Patrzysz na posty wyszukane dla hasła: przetoka zębowa





Temat: nawracające przetoki a ósemka?
Witam.

Mam bardzo dziwny problem z przetoką.

Od początku roku mimo wyleczonych zębów nawraca przetoka w lewej dolnej ćwiartce szczczęki.

Na początku dentysta był pewien, że to wina dolnej 5tki, która jako jedyna na dole musiała być leczona kanałowo. Przez 3 miesiace rzeczywiście był spokój. Obecnie przetoka znów nawróciła. Pozostałe zęby wyleczone. Dentysta sprawdzał, opukiwał, sprawdzał chlorkiem itp. reakcje prawidłowe. Zęby OK, na rtg panoramicznym też wszystko prawidłowo.
Podejrzewam, że przetoka nawraca od dolnej ósemki (?)- od kieszonki dziąsłowej, której dokładne codzienne czyszczenie jest utrudnione. Prosze spojrzec na zdjecie rtg.

Właśnie skonczyłem brać antybiotyk Dalacin C, opuchlizna oczywiscie spadła ale ropa nadal bardzo delikatnie sie sączy. Napisze jeszcze, że ropa sączyła/sączy sie z dziąsła w okolicach 6/7 (charakterystyczny mały nabrzmiały 'słupek' dziąsła) między policzkiem a dziąsłami oraz dodatkowo sączyło sie właśnie znad ósemki.

Pomocy.







Temat: WETERYNARZE i KOWALE /przeniesony i zamknięty/

Kańka nie bardzo- przetestowany, poza tym drogo wychodzą same jego dojazdy mac a wiesz ile kosztuje robienie zębów u p. Pędziwiatra? Może być na pw

Robienie zebow, zalezy co dokladnie, samo tarnikowanie nie jest takie drogie, ale dochodzi do tego "glupi jas" i dojazd i juz sie robi sporo. ale jesli moge podpowiedziec to polecam dr Pedziwiatra bo robi naprawde dobrze, ma porzadny sprzet i nie trzeba po nim nieczego poprawiac. A to jest wazne!! Wyprowadzil mi klacz z przetoka i masakrycznymi zebami, jestem bardzo zadowolona, i bede go polecac.
Jak to bylo: " ...lepiej teraz troszeczke wydac niz w przyszlosci miec trudnosci..."





Temat: Odsłonięty implant zębowy

skoro lekarz nie zdecydowal sie na natychmiastowe obciazenie implantu to musial zastosowac srube zamykajaca albo srube gojaca (cover screw , healing abutment )

http://www1.nobelbiocare...._tcm57-4932.pdf zerknij na strone 16 czy cos podobnego widac , niestety jakosc zdjecia nie pozwala mi tego ocenic ani tym bardziej zobaczyc. Raczej nie ma powodow do paniki widoczna sruba zwlaszcza gojaca to jest sprawa jak najbardziej normalna,a przetoki glownie lokalizuja sie po stronie policzkowej w oklicach wierzcholkow korzeni i sa efektem toczacego sie procesu zapalnego w tych okolicach.


Wydaje mi się, że śrubę gojącą zakłąda się dopiero po zakończeniu procesu osteointegracji, czyli po 3mcach dla żuchwy, 6mcach dla szczęki w celu ukształtowania dziąsła i przygotowaniu go pod koronę - napewno takiej nie mam. Natomiast przetoka na mój rozum rzeczywiście w przypadku zębów pojawia się od strony policzkowej (przy korzeniach) natomiast w przpadku implantu, który tkwi wewnątrz kości jak w studni ew. proces zapalny jeśli wystąpi to pewnie objawi się w miejscu rany po wszczepie.



Temat: Ropnie
Witam!
Od zawsze mam ogromne problemy z zębami. Mam 25 lat, a już mam wyrwane lewą górną 6 i 7 oraz prawą dolną 8. Nad bardzo zniszczoną, martwą górną prawą 6 zrobił mi się kilka tygodni temu ropień, który pękł i została po nim przetoka. Niedługo ząb ma zostać również wyrwany. Pare dni temu pojawił mi się problem z lewą piątką. Około dwóch tygodni temu przeczyszczono mi w niej kanały i założono jakiś silny środek dezynfekujący. Jednak kilka dni po wizycie zaczęło mnie boleć dziąsło, a w tej chwili pojawiła się nad nim bolesna gula, która znów wygląda na ropień. Więc w tej chwili mam przetokę w prawej 6 i ropień w lewej 5. Stąd moje pytanie - czy są osoby, które są bardziej podatne na zmiany okołowierzchołkowe? Czy tego typu problemy mogą być dziedziczne - mój tata z powodu licznych zmian ropnych miał usunięte prawie wszystkie zęby. Czy ropnie mogą być sygnałem osłabionej odporności? Trzy tygodnie temu miałam robioną morfologię krwi i wszystko było w porządku. Czy może po prostu ropień to częsta i naturalna konsekwencja zaniedbania zębów? Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam serdecznie.

[ Dodano: 2008-07-02, 20:23 ]



Temat: "Uśmiech Malucha" - jak uzyskać zgodę na leczenie?
Leczyliscie tam dzieciom ząbki?

Mój Bartosz wymaga usunięcia większości zębów (galopujaca próchnica, liczne przetoki, stany zapalne przyzębia). jednak aby wykonac tam zabieg w narkozie nieodpłatnie dziecko musi byc uposledzone w stopniu znacznym i głebokim. Czy ktos z was uzyskał od NFZ zgode na leczenie tam dziecka z uposledzeniem umiarkowanym bądź lekkim?



Temat: Opowieści starszej damy
Opowiem Wam cos o innej starszej damie. Otóż w zeszłym miesiącu pewna 17-latka(zmiksowana jamniczka) należąca do mojej swatowej przeżyła 2 operacje stomatologiczne. Pierwsza polegała na usunięcu pięcu zębów, bo objawy były takie jak u Kacperka ( zapuchnięcie pod okiem). Po tygodniu okazało się, że wet czegoś nie zauwazył i rtg wykazał jakąś przetoką okołozatokową.Konieczny był drugi zabieg. Moja Tereska co prawda niemal osiwiała na tę wiadomość, ale nie było wyjścia. Na szczęście wszystko poszło dobrze i strasza pani śmiga już jak nowonarodzona ! Czego również życzę Kacperkowi !



Temat: PILNE!!! chodzi o zęby!
Przyczyn bronienia sie konia przed wedzidlem moze byc wiele; z jednej strony moga one lezec po stronie jezdzca - szarpaniekonia, niespokojna reka, zle dopasowane lub dobrane wedzidlo lub oglowie.problem moga rowniez powodowac roznorakie wady zgryzu, lub, co najczesciej ma miejsce wyzynajace sie tzw wilcvze zeby.
wystepuja w szczece- gorna czesc - i sa usytulowane przed przedtrzonowcami.
jedynym leczeniem jest ekstrakca tych zebow. przed zabiegiem nalezy wykonac rtg zeby sprawdzic jak duze sa te zeby i ich korzenie, w zaleznosci od wielkosci zabieg wykonuje sie na stojacym koniu w znieczuleniu miejscowym lub w znieczuleniu ogolnym.
bardzo wazne jest wykonanie rtg po operacji aby sprawdzic czy caly zab zostal usuniety. pozostawienie fragmentu korzenia moze powodowac bardzo powazne komplikacje prowadzace do infekcji kosci szczeki, powstawania przetok i in.
pozdrawiam



Temat: Ropień żuchwy
Witam,
przykro mi, że Pani króliczek tak ciężko choruje. Niestety nie jestem w stanie ocenić tylko na podstawie tego listu rozległości zmian, stopnia uszkodzenia kości, ilości przetok.
My ropnie leczymy w ten sposób, że po usunięciu chorych zębów i zniszczonych elementów kostnych 2 razy w tygodniu (później raz) delikatnie znieczulamy króliczka i dokładnie oczywszczamy ropień od strony wnęki która pozostaje po usuniętych ząbkach w pyszczku i od zewnątrz. Robimy to tak długo, aż zgasimy całkowicie stan zapalny (ropa przestaje być produkowana). Niestety trwa to zwykle 4-5 tygodni.
Nie wiem jak jest w przypadku Pani króliczka, nie mogę Pani uspokoić, że jego dobre samopoczucie świadczy o zwalczeniu choroby, bo proces zapalny może nadal toczyć się w kości i ujawnić się w każdej chwili nowym wyciekiem ropnym.
Dobrze by było, aby lekarz stale to kontrolował, rozumiem jednak, że nie do końca ma Pani na to wpływ. Pozostaj mi trzymać kciuki za uszatka i liczyć, że uda mu się zwalczyć chorobę.




Temat: Odsłonięty implant zębowy

jestes w stanie wkleic jakas fotke ? Nie piszesz , jaki implant zostal Ci wszczepiony ani w jakiej okolicy......jesli z tego co piszesz bylo uzupelnienie czasowe zalozone (uzupelnienie czasowe to rozumiem ze jakas korona byla ?), to sila rzeczy jesli ono jak piszesz sie odczepilo , bedzie widoczny implant.

Wszczepiony implant: Nobel Replace Tapered TiU
Uzupełnienie nie obciążało implantu, było przyklejone do sąsiednich zębów, więc nie powinien być widoczny moim zdaniem.
Załączam zdjęcie - 1.3Mpx z komórki więc słaba jakość.
Na mój gust to wygląda na przetokę, bo nie widzę innej przyczyny dla której miałaby się zrobić taka dziurka - być może był stan zapalny...
Na zdjęciu błona wygląda na zaczerwienioną, ale to wina cieniów i słabego aparatu - w rzeczywistości jest różowa - nie podejrzewam infekcji.



Temat: reklamacja za nieterminową usługę


a słyszałeś kiedyś o stomatologu który zwrócił pieniadze pacjentowi?


maz mojej kolezanki umarl od zeba. po prostu byla jakas przetoka i baterie dostaly sie do opon mozgowych. mlody czlowiek. z bolami zebow nie ma zartow! dobrze ze ci ta twoja lekarka szybko i skutecznie pomogla oraz dobrze ze miala na tyle swiadomosci ze moze ci sie cos stac gdyby ci nie pomogla.

ten lekarz ktory uznal ze dzwonienie do dentysty o 3ciej to chamstwo jest niedouczony pewnie MOCNO!



Temat: METODA AMPUTACYJNA - co to jest ?
Nikt mi obecnie nie chce leczyć zębów w ten sposób. Po prostu zastanawiam się czy kiedyś nie miałam leczonego zęba tą metodą. Ząb ten jest obecnie leczony kanałowo. Z czystej ciekawości chciałabym wiedzieć jak praktycznie wygląda metoda amputacyjna ? Czy wiąże się ona z truciem zęba lub wkładaniem do niego jakichś leków przed ostatecznym wypełnieniem ? Dodam że w trakcie tego dawnego leczenia borowanie zęba mnie potwornie bolało (co zaowocowało fobią dentystyczną i omijaniem gabinetów przez wiele lat szerokim łukiem). Pamiętam że jak wypluwałam wtedy jakieś waciki to była na nich krew. Wkrótce po tym na dziąśle zrobiła mi się przetoka ropna. Chodziłam z nią niestety wiele lat. Obecnie ząb jest leczony kanałowo, fobia przezwyciężona (choć nie było łatwo ale opłacało się). I właśnie dlatego, że pierwsze spotkanie dentysty z tym zębem zapamiętam chyba na całe życie, to tak z ciekawości się zastanawiam, czy to wtedy nie była metoda amputacyjna. Stąd moje pytanie na czym to polega.



Temat: jak to jest z tymi plombami
Chyba Ktoś próbuje trochę obiektywniej podjąć temat..nie mycie zębów -to jedna sprawa a nieudany dentysta -to druga sprawa''. Jak mi się nie chciało stosować profilaktyki(o innych się nie wypowiadam) i myłam zęby tylko 2 razy dziennie, a w dzieciństwie uciekałam od szczotki i pasty i słodyczy jadłam ''tony'', albo podjadałam w łóżku albo jakieś leki...albo choroby...albo...-to mam pretensje do kogo? Do siebie przede wszystkim! Ale jeśli dentysta rozwierca zęba, bo twierdzi, że plomba jest niewłaściwie założona(po koledze stomatologu), albo zostawione narzędzie, albo przepchnięte wypełnienie do zatoki, albo plomba tak założona, że zrobiła się przetoka itp...(z różnych wątków)-a my zapłaciliśmy za to (i może ktoś próbował ten fakt ukryć przed nami), to do kogo mamy pretensje? Chyba zastanawiające byłoby gdybyśmy mieli w tej sytuacji tylko do siebie. Na szczęście chyba to sporadyczne przypadki? Pozdrawiam Wszystkich -Tych co plomby mają i Tych co je zmieniają, żeby jak najrzadziej udawało się zostawiać narzędzia w zębach pacjentów, bo to też dodatkowy koszt Wiktoria.



Temat: Nasze zwierzęta w lecznicy.
Dzisiaj w lecznicy na Stefana Marian miał zabieg usuwania zębów (niestety prawie wszystkich ) i dodatkowo plastykę dziąseł ( w tym oczyszczenie i zaszycie tej nieszczęsnej przetoki, którą miał w pysku).



Temat: Proszę o pomoc już nie daje rady!!!
co do neuralgii nerwu trójdzielczego to brałam nawet Tegretol,,ale nie pomagał,tylko zle sie po nim czułam,Jeżeli chodzi o bóle to wszystko zaczeło sie od bóli stawów policzka, 1.5 roku temu zaczeła wychodzic mi na dziąśle wielka gula z ropą, to pędem do dentysty,okazało sie że to przetoka nad 6 górną,zęba niemiałam ruszanego od leczenia 1.5 roku i zrobiła mi sie przetoka jak niewiadomo skąd,bo ząb nie bolał tylko dziąsło,kolejno za kilka dni miałam zabieg usunięcia tej przetoki i zatrzymanego kła 23,(pod nosem leżał),potem masa antybiotyków co miesiąc ,dodam,że niekłuło mnie koło nosa jeszcze tylko stawy ,kosci ,ale po tym dłutowaniu pierwszy raz zaczeło mnie bolec oko,wiec na wizycie to powiedziałam,a chirurg ,że przejdzie,potem był spokój troche ale kosci czy stawy bolaly,zęba 6 nie ruszali,nie próbowali leczyc,dopiero gdy ząb zaczął bolec przy opukiwaniu i naciskaniu zaczęli go leczyc 5 miesiecy po usunieciu przetoki,ale on i tak bolał mimo wielu prób leczenia kanałowego,miałam wtedy naprawde dosc,bo niechciałam go stracic,bo brakuje mi kilku zębów,i prosiłam aby dalej go ratowano,wiec go przepłukiwano i zaklejano,az sie wkurzyłam i poszłam gdzie indziej,a tam skierowano mnie do szpitala na ekstrakcje,bo bolało mnie i kłuło juz wszędzie,miałam ból oczu ,światłowstręt,po usunieciu miałam miec szytą zatoke,bo ponoc ząb był w zatoce,ale stwierdzono,że nietrzeba szyc zatoki i dowidzenia,ząb był zgniły gdy go wyrwano,leciała mi ropa po usunieciu,to sie pózniej dowiedziałam,po kilku miesiącach ból nie mija,dziąsła sie nie goją,skierowanie do kliniki,tam miałam miec operacje na zatoce,ale Tk nie wykazało zmian w zatokach,wiec nie było operacji,tylko niepowiedziano mi dlaczego nie chce zagoic sie dziasło,powiedziano mi że na taki ból pracuje sie latami,specjalista protetyk nie stwierdza w wywiadzie stomatologii i protetyki oraz stawów ,żeby coś było nie tak.Dodam,że nie wiedziałam wczesniej o tym cwieku i już odwiedzałam specjalistów,bo chciałam poznac przyczyne bólu,i po drodze dowiedziałam sie ,że mam takie cos,a potem ,że to nie takie proste wyciągnąc to.

[ Dodano: 2008-06-04, 13:13 ]



Temat: Przykra historia , rada stomatologa potrzebna........
Opiszę po krótce .W maju 2005 r zauważyłem ruchomość i lekki ból przy nagryzaniu przy zębach 11 i 12 ( prawa jedynka i dwójka-tak to będę oznaczał).Mój dentysta u którego sie leczę od lat zignorował to milczeniem , dał mi do myślenia , widziałem po jego minie że wie o co chodzi ale jest przestraszony .Problem w tym 11 ma niedrożny kanał , jest odbudowany po złamaniu na wkładzie z licówką akrylową , układ z resztą nosiłem od 5 lat i nic sie nie działo.
Na dodatek pokazał się nad z 11 przetoka z której okresowo wydobywał się płyn.
Nie dając za wygrana na własną rękę zrobiłem zdjęcie Panoramiczne i zobaczyłem przepchnięty materiał nad dwójką .Po kilku tygodniach błąkania się po gabinetach gdzie odsyłano mnie od jednego do drugiego zdesperowany podczas mycia zmasakrowałem sobie dziąsło na jedynką i dwójką , odpowiednio 3 mm i 1 mm dziąsła .Jak to zobaczyłem płakać mi się chciało , coraz bardziej zdesperowany trafiłem w końcu do chirurga który powiedział że to torbiel szczękowa powstała na skutek źle przeleczonego zęba jedynki i że roslo to ze 20 lat po czym zaznaczył na panoramie przestrzeń o wielkości 5 zł monety....Dlaczego on to widzial o mój stomatolog i reszta nie ?A może widzieli tylko dlaczego nikt mi nie powiedział otwarcie idź Pan do chirurga ?I tu zaczęła sie droga przez mękę bo musiałem przekonać drugiego chirurga w szpitalu że mam torbiel (musiałem to wyciąć) , ten najlepiej stwierdził że on nic nie widzi !!!!!!!!!! tylko przepchnięty materiał !!! . Zdesperowany zakupiłem książki dla studentów medycyny i radiologów i przekonałem gościa wchodząc w naukowe dyskusje , ludzie masakra , kompletny zaj..... , widzieliscie coś takiego ?Z nerwów dostałem nadkwasoty żołądka i nerwobóli, kilka razy zasłabłem , raz musieli mnie reanimować na pogotowiu , istny koszmar . Wreszcie po pół roku pałętania się po gabinetach , przekonywania specjalistów o własnej chorobie , przyjeto mnie na oddział i wyluszczono torbiel(resekcja korzeni, torbiel jak opisałem , wielka) . Prosiłem , dajcie materiał wspomagający odtworzenie kości , zapłace każde pieniądze ale nie było mowy.........
Obecnie mam recesje dziąsła na jedynką i dwójką , po traumatycznych przejściach widzę że pojawiły się odsłonęte szyjki zębów na górnym łuku które , poleciały dosłownie w pól roku , człowiek nerwowy jest teraz , nadpobudliwy , przeszorowałem........

Obawiam się zapalenia przyzębia ale stomatologowie , pomóżcie , co robić żeby znów nie wpakować się w kolejną nerwicę i beznadziejną bieganinę. , jak to spokojnie sprawdzić i ew. zaplanować leczenie .

Jak czytam posty to widzę że jest masę kompetentnych , świetnych fachowców , profesjonalistów , gdzie wy jesteście !!!!!!!!!!!!!



Temat: Zęby
Najczęstsze problemy jamy ustnej to:

Przetrwałe zęby mleczne.

Problemy z zębami mogą rozpocząć się już w młodości. Najczęściej jest to związane z przetrwałymi zębami mlecznymi. Polegają one na tym, że u zwierzęcia wyrzynają się już zęby stałe, natomiast nie doszło do wypadnięcia zęba mlecznego. Najczęściej dotyczy to kłów. Predysponowanymi do tej wady genetycznej są psy ras małych a więc: yorki, maltańczyki, jamniki itd. Postępowanie to próby zabaw z twardymi przedmiotami, mające na celu obruszanie przetrwałego zęba mlecznego. Najczęściej nie przynosi to rezultatów, gdyż nie doszło do resorpcji korzenia zęba mlecznego i należy taki ząb usunąć w lecznicy. Pozostawienie go spowoduje szybkie odkładanie się kamienia nazębnego i choroby zębów stałych.

Kamień nazębny

Następny problem zdarzający się nieco później to odkładanie się kamienia nazębnego i choroby przyzębia. Dotyka również najszybciej psy ras miniaturowych. Ma to związek m.in. ze składem śliny oraz nawykami żywieniowymi tych maluchów.

Zdarzają się psy, które w wieku 2 lat mają pokaźny kamień nazębny i ubytki w uzębieniu. Oczywiście czym starsze psy tym większe i częstsze problemy. Początek choroby rozpoczyna się odkładaniem płytki nazębnej (bakteryjnej mazi) na koronach zębów. Z czasem płytka mineralizuje i odkładają się na niej elementy mineralne tworzące kamień nazębny. Ten głęboko wnika w głąb dziąseł obluzowując więzadła zębowe powodując ich rozchwianie. Powstaje parodontoza i wypadanie zębów stałych.

Początkowe objawy to zaczerwienione dziąsła, fetor ustny, nadmierne ślinienie, czasami zmniejszony apetyt. Często pod korzeniami zębów tworzą się ropnie zębodołowe powodujące powstanie przetok ropnych (często umiejscowionych pod okiem). Chore zęby mogą uciskać na kanał nosowo-łzowy przebiegający w ich pobliżu i zaburzenie odpływu łez oraz choroby oczu. Wchłonięte do krwi bakterie powodują sepsę i niszczenie narządów wewnętrznych (nerek, wątroby, serca) oraz choroby miejscowe, a więc anginę i zapalenie jamy ustnej. Tak więc bagatelizowanie chorób zębów jest mocno nierozsądne.

Postępowanie w stanach zaawansowanych polega na dokładnym oczyszczeniu szkliwa zębów z kamienia nazębnego, usunięciu zębów popsutych i leczenie antybiotykami chorób przyzębia. Czyszczenie kamienia nazębnego odbywa się w znieczuleniu ogólnym (narkozie). Kamień zdejmuję się narzędziami dentystycznymi ręcznie lub specjalnymi urządzeniami elektrycznymi (pizodentami). Po ściągnięciu kamienia zęby są polerowane pastami lub płynami polerskimi.

Aby nie dopuścić do tego stanu należy stosować profilaktykę. Psy, zwłaszcza ras małych, należy przyzwyczajać do obcowania ze szczoteczką i pastą do zębów. Stosuje się tu specjalne szczoteczki i pasty przeznaczone dla zwierząt. Absolutnie niedopuszczalne jest mycie pastą ludzką, gdyż zwierzęta nienawidzą zapachu mięty i nie będą chciały z nami współpracować. Produkty dla zwierząt są bezsmakowe lub o smaku mięsa. Należy pamiętać, iż dużo łatwiej nauczyć jest młodego zwierzaka, niż wprowadzać profilaktykę u starego psa. Oprócz regularnego szczotkowania wpływ na szybkość odkładania się kamienia ma żywienie. Obecnie na rynku są dostępne karmy opóźniające te zjawisko. Niewskazane są karmy miękkie, maziste, lepkie, które są świetną pożywką dla bakterii. W ramach zabawy dobrze jest podawać psiakom specjalne kości do czyszczenia zębów, dzięki czemu mechanicznie będą oczyszczały sobie zęby.



Nowotwory jamy ustnej

Nowotworów jamy ustnej występują dosyć często u naszych zwierzaków. Najczęściej występującym nowotworem jest nadziąślak. Umiejscawia się przy dziąśle, często krwawi i ulega owrzodzeniom. Leczenie polega na wycięciu guza. Często jednak guzy te w szybkim czasie odrastają. W jamie ustnej zdarzają się również nowotwory złośliwe (czerniaki i raki) dające przerzuty do płuc i wątroby.

Źródło: Artykuł pochodzi z www.vetmozga.com - lecznicy małych zwierząt.



Temat: Zgrubienie pod skórą (ropień)
Witam Panią,
Jestem wlaścicielką rocznej króliczki. Dwa tygodnie temu zauważyłam u niej okragłe zgrubienie wielkości ziarenka grochu, w połowie dolnej szczęki. Poszłam do weterynarza, który zalecił antybiotyk. Podawałam mu go przez tydzień czasu, a zgrubienie zamiast znikać narastało z dnia na dzień. Po kuracji znów przyszłam do weterynarza, który zalecił operacyjne usunięcie ropiejącego zgrubienia. Jak powiedział, operacja polegała na usunieciu kawalka dziasla wraz z ropniem. Kroliczek nie jest ospały, ale traci trochę na wadze. Po operacji kazano mi przyjść za tydzień na zdjęcie szwów. Dzis puściły mu one wycieka ropa (jest 4 dzień po zabiegu). Moje pytanie jest nastepujace: Czy diagnoza była słuszna? Czy to był ropień? Czytałam, że one robią się na kościach, a nie dziąsłach. Nie wiem co mam o tym myśleć. Przyszłam z małą gulką i wesołym króliczkiem, a teraz mam pociętego i spuchniętego malucha. Bardzo sie martwie. Chodzi mi tylko o jego dobro.
I jeszcze jedna wazna rzecz. Nie kazano mi po zabigu przyjsc na żaden zastrzyk. Czy to dobrze?

Witam,
dużo pytań, ale postaram się odpowiedzieć. Pani króliczek ma ropień. Lokalizacja ropnia w 99% ma miejsce w kości żuchwy. Ropa robi w kości tzw. przetokę (taki tunel), którą wydostaje się na zewnątrz. Wypływa wówczas pod skórę i widać to jako jej deformację (powstaje taka kulka). Po nacięciu takiego zgrubienia widzimy ropę.

Problem polega na tym, że u królików ropnie nie powinny być leczone w taki sam sposób jak u psów czy kotów. Ropnie w okolicy głowy nie są wynikiem pogryzienia czy zadrapania podczas walk, tylko mają swoje źródło przy korzeniach zębów (wewnątrz kości). Jeżeli będziemy taki ropień leczyć tak jak u psa/kota - tzn. poprzez nacięcie, wyczyszczenie w środku i zaszycie, to moim zdaniem nie wyleczymy go. Ropa powstająca we wnętrzu kości stale będzie się z niej wylewać i zgrubienie (choćby najdokładniej wyczyszczone) będzie znów powstawało. A proces zapalny wewnątrz kości będzie czynił coraz większe spustoszenie.

Jak to się prawidłowo leczy? Należy wykonać RTG zębów, aby ocenić co się dzieje w okolicy ich korzeni. Następnie należy zniszczyć ropień poprzez usunięcie chorych zębów i staranne oczyszczanie kości w środku. Zwykle potrzeba na to kilka zabiegów. Czyścimy tak długo, aż wyleczymy stan zapalny kości i nie będzie powstawała już nowa ropa.

Oczywiście czyścimy z ropy i tą kieszonkę pod skórą, ale jest to czynność bardziej kosmetyczna niż lecznicza.

Antybiotyk powinien być podawany przez długie tygodnie, aby nie doszło do rozprzestrzenienia choroby. Oczywiście w czasie inwazyjnych zabiegów chirurgicznych należy stosować silne środki przeciwbólowe.

Podsumowywując: choroba Pani króliczka jest ciężka, ale uleczalna. Potrzebny jest jednak doświadczony lekarz weterynarii, który robił już takie rzeczy i wie, jak się do tego zabrać. Mam nadzieję, że Pani takiego znajdzie.

Trzymam mocno kciuki za uszatka. Proszę pisać co u niej.

PS - gdyby lekarz prowadzący chciał się skonsultować w tej sprawie z naszą lecznicą - zawsze służymy radą (0-22 636-21-97).




Temat: Wezły chłonne co wiecie na ten temat piszcie szybko
Powiększone węzły chłonne szyi
DEFINICJA
Szyja stanowi okolicę, w której węzły chłonne bardzo często ulegają powiększeniu. Najczęstszą przyczyna limfadenopatii w tej okolicy są przede wszystkim procesy zapalne.
OBJAWY I PRZEBIEG
Wśród procesów zapalnych powodujących powiększenie węzłów chłonnych szyi należy wymienić zakażenia bakteryjne, wirusowe i grzybicze. Ich pierwotnym źródłem są zakażenia: zębów, dziąseł, warg, podniebienia, migdałków, języka, gardła, przełyku, krtani, nosa i zatok przynosowych oraz uszu. Odczyn zapalny węzłów przejawia się ich powiększeniem oraz często bolesnością, nacieczeniem, rozmiękaniem, a niekiedy przejściem w postać ropnia. Towarzysza temu zwyżki temperatury. Na szyi zmianom zapalnym najczęściej ulegają węzły chłonne podżuchwowe i przyżuchwowe, rzadziej przyusznicze i zamałżowinowe. Gronkowce, paciorkowce i inne bakterie nieswoiste powodują ostro narastający proces zapalny, a węzeł chłonny przyjmuje kształt obłego, bolesnego guza o gładkiej powierzchni i niewielkiej ruchomości w stosunku do podłoża. Odmiennie przebiega powiększenie węzłów chłonnych w zakażeniach swoistych np. gruźliczym. Węzły chłonne są spoiste, z nieznaczną bolesnością, mogą tworzyć zrosty między sobą i skórą oraz tworzyć przetoki. Powiększone węzły chłonne szyi mogą być miejscem wyjścia procesu nowotworowego oraz przerzutów nowotworowych. Wśród nowotworów wychodzących z węzłów chłonnych między innymi okolicy szyi należy wymienić chorobę Hodgkina (ziarnica złośliwa). Chorobie towarzyszą oprócz limfadenopatii objawy niestałe: wyraźnie przyspieszone OB, leukocytoza z limfocytozą i eozynofilią, niedokrwistość, gorączka, nocne poty, powiększenie śledziony, świąd. Wychodząc początkowo z pojedynczego węzła chłonnego choroba zajmuje sąsiadujące węzły chłonne, zlewające się ze sobą i tworzące zbity, źle przesuwalny pakiet. Węzły chłonne szyi mogą być również punktem wyjścia złośliwego chłoniaka niehodgkinowskiego oraz miejscem przerzutów różnych nowotworów.
WEZWIJ LEKARZA, GDY...
Każde powiększenie węzłów chłonnych okolicy szyi wymaga konsultacji lekarskiej. W przypadku stwierdzenia zmiany o charakterze zapalnym konieczne jest zastosowanie antybiotykoterapii, czasami także zabiegów laryngologicznych czy stomatologicznych w zależności od punktu wyjścia zakażenia (jama ustna, zatoki oboczne nosa i tp). Szczególnej uwagi oraz wdrożenia sprawnego postępowania diagnostycznego i terapeutycznego wymagają węzły chłonne podejrzane o rozrost nowotworowy lub przerzut nowotworowy. Każdy taki węzeł jest wskazaniem do jego chirurgicznego pobrania w całości i badania histopatologicznego. Należy pamiętać, że nie każde powiększenie węzłów chłonnych szyi jest związane z toczącym się procesem patologicznym. Bywa, że jest skutkiem przebytego stanu zapalnego i wówczas węzeł taki (często ulegający zwłóknieniu) wymaga jedynie obserwacji.
LECZENIE DOMOWE
Leczenia domowego nie ma. Należy przestrzegać zaleceń lekarskich.

http://www.forumpediatryc...5%82onne%20szyi



Temat: Promienica?
Imię królika: Kłapcia
Rasa: Baran francuski
Wiek: 7 miesięcy
Płeć: po kastracji
Używany do rozrodu: Nie
Waga: ponad 1,5 kg
Kolor futerka: brąz
Kolor oczu: ciemny brąz

Królik w grudniu zaczął obgryzać łapkę. Wet myślał na początku, że to bakteria beztlenowa z sianka, która może dostała się podczas skoku królika, gdy ten być może nadwyrężył sobie paznokieć o blat, gdy skakał. Od 12 do 18.12.2003r dostawał antybiotyk, a wet myślał ze to martwica i czekaliśmy aż odpadnie martwa część palca. Potem była przerwa świąteczna, palca odpadło za dużo, czyli wystawała kość, którą wet usunął. Potem znów antybiotyk i od 13.01 codziennie. Dziś po tym jak wet nie mógł wydusić ropy (wyduszał zawsze gdy była przerwa miedzy antybiotykowa),a czuł ze fragment stopy jest miękki, rozciął skalpelem i wyleciało cos jak pasta do zębów i trochę krwi. Znów dal antybiotyk i odkaził czymś żółtym i bardzo odkażającym czy żrącym nawet i wprowadził mnie w temat że to promienica, ale teraz dopiero mógł to stwierdzić, gdyż zazwyczaj promienica jest w okolicach głowy, a tu tylna noga, dobre samopoczucie. Tak wiec szukam teraz informacji i na ten temat.
Wet ma się skontaktować z chirurgami i innym wetem i mają ustalić co z tym robić - czy leczyć długo(on tak woli ale nie wie czy to dobre w tym przypadku), czy amputować.
Mówi, ze woli nie amputować, bo psom i kotom amputuje się np.2 palce z tego powodu, ale królik ma tak małe paluszki – i już nie ma 1 paluszka - że nie wiadomo czy to jest technicznie wykonalne i amputacja wówczas może dotyczyć całej stopy albo dalej, gdyż raczej nie zostawiają kikuta, gdyż zwierze podpiera się kikutem i wbija sobie różne rzeczy i często wraca na kolejna amputacje.
Pisze to wszystko, by zapytać, co Pani o tym myśli i radzi. Może ma Pani jakiś pomysł na który bydgoscy weterynarze nie wpadli albo rodzaj leku, antybiotyku itd.
Bardzo dziękuję, jeśli udało się pani zmęczyć tą długą lekturą, ale nie wiem już co robić, a żal mi królisia.( on sam ma bardzo dobry humorek, jakby nic się nie stało, tylko obżera tą nogę czasem).
Pozdrawiam i czekam na szybką odpowiedź.

Witam,
W przypadku Pani króliczka mamy do czynienia z ropowicą stopy (ropowica = miejscowe ropne zapalenie tkanki łącznej i/lub naczyń chłonnych szerzące się przez ciągłość lub kontakt). Stan taki niestety nie wróży nic optymistycznego. Aby wiedzieć jaka bakteria wywołała taki stan należy KONIECZNIE pobrać wymaz. Bez tego nie można mówić że to promienica, równie dobrze może to być Pasteurelloza. Osobiście śmiem wątpić w tą promienicę stopy. Dla Pani wiedzy napiszę jednak kilka słów o promienicy.

Promienicę wywołują G(+) bakterie należące do rodzaju Actinomyces. Są dość oporne na wpływ warunków środowiskowych – giną w temperaturze 55-65 stopni C po 10 minutach, w stanie wysuszonym w chłodni mogą przeżywać kilka miesięcy.
Są to bakterie „warunkowo chorobotwórcze” – tzn. że aby wywołały chorobę muszą dojść jakieś dodatkowe czynniki – np. spadek odporności u króliczka. Bakterie te znajdują się naturalnie w jamie ustnej króliczka i nic się nie dzieje. Nie penetrują one nieuszkodzonej skóry ani błony śluzowej Dopiero, gdy np. błona śluzowa jamy ustnej ulegnie uszkodzeniu może dojść do rozwoju choroby (u królików duże znaczenie ma twardy pokarm, zwłaszcza łodygi traw, które kłują błonę śluzową podczas jedzenia i mogą w ten sposób ułatwiać penetrację bakterii).
Rozwój choroby zależy od zjadliwości zarazka oraz odporności króliczka. Choroba występuje w postaci drobnych guzków zlokalizowanych najczęściej na głowie - w mięśniach i tk.łącznej policzków, dziąseł, warg,, krtani, na języku oraz w kościach szczęki i żuchwy (żuchwa może ulec nawet 3-krotnemu powiększeniu). Guzki te łącząc się tworzą duże guzy. Guzy promienicze rzadko lokalizują się w innych miejscach – a jeśli, to są to raczej narządy wewnętrzne. Guzy te, gdy ulegają rozpadowi, doprowadzają do powstawania owrzodzeń oraz przetok z których wypływa ropa. Mogą one także ulegać zwapnieniu.
Co prawda szansa na możliwość zakażenia człowieka od królika jest minimalna, należy jednak zachować ostrożność przy opiece nad chorym króliczkiem, zwłaszcza, jeśli mamy skaleczoną skórę.
Tyle o promienicy.

Jeśli chodzi o leczenie Pani króliczka – myślę, ze nie ma na co czekać. Trzeba szybko wyciąć chore tkanki wraz z marginesem (tak jak się to robi w przypadku nowotworów) – jeśli proces dotyczy palców - i dodatkowo poprowadzić długoterminową terapię antybiotykową, wcześniej przeprowadzając badanie, na jakie leki, bakterie, które wywołały taki stan są wrażliwe. To daje szansę wyleczenia. Jeżeli możliwe jest doprowadzenie do usunięcia chorych tkanek poprzez amputację palców – a zabieg taki jest to technicznie MOŻLIWY mimo małych paluszków – to dobrze, jeśli natomiast chodzi o amputację łapy... niestety nie jestem w tym przypadku optymistką. Tylne łapy są królikowi bardzo potrzebne. Osobiście nie widziałam królika bez tylnej łapy, ale sprawdzałam jeszcze w literaturze. Dr. Frances Harcourt-Brown, która jest niewątpliwym autorytetem w medycynie weterynaryjnej dotyczącej królików również nie poleca takiego zabiegu. Usunięcie chorej kończyny powoduje zbyt duże obciążenie pozostałych kończyn i kończy się to wrzodziejącym zapaleniem skoku na drugiej kończynie – chorobie, która leczy się bardzo źle i często kończy się eutanazją zwierzątka.
Szkoda, że nie mogę napisać nic bardziej optymistycznego. Mam nadzieję, że operacja się uda i wszystko będzie dobrze.




Temat: Problem w leczeniu kanałowym
Witam serdecznie,

Mam stomatologiczny problem ciągnący się już parę lat i chciałabym prosić o opinie stomatologów.

Otóż dobre kilka lat temu miałam trutą lewą górną czwórkę. Całą noc wyłam z bólu. Dentystka powiedziała, że widocznie trucizna trafiła na dziąsło i dlatego tak bolało. Następnego dnia po truciu dokończyła leczenie zalepiając zęba. Tuż po plombowaniu nad zębem wyczułam w dziąśle taką małą gulkę, która z czasem przesunęła się nad jedynkę. Mogłam ją wyczuć pod palcem przy przegrodzie nosowej. Bardzo mnie to niepokoiło, bo zachowywało się to jakby zbierała się tam ropa. Pytałam kilku stomatologów o to i każdy mi mówił, że "pewnie wypełnienie zostało przepchnięte do zatoki i przewędrowało" oraz że "skoro nic się z tym nie dzieje, to nie ma po co tego ruszać". Nie uspokoiły mnie takie wyjaśnienia, ale nie mogłam zmusić nikogo żeby się tym zainteresował. Zostawiłam więc to w spokoju. Po jakimś czasie jednak na dziąśle nad jedynką pojawił mi się mały bąbel ropy, który moim zdaniem miał swoje połączenie z tą gulą koło nosa. Ropa napierała aż któregoś dnia bąbel pękł i wyciekła ropa dając ogromną ulgę. Żaden ząb mnie nie bolał ani nie dawał odczucia jakby był pod ropą. Odczuwałam jedynie dyskomfort od rozsadzającej dziąsło ropy i niepokoju. Udałam się do następnej z kolei stomatolog ze zdjęciami. Pani dentystka z początku bardzo się zaniepokoiła, bo podejrzewała olbrzymią przetokę idącą znad czwórki, ale ponieważ zdjęcia na to nie wskazywały postanowiła jeszcze to sprawdzić przed wysłaniem mnie na konsultację do specjalisty w tej dziedzinie. Rozwierciła mi trójkę żeby sprawdzić czy ząb jest żywy. Na szczęście bolał. Rozwierciła więc jedynkę. Okazało się, że ząb jest martwy (ząb ten nigdy nie był truty ani nie miał dziury). Pani stomatolog rozpoczęła więc leczenie kanałowe. Kilka razy zakładała mi lekarstwa aż w końcu założyła mi lekarstwo na 3 miesiące. Wszystko szło dobrze, rana po ujściu ropy na dziąśle powoli się zabliźniła. Przyszła kolej następnej wizyty (tym razem udałam się do centrum stomatologicznego, bo pomyśłałam, że tam będę miała bardziej wyspecjalizowaną opiekę - jestem alergikiem i dość trudnym pacjentem). Dentystka wyjęła lekarstwo i założyła watkę żeby zobaczyć czy nie ma już wysięku. Niestety okazało się, że jeszcze coś tam wycieka, więc założyła lekarstwo na chyba 2 tygodnie. Ząb był już czysty, ale przy płukaniu wypadały jakieś "kłaczki ropy" i dostałam tym razem watkę nasączoną czymś tam na bardzo krótko. Pani stomatolog uważała, że ząb będzie juz gotowy do zaplombowania, ale ja jednak czułam, że coś z tym zębem jest nie tak. Dentystka mówiła, że to normalne odczucie martwego zęba, ale to do mnie nie przemawiało, bo teraz obie jedynki mam martwe, a jednak ta druga "czuje się" całkiem normalnie. No i miałam rację, bo po wyjęciu watki poczułam jakby mi coś od środka rozsadzało zęba. Nie był to ból, ale takie rozpieranie, które minęło powoli po przepłukaniu kanału. Teraz mam założoną samą watkę i miałam brać przez pięć dni co osiem godzin Metronidazol. I tu się zaczynają schody, bo ja źle znoszę ten Metronidazol, a gulka koło nosa rośnie i jest coraz gorzej.

Problem w tym, że jestem alergikiem i nie wiem do końca co może mnie uczulić. Wiem, że jestem uczulona na salicylany. Jestem na diecie aspirynowej. Oprócz uczulenia na salicylany objawiającego się przewlekłą pokrzywką i obrzękami zdarzały mi się też inne reakcje alergiczne. Miałam wstrząs anafilaktyczny po Doxycylinie w kapsułkach. Drugi raz miałam wstrząs do dzisiaj nie wiadomo od czego. Ostatnio pojawił mi się nowy dla mnie rodzaj pokrzywki i nie ustaliłam jeszcze do końca co ją powoduje. I to jest problemem w wyleczeniu tego ropnego stanu, bo lista leków, których nie mogę brać jest bardzo długa. Sama zaproponowałam dentystce Metronidazol, bo już go kiedyś brałam i nic mi po nim się nie działo. Niestety teraz próbowałam już trzy razy i za każdym razem po trzeciej dawce mam nudności, zgagę i odbija mi się. Nie wiem co mam robić. Jak to możliwe, że nagle mam takie niepożądane objawy? Czy zmiana stosowania z co 8 na co 12 godzin będzie miała bardzo duży wpływ na leczenie? Zastanawiam się, bo może wtedy nie miałabym takiej złej reakcji.

Może ktoś stwierdzi, że jestem przewrażliwiona, ale tak samo było z Doxycyliną. Przy pierwszej dawce nic mi nie było, po drugiej miałam mdłości, ale po trzeciej... nawet wolę tego nie wspominać.

Czy ktoś z Państwa spotkał się już z takim przypadkiem alergika i wie może jakie lekarstwo możnaby mi włożyć do tego zęba bez niepokoju czy źle zareaguję na jod czy jakiś inny składnik? Co ja mam z tym zrobić i skąd bierze się ta ropa?

Nie jestem z wykształcenia stomatologiem i nie mam pojęcia czy takie cudo jak przepchnięcie wypełnienia jest mozliwe i czy jest możliwie żeby tak sobie to wędrowało. Obecna dentystka powiedziała, że nie jest możliwe żeby ta ropa pochodziła z zatok, bo jest ona skupiona przy korzeniu jedynki, a gdyby to było w zatoce, czułabym to w podniebieniu.

Bardzo proszę o pomoc w tej sprawie

Mam też inny problem, który spędza mi już sen z powiek. Mam do usunięcia ósemkę, a żaden stomatolog nie chce mi powiedzieć jakie znieczulenie możnaby bezpiecznie zastosować w moim przypadku. Ja się na tym nie znam. Jedni dentyści najpierw mówią, że to żaden problem, a potem unikają leczenia u mnie zębów wymagających znieczulenia. Drudzy sami nie są pewni. Natomiast trzeci mówią, że "najwyżej będą mnie ratować".

Nie chcę zmieniać dentystów jak rękawiczki, ale jak słyszę takie coś to włos mi się jeży. Ja chcę po prostu wyleczyć zęby, a nie eksperymentować na żywym organizmie.

Będę bardzo wdzięczna za wszelką pomoc.