Patrzysz na posty wyszukane dla hasła: przetwory domowe wina nalewki





Temat: A do sledzika...

A zatem. Watek o piciu. Jak to miedzy kulturalnymi ludzmi. O wyzszosci Jim Beama nad Jackiem Danielsem (niekwestionowanej, rzecz jasna), o tym jak to wszyscy czekamy na przepis na pigwowke oraz zeby sie Kiwaczek mial gdzie chwalic nalewkami.
No to, kiwaczku drogi, udowodnij mi wyższość nalewki nad winem domowym!
Wino domowe ma bukiet, moc i urok. I tradycje. A nalewka... Eh, szkoda gadać!

Przepis: wejść do piwnicy, zebrać wszystkie przetwory które nie zeszły oprzez ostatnie 10 lat (sok czeremchowy, przesłodzona konfitura z czarnej porzeczki, galaretka z czerwonej, gruszki...), zasypać cukrem, dodać drożdże. nie pracowało - dodać jeszcze drożdży. Po burzliwej i długotrwałej fermentacji dodać ćwiartkę spirytusu na baniak i odstawić do chłodku na trzy lata leżakowania.

Wybacz - ale według moich koncepcji dotyczących alkoholów różnego rodzaju trunek taki nazwać winem to jednak jest nadużycie.

Ale skoro coś takiego nazywasz świetnym winem, to widać, że z dobrymi nalewkami wytrawnymi, robionymi według bardzo wiekowych receptur nie miałeś jeszcze do czynienia. I pod pojęciem nalewki rozumiesz coś sprzedawanego w sklepach monopolowych jako Nalewkę Babuni. :P

EDIT: do Olafa - o piwie się nie wypowiadam bo w tym temacie jestem zdecydowanie niekompetentny. Ja tego nie pijam i pijać nie będę. ;)






Temat: Małgorzata Caprari - kontakt
Rzeczywiście pisze o jedzeniu!
Znalazłam to:

http://wysylkowa.pl/ks403221.html

Nalewki likiery i wina domowenalewki likiery i wina domowe
Małgorzata Caprari

Małgorzata Caprari - Kuchnia włosko-polska i polsko-włoska KDC

• Małgorzata Caprari - Pikantne i słodkie przetwory domowe KDC Klub Dla Ciebie

• Małgorzata Caprari - Kuchnia włosko-polska i polsko-włoska Klub Dla Ciebie

• Caprari Małgorzata - Przesadnik kynologiczny czyli jak wytrzymać z każdym psem IKON







Temat: Ostatnio czytane

A kto to jest? I jaka to literatura, gdzie szukać? Nazwisko niezbyt znane, konkretniej: wcale.

Ależ proszę Cię bardzo!
Jedyne Praktyczne Przepisy 456 sprawdzonych przepisów
Ćwierciakiewiczowa Lucyna
Opis:
Skarbnica tradycyjnych przepisów, opartych na naturalnych zdrowych produktach. W książce znajdują się przepisy na: ciasta, nalewki, konfitury, kompoty, owoce w cukrze, galaretki, soki i syropy, lody, marynaty, sery, wędliny, wódki, likiery, wina domowe i wiele innych. Książka będzie doskonałą pomocą w prowadzeniu domu przez cały rok. Jest utrzymana w klimacie dziewiętnastowiecznego domostwa, pełnego ciepła, zapachów, ziół, przetworów w spiżarni, cynowych naczyń.



Temat: A do sledzika...
ehh, profani. DROżDżE! DROżDżE!!!
Zerkam w ten jakże słuszny temat, a oni tylko o nalewkach. Słodkie nalewki są zue. Zdecydowanie. Wytrawne - i owszem.

W zyciu upiłem się raz. Domowym winem nieznanej mocy. Przepis: wejść do piwnicy, zebrać wszystkie przetwory które nie zeszły oprzez ostatnie 10 lat (sok czeremchowy, przesłodzona konfitura z czarnej porzeczki, galaretka z czerwonej, gruszki...), zasypać cukrem, dodać drożdże. nie pracowało - dodać jeszcze drożdży. Po burzliwej i długotrwałej fermentacji dodać ćwiartkę spirytusu na baniak i odstawić do chłodku na trzy lata leżakowania. To + setka żubrówki + to co wypiłem po urwaniu taśmy - braki w pamięci obejmują jakieś trzy godziny :)

A najlepsze to fińskie piwo Lapin Kulta jest :)




Temat: Piwnica naturalna - ziemianka


Zauważ też że obecnie zwykle buduje się domy na mniej odpowiednich
gruntach niż drzewiej bywało ...
;-)

Bywałem i w takich piwniczkach i takich "nowoczesnych" też.


Lepianka (piwniczka) wybudowana z bloczków betonowych (pozostałych po
budowie) na głębokość 2m.
Całość zaizolowana przeciwilgociowo (lepik, folia),  zero izolacji termicznej
(bo nie o to przecież chodzi).
Jako posadzka beton pozostały po laniu fundamentów na podsypce z piachu
i kamieni - nie wiem jaka grubość - ile tam zostało w beczkach ;)) - tak
na oko z 15cm.
Bez wentylacji, drzwi standardowe - uszczelnione fabrycznie + uszczelki
okienne na framugach.
Próg podniesiony (przez wzgląd na opady), schody zadaszone na prawie
całej długości - zastanawiam się czy ich całkiem po bokach nie zabudować
- ale trochę boję się stęchlizny.
W piwniczce domowe przetwory, wina, nalewki, wędzonki .. + dwa krzesełka
i stolik (czasem nie chce się wychodzić :))
Temperatura w zimie - około 8~10 stopni, w lecie około 15, w największe
mrozy w tym roku (-29) termometr zarejestrował +3 stopnie.
Całość konstrukcji oczywiście zasypana ziemią (w formie "czapy") na
której posadziłem krzewy.

Cóż więcej ... koszt niski (jeśli robimy razem z resztą budowy),
satysfakcja gwarantowana.

Jedyne co muszę zmienić, to obłożyć styropianem i następnie cegłą
ścianki schodów - na razie jest częściowy szalunek.
Chodzą mi też po głowie drzwi podwójne - jedne (zewnętrzne) normalne,
drugie - wewnętrzne - w formie włazu jako dodatkowe uszczelnienie.
Trzeba pamiętać o lekkim poszerzeniu przedsionka (względem schodów) bo
drzwi się nie otworzą - lekka trauma ;)

Zapach stęchlizny skutecznie eliminują zerwane na wiosnę i w lecie tzw.
krzoki - czyli pęczki wszelkiej maści ziół z łąki obok.

Wszystkie materiały to pozostałości z budowy, drzwi ze śmietnika (sąsiad
wyrzucił), schody ułożyłem z zerwanych i przeznaczonych do wyrzucenia
kawałków płyt chodnikowych, koszt robocizny minimalny (przy całości
budowy), półki z selgrosa ;)

Pewnie da się ładniej, ale ... też nie do końca o to chodziło.