenie przejściówki na obiektywie jest ścisłe aż za bardzo Żeby przełożyć przejściówkę z jednego obiektywu na drugi muszę się nieźle napracować, na palcach wciąż mam ślady. Dlatego nie ma wyjścia - chcąc mieć komfort pracy muszę kupić kolejną przejściówkę. Jest firma która je robi - niestety kosztują około 60PLN czyli tyle co niejeden obiektyw M42. Ale myślę że jednak warto będzie taki grosz poświęcić.

Uff - rozpisałem się, ale jestem bardzo pozytywnie zauroczony M42 więc chętnie o tym piszę i na pewno jeszcze nie raz coś skrobnę a i jakieś fotki dołożę.
Pozdrowionka



Temat: Listy z Ameryki
Dokładnie Ameryka północna i nasz „sojusznik” Stany Zjednoczone.

Dzięki pomocy mojego profesora Ryszarda ÂŁukaszewicza dostałem grant (formę stypendium) na studia zagraniczne w Stanach (pieniądze pochodzą od organizacji polonijnej działającej w sektorze „non-profit” i wspierającej studentów polskiego pochodzenia). W Usa jest wiele form pomocy studentom z których można skorzystać, często obwarowane są różnymi wymogami. Ale generalnie można powiedzieć - działa zasada im zdolniejszy tym większa pomoc, oczywiście obywatele Stanów to osobna kategoria. Wiec ja ze względów finansowych (sam muszę pewne rzeczy opłacić a nie jest tanio) wybrałem Nowy York (mam tu rodzinę) i Uniwersytet Columbia.
Semestr zaczyna się od września 2007 ale przybyłem wcześniej na amerykańską ziemię aby się dobrze przygotować. Będzie to kontynuacja mojej edukacji socjologicznej, studia podyplomowe a być może i w przyszłości doktorat ale to się okaże w trakcie i będzie uzależnione od tego jak zaadoptuję się do warunków amerykańskich.
Na początku musze poświęcić troszkę czasu na przygotowanie się językowo, nawet znając język angielski trzeba przestawić się na amerykański. Niestety na Columbii kurs taki kosztuje 4000 $ za dwa miesiące i nie ma żadnych zwolnień czy stypendiów. W związku z tym wybrałem Kingsborough college (to cześć uniwersytety Nowojorskiego CUNY) i robię tam kurs ESL English as a Second Language. Taki wstęp do studiowania i doświadczenia jakie wymagania stawiane są przyszłym studentom.

Pierwsze wrażenia bardzo pozytywnie straszliwie multikulturowo na kursie są osoby z każdej części świata. Oprócz nauki można uczestniczyć w innych zajęciach i korzystać z całego campusu. Campus jest zlokalizowany nad samym oceanem co w cieplejsze dni będzie pewnie jego dużym atutem, minusem jest jednak odległość, codziennie muszę poświęcić prawie 2 godziny aby tam dojechać. Do września wytrzymam, wtedy będę już na Columbii a to znacznie bliżej od miejsca w którym mieszkam.

Niestety mieszkania są tu straszliwie drogie, jeśli się nie pracuje to ciężko... około 3000 zł/mc więc ja korzystam z uprzejmości rodziny, która mieszka w stanach wiec warunki mam super.

Największym atutem jest samo miejsce New York jest bardzo fascynujący, mało tu zieleni (nawet wiosną) same betony ale multikulturowość i życie akademickie zainteresują każdego socjologa i nie tylko.

Jestem tu dopiero 3 tygodnie ale bardzo mi się wszystko podoba.



Temat: ZMIANA CZASU !
Okolicznościowy tekst z onetu na temat.
Dziś zmieniamy godzinę . Pamiętajta - musimy zsynchronizować zegarki ...
Czas letni - wstajemy wcześniej, śpimy krócej

W nocy z soboty na niedzielę zacznie obowiązywać w Polsce czas letni. Przestawiamy wtedy zegary z godziny drugiej na trzecią. Będziemy niestety spali o godzinę krócej.
Wszystkie kraje członkowskie Unii Europejskiej zmieniają czas w tym samym dniu, jednak o różnej godzinie zależnej od strefy czasowej. W Polsce wskazówki zegarów przesuwamy o godzinie 2 lub 3, a nie tak, jak jeszcze kilka lat temu o 24.

Zmianę czasu - stosuje się w około 70 krajach na całym świecie. W Europie jedynym państwem które nie stosuje zmiany czasu jest Islandia. Poza Europą zmianę czasu stosują m.in. w USA, Kanadzie, Meksyku, Australii i Nowej Zelandii. Jedynym wysoko uprzemysłowionym państwem, które nie wprowadziło zmiany czasu na czas letni, jest Japonia.

Prekursorami wprowadzenia czasu letniego byli Niemcy już w 1916 roku. W Polsce wskazówki zegarów przesuwaliśmy w okresie międzywojennym, później w latach 1957-64, a następnie od 1977 roku.

W języku angielskim istnieje łatwy mnemotechniczny sposób zapamiętania, w którą stronę przesuwamy wskazówki zegara. Zdania "Spring forward, fall back" i "Spring ahead, fall behind" - to gra słów wykorzystująca dwuznaczność słów spring - skoczyć/wiosna i fall - upaść/jesień. Można więc je przetłumaczyć jako: "Skok w przód, upadek do tyłu" lub "Wiosną do przodu, jesienią do tyłu".

System rachuby czasu należy do najdawniejszych zagadnień astronomii.

Podstawowe jednostki czasu, doba i rok, są związane z ruchem obrotowym i obiegowym Ziemi. Miarą czasu w astronomii jest kąt godzinny wybranego punktu na sferze niebieskiej. W zależności od wyboru tego punktu rozróżnia się czas słoneczny prawdziwy, czas słoneczny średni i czas gwiazdowy.

Zmiana czasu na czas letni jest podyktowana oszczędnością wynikającą z efektywniejszego wykorzystywania światła słonecznego.

Zaletą zmiany czasu jest nie tylko oszczędność energii. Zmiana czasu na letni powoduje, że wschód słońca jest o godzinę później. Dzięki temu jasno robi się np. o godzinie 6 zamiast o godzinie 5, a ciemno o godzinie 20 zamiast o godzinie 19.

Niewątpliwie wadą są problemy ludzi a właściwie ich organizmów przy "przestawianiu się". Koszty ponoszą firmy kolejowe, lotnicze - operacja zmiany czasu jest dla nich skomplikowana. Z kosztami uwzględnienia zmiany czasu w systemach informatycznych muszą się liczyć firmy.

Wyżej wymienione koszty należą do kosztów jednorazowych i raczej w ostatecznym bilansie przeważają zyski związane z oszczędnością oświetlenia, jednak do kosztów stałych strat (jak zauważają przeciwnicy głównie w USA) należy doliczyć koszty klimatyzacji, która pracuje intensywniej w godzinach dziennych, więc w ostatecznym bilansie, zmiana czasu, wg. sceptyków stoi pod znakiem zapytania.

Następna zmiana czasu będzie miała miejsce 26 października. Wrócimy wtedy do czasu zimowego.



Temat: Ważne dni w roku.
ZMIANA CZASU.

Zmiana czasu (wprowadzenie czasu letniego) ma na celu efektywniejsze wykorzystanie światła dziennego a co za tym idzie oszczędność energii. Prekursorami wprowadzenia czasu letniego byli Niemcy już w 1916 roku. W Polsce wskazówki zegarów przesuwaliśmy w okresie międzywojennym, później w latach 1957 - 64, a następnie od 1977 roku.

Kiedy zmiana w Unii Europejskiej.
Od 2000 roku w całej Unii Europejski czas letni zaczyna się w ostatnią niedzielę marca, a kończy w ostatnią niedzielę października.

Ciekawostki
Począwszy od 2007 roku w USA wskazówki zegarów przestawia się, nie jak do tej pory w pierwszą niedziele kwietnia i ostatnią niedziele października, lecz w drugą niedzielę marca i pierwszą niedzielę listopada. Szacuje się, że ta zmiana wprowadzi mnóstwo zamieszania ze względu na potrzebę przeprogramowania urządzeń elektronicznych.

We Wspólnocie Europejskiej wszystkie kraje zmieniają czas w tym samym dniu jednak o różnej godzinie zależnej od strefy czasowej, więc dlatego w Polsce przesuwamy wskazówki o godzinie 2.00 (lub 3.00) a nie tak, jak jeszcze kilka lat temu, o północy.

W języku angielskim istnieje łatwy mnemotechniczny sposób zapamiętania, w którą stronę przesuwamy wskazówki zegara. Zdania "Spring forward, fall back" i "Spring ahead, fall behind" - to gra słów wykorzystująca dwuznaczność słów spring - skoczyć/wiosna i fall - upaść/jesień. Można więc je przetłumaczyć jako: "Skok w przód, upadek do tyłu" lub "Wiosną do przodu, jesienią do tyłu".

Zmiana czasu - kontrowersje
Na całym świecie trwają dyskusje nad wadami i zaletami wprowadzenia czasu letniego. Główną zaletą jest oczywiście oszczędność energii związana ze zmniejszeniem kosztów oświetlenia, ale czy na pewno?. Oczywiste koszty zmiany czasu, to: przestawienie urządzeń elektronicznych, zmiany rozkładów jazdy/lotów itp., do mniej oczywistych i trudnych do oszacowania należą koszty zmniejszenia produkcyjności pracowników i wypadków przy pracy związanych z potrzebą zaadoptowania organizmu do nowego czasu. (Zostały przeprowadzone poważne badania nad wpływem zmiany czasu na częstość wypadków drogowych, np: Ferguson, S.A. et al. (1995) Daylight saving time and motor vehicle crashes: the reduction in pedestrian and vehicle occupant fatalities. American Journal of Public Health 85, 92¬95.).
Wyżej wymienione koszty należą do kosztów jednorazowych i raczej w ostatecznym bilansie przeważają zyski związane z oszczędnością oświetlenia, jednak do kosztów stałych strat (jak zauważają przeciwnicy głównie w USA) należy doliczyć koszty klimatyzacji, która pracuje intensywniej w godzinach dziennych, więc w ostatecznym bilansie, sensowność zmiany czasu, wg. sceptyków stoi pod znakiem zapytania.

Studia i badania
• W 2008 roku przeprowadzono badania zużycia energii elektrycznej w stanie Indiana (USA). Sprawdzono wysokość rachunków za prąd przed i po 2006 roku (czas letni wprowadzono w tym stanie dopiero w roku 2006). Okazało się, że po wprowadzeniu czasu letniego rachunki wzrosły!!! , prawdopodobnie z powodu dłuższego używania klimatyzacji, o około 1-4%. Matthew J. Kotchen; Laura E. Grant (2008-02-0 . "Does daylight saving time save energy? evidence from a natural experiment in Indiana"
• Badania przeprowadzone w 2007 roku pokazały, że zmiana czasu nie zmiania zużycia prądu w Kalifornii (USA) Adrienne Kandel; Margaret Sheridan (2007-05-25). "The effect of early daylight saving time on California electricity consumption: a statistical analysis"
• Badania w Wielkiej Brytanii przeprowadzone również w 2007 roku pokazały natomiast, że dzięki zmianie czasu zużycie energii elektrycznej spada w miesiącach zimowych o około 2% Brendan Cronin; Elizabeth Garnsey (2007-10-19). "Daylight saving in GB; is there evidence in favour of clock time on GMT?"
Przydatne skróty
DST - ang: Daylight Saving Time - czas letni.
LDT - ang: Local Daylight Time - lokalny czas letni.
LST - ang: Local Standard Time - czas standardowy (słoneczny).



Temat: Zmiana czasu
Zmiana czasu z zimowego na letni w 2007 roku :Niedziela, 25. marca 2:00 -> 3:00. Śpimy niestety krócej!!!.

Zmiana czasu (wprowadzenie czasu letniego) ma na celu efektywniejsze wykorzystanie światła dziennego a co za tym idzie oszczędność energii. Prekursorami wprowadzenia czasu letniego byli Niemcy już w 1916 roku. W polsce wskazówki zegarów przesuwaliśmy w okresie międzywojennym, później w latach 1957-64, a następnie od 1977 roku.
W całej unii europejski od 2000 roku czas letni zaczyna się w ostatnią niedzielę marca a kończy w ostatnią niedzielę października.

Ciekawostkl
Począwszy od 2007 roku w USA wskazówki zegarów przestawiać się będzie, nie jak do tej pory w pierwszą niedziele kwietnia i ostatnią niedziele października, lecz w drugą niedziele marca i pierwszą niedziele listopada. Szacuje się, że ta zmiana wprowadzi mnóstwo zamieszania ze względu na potrzebe przeprogramowania urządzeń elektronicznych.

We Wspólnocie Europejskiej wszystkie kraje zmieniają czas w tym samym dniu jednak o różnej godzinie zależnej od strefy czasowej, więc dlatego w Polsce przesuwamy wskazówki o godzinie 2.00 (lub 3.00) a nie tak, jak jeszcze kilka lat temu, o północy.

W języku angielskim istnieje łatwy mnemotechniczny sposób zapamiętania, w którą stronę przesuwamy wskazówki zegara. Zdania "Spring forward, fall back" i "Spring ahead, fall behind" - to gra słów wykorzystująca dwuznaczność słów spring - skoczyć/wiosna i fall - upaść/jesień. Można więc je przetłumaczyć jako: "Skok w przód, upadek do tyłu" lub "Wiosną do przodu, jesienią do tyłu".

Zmiana czasu - kontrowersje
Na całym świecie trwają dyskusje nad wadami i zaletami wprowadzenia czasu letniego. Główną zaletą jest oczywiście oszczędność energii związana ze zmniejszeniem kosztów oświetlenia, ale czy na pewno?. Oczywiste koszty zmiany czasu, to: przestawienie urządzeń elektronicznych, zmiany rozkładów jazdy/lotów itp., do mniej oczywistych i trudnych do oszacowania należą koszty zmniejszenia produkcyjności pracowników i wypadków przy pracy związanych z potrzebą zaadoptowania organizmu do nowego czasu. (Zostały przeprowadzone poważne badania nad wpływem zmiany czasu na częstość wypadków drogowych, np: Ferguson, S.A. et al. (1995) Daylight saving time and motor vehicle crashes: the reduction in pedestrian and vehicle occupant fatalities. American Journal of Public Health 85, 9295.).
Wyżej wymienione koszty należą do kosztów jednorazowych i raczej w ostatecznym bilansie przeważają zyski związane z oszczędnością oświetlenia, jednak do kosztów stałych strat (jak zauważają przeciwnicy głównie w USA) należy doliczyć koszty klimatyzacji, która pracuje intensywniej w godzinach dziennych, więc w ostatecznym bilansie, zmiana czasu, wg. sceptyków stoi pod znakiem zapytania.

Przydatne skróty
DST - ang: Daylight Saving Time - czas letni.
LDT - ang: Local Daylight Time - lokalny czas letni.
LST - ang: Local Standard Time - czas standardowy (słoneczny).

Zródło



Temat: Ruszy budowa łącznicy Czerwieńska!
Czwartek, 10.15. Na stację PKP w Czerwieńsku wjeżdża pociąg pospieszny Bachus z Zielonej Góry do Gdyni. Skład stop! Czas przestawić lokomotywę... Jesienią 2011 r. taki scenariusz będzie nieaktualny.



Układ torów w Czerwieńsku odziedziczyliśmy po Niemcach. A dla poprzednich gospodarzy najważniejsze było połączenie z Wrocławia, przez Zieloną Górę, do Berlina. Natomiast połączenie z Zielonej Góry do Zbąszynka i dalej do Poznania traktowali po macoszemu.

Na razie trzeba zmieniać lokomotywę

- Dlatego chcąc jechać do Poznania czy dalej do Warszawy, w Czerwieński trzeba przestawiać lokomotywy. I w pociągach osobowych, i w towarowych. A tych w ciągu doby jest kilkadziesiąt - wylicza dyżurny ruchu stacji w Czerwieńsku Grzegorz Muńka.
Przełączenie lokomotywy to strata 12 minut. Krócej, bo tylko 8 minut trwa przejście obsługi, o ile pociąg składa się z zestawu elektrycznego, w którym zespoły napędowe są z obu stron.

- Ale nawet wtedy trzeba sprawdzić hamulce, by pociąg był bezpieczny - dodaje manewrowy Grzegorz Górowski.

Jednak przy wymianie lokomotyw pracy jest więcej. Trzeba odłączyć kable wysokiego napięcia, tzw. sprzęgi powietrzne, wykonać próby, sprawdzić hamulce itp. Dlatego praca manewrowego jest bardzo niebezpieczna. A takich zamian lokomotyw przeprowadza się w Czerwieńsku kilkadziesiąt dziennie.

Dlatego Muńka jak też Górowski dodają: - Po wybudowaniu łącznicy, wielu z nas straci pracę. Wtedy wszystkie pociągi towarowe oraz wiele osobowych ominą bowiem Czerwieńsk.
Z zapowiadanej budowy łącznicy cieszą się jednak pasażerowie podróżujący z Zielonej Góry do Poznania i dalej Warszawy. Z wstępnych wyliczeń wynika, że podróż skróci o ponad pół godziny.

- To wspaniała wiadomość - powiedział nam Krzysztof Stasiak z Zielonej Góry, który dzisiaj pociągiem Bachus jechał do Poznania. - Dziwię się tylko, że dopiero teraz rozpocznie się ta inwestycje. Ale najważniejsze, że do niej dojdzie - dodał nasz rozmówca.

Entuzjastycznie na wiadomość o budowie łącznicy, zareagowali studenci z Zielonej Góry Cyprian Kociszewski i Maciej Koledziński, którzy dziś jechali na turniej piłki ręcznej do Radomia. - Pół godziny wcześniej do Poznania! Oby jak najszybciej łącznicę zbudowano. Przy okazji obiecujemy, że z turnieju w Radomiu przywieziemy medal - dodawali.

Zadowolona z zapowiadanej inwestycji była mieszkanka Gdyni Renata Mikocka. - Dzisiaj każdemu z nas się spieszy. Tym bardziej, że pociągi w porównaniu z samochodami są zbyt wolne.

Nie tylko łącznica

4 czerwca ma być podpisana umowa między Urzędem Marszałkowskim w Zielonej Górze a PKP Polskie Linie Kolejowe w Warszawie o budowie łącznicy oraz modernizacji torów od Zbąszynka do Czerwieńska. Prace mają ruszyć wiosną 2010 r. i potrwać do jesieni 2011 r.

Na całym odcinku od Zbąszynka do Czerwieńska zostaną wymienione tory oraz poprawione rozjazdy. Koszt całej inwestycji to około 20 mln euro.
Ale po jej zakończeniu czas jazdy z Zielonej Góry do Zbąszynka skróci się o 33 minuty. Pociągi i szynobusy będą jechały z prędkością 100 km/godz.

strefa biznesu